DZIŚ

Dzień Praw ZwierzątMiędzynarodowy Dzień Różnorodności Biologicznej

CZY WIESZ, ŻE

Ponad 80% gmin zleciło NGOs realizację zadań publicznych, przeznaczając na to łącznie ok. 1mld 200 mln zł (2009 r.).

Zasłyszane w Alzheimer Cafe

Jak pomóc osobie chorej na Alzheimera i osobie, która się nią opiekuje? Wokół tego pytania 19 września toczyły się rozmowy w Alzheimer Cafe, czyli w kawiarni Kafeteka przy ul. Poznańskiej 11.

Wiadomość archiwalna

A A A

2008-09-26, 12.44
Spotkanie zostało przygotowane przez Polskie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera. Przy kawie można było porozmawiać z: psychologiem Alicją Sadowską, prof. neurologii Marią Barcikowską-Kotowicz, psychiatrą Agnieszką Borzyn i pielęgniarką Aldoną Ekiert.
Koordynatorką rozmów jest Alicja Sadowska.
- Skąd pomysł na Alzheimer Cafe?
- Idea Alzheimer Cafe powstała w 2002 roku w Belgii. Tam jest mnóstwo takich miejsc.
- Na czym polega?
- Chodzi o to, żeby pomóc człowiekowi, który ma w domu chorego i nie musi sobie z tym poradzić. Alzheimer Cafe to jeden ze sposobów pomocy ludziom. Można przyjść po południu na kawę i przy okazji rozmawiać z tymi, którzy się na ich problemach znają. Właścicielki kawiarni Kafeteka mają do pomysłu Alzheimer Cafe rewelacyjne podejście.
Na Alicję Sadowską czekają młodzi ludzie.
- Skąd się dowiedzieliście o Alzheimer Cafe?
- Z jakiejś strony internetowej.
- A dlaczego tu jesteście?
- Opiekujemy się moją babcią. Rok już choruje. Chcieliśmy się zapytać, czy lekarz odpowiednio ją leczy.
- A kawiarnia to dobre miejsce?
- Tak, nie ma kolejek. I nie ma szpitalnego klimatu.
Do stolika podchodzi starszy pan.
- Chyba mam Alzheimera.
- A skąd pan wie?
- Wszedłem do Internetu i tam jest wszystko napisane.
Na fotelu siedzi starsza pani. Wygląda na bardzo zmęczoną.
- Dlaczego pani tutaj przyszła?
- Po wsparcie, bo mam chorą matkę. Pozostała rodzina się nią nie interesuje. Poszukuje do niej odpowiedniej opiekunki, bo nie wytrzymuję już psychicznie.
- Uważa pani, że kawiarnia, to dobre miejsce na rozmowy o tak trudnych sprawach?
- Tak, bo jest luźniejsza atmosfera niż w szpitalu i, dzięki temu można swobodniej porozmawiać. Nie czuje się takiej suchej relacji pacjent – lekarz. 
Kawę roznosi Anka, właścicielka Kafeteki.
- Dlaczego chciałaś, żeby kawiarnia brała udział w Tygodniu Obywatelskim?
- Po pierwsze to ważna i ciekawa inicjatywa. Po drugie jestem za tym, żeby łączyć organizacje z neutralnym miejscem. Skończyłam socjologię i społeczne problemy nadal mnie interesują. Wyszłam nawet dzisiaj z inicjatywą, aby spotkania Alzheimer Cafe odbywały się w mojej kawiarni co miesiąc. I ten pomysł spodobał się Alicji Sadowskiej z Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera.
źródło: inf. własna
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!

SKOMENTUJ

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora.


KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.