VIII OFIP. Rozmawiać mimo różnic [patronat ngo.pl]
autor(ka): Magda Dobranowska-Wittels, ngo.pl
Patriotyzm, poszanowanie dla prawa, prawa człowieka, codzienna solidarność, wrażliwość na prawa i wolności drugiego człowieka – to tylko niektóre z wartości, które zostały przywołane podczas inauguracyjnej sesji VIII Ogólnopolskiego Forum Inicjatyw Pozarządowych, które 8 września 2017 r. rozpoczęło się w Warszawie.

– Chcemy Państwa namówić, aby w ciągu tych dwóch dni powrócić do wartości, wokół których budujemy trzeci sektor – zachęcali organizatorzy z Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych (OFOP) witając gości przybyłych na VIII Ogólnopolskie Forum Inicjatyw Pozarządowych (OFIP).

W tym roku to, odbywające się co trzy lata, dwudniowe święto działaczy i działaczek społecznych, a także organizacji pozarządowych, 8 i 9 września zagościło na Uniwersytecie Warszawskim.


Sprawy maxi

VIII Forum Ogólnopolskie Forum Inicjatyw Pozarządowych rozpoczęło się od mikro wykładów o maxi sprawach. Wprowadzeniem do rozważań o podstawowych wartościach ważnych w działaniach społecznych było wystąpienie Jana Jakuba Wygnańskiego.
 

– Byliśmy już w takim miejscu, gdy uważaliśmy, że czas działa na naszą korzyść. Trzy lata temu, podczas OFIP-u zbieraliśmy podpisy pod listem solidarności z organizacjami węgierskimi. Mieliśmy złoty róg, teraz chyba go nie mamy. Musimy go dalej szukać. I to nie jest kwestia ostatnich kilkunastu miesięcy – mówił Jakby Wygnański podczas pierwszej sesji plenarnej zatytułowanej „Więcej kochać i rozumieć… wolność +”. – Historia się nie skończyła, ona niebezpiecznie przyspieszyła.

Według Wygnańskiego, to czego jesteśmy świadkami nie jest przypadkowe. I nie jest związane z żadną ideologią, lecz strategią walki o władzę, w której wykorzystuje się znane od dawna mechanizmy: deprywacji ekonomicznej (lub ograniczenia tego, co mamy lub czym musimy się podzielić), budowanie lęku wobec „obcego”, głoszenie istnienia „elit nieczułych na głos zwykłego obywatela”, rozpowszechnianie poglądów o spiskowej naturze zdarzeń, arogancja wobec faktów (gdy racjonalna dyskusja zastępowana jest emocjami).

Jakub Wygnański przywołał konstrukt człowieka masowego (opisywany przez badaczy, socjologów od 20 lat).

– Człowiek masowy, uznał, że w zasadzie nie ma nic większego niż on sam. Triada: piękno – dobro – prawda, przetłumaczona na liczbę pojedynczą daje egoizm, narcyzm i taki rodzaj prawdy, która obiektywnie nie musi istnieć, w której jedyne, co jest prawdziwie, to moja emocja. Tylko ona mi nie kłamie. Wyhodowanie takiego człowieka masowego jest pożywką wszystkich znanych totalitaryzmów – mówił Jakub Wygnański, którego zdaniem podstawową szczepionką na to zjawisko jest społeczeństwo obywatelskie.

Pokazując zdjęcia z węgierskiej kampanii informacyjnej skierowanej przeciwko Georgowi Sorosowi (w której wizerunek Sorosa umieszczany był na podłodze w środkach komunikacji miejskiej), Wygnański wyraził nadzieję, że do podobnych sytuacji w Polsce nigdy nie dojdzie.

– Najbardziej boli mnie w tej chwili to, że w ogóle muszę rozważać działania mojego państwa, które mogą być wrogie wobec ludzi takich jak ja i takich, jak wy. Nikt z tutaj obecnych na to nie zasłużył – zauważył. Do żywienia takiej obawy upoważniają różne sygnały płynące ze strony rządzących, m.in. głoszenie poglądu, że w środowisku organizacji pozarządowych (szczególnie w kwestii ich finansowania) nie ma żadnych reguł i należy te sprawy uporządkować, że małe, lokalne organizacje są poszkodowane, że angażowanie się w sprawy publiczne jest wymierzone w podstawy państwowości. Niepokojące jest także naruszanie jest zasady pomocniczości oraz podważanie zasadności istnienia społeczeństwa obywatelskiego.

Rozmawiać mimo różnic

Co należy robić?

– Nie ustępować. I robić swoje. Budować zaufanie i kapitał społeczny, dostarczać usług, pielęgnować zaangażowanie w sprawy publiczne, chronić wolności, chronić słabszych, prowadzić rzecznictwo, zapobieganie przemocy, formować liderów – wyliczał Jakub Wygnański. – Jako środowisko powinniśmy opanować umiejętność rozmawiania mimo różnic, nie dać się rozgrywać, zachować suwerenność, prostować fakty, nie ulegać propagandzie, szukać niezależnych źródeł energii, także w kontekście pieniędzy. Nie dajmy sobie ukraść patriotyzmu. Bądźmy szczęśliwi, że za Polskę nie trzeba umierać, wystarczy dla niej żyć.

Zdaniem Wygnańskiego musimy być także solidarni wewnątrz sektora (z innymi branżami, np. organizacjami ekologicznymi), ale też z innymi środowiskami (np. mediami). Powinniśmy także pielęgnować cnoty obywatelskie, inaczej zrozumieć polityczność oraz leczyć Polskę z pęknięć.

– Należy szukać pretekstów, aby zrobić coś razem – zachęcał Jakub Wygnański. – Dobra okazja to obchody 100-lecia Polskiej niepodległości.
 


Patriotyzm

Dopełnieniem głosu Jakuba Wygnańskiego były wystąpienia pięciu gości VIII OFIP-u, którzy mówili o swoich doświadczeniach związanych z takimi wartościami (bliskimi trzeciemu sektorowi), jak patriotyzm, szacunek dla prawa, prawa człowieka, codzienna solidarność oraz wrażliwość i uważność na innych.

– W patriotyzmie najważniejsze jest silne poczucie wspólnoty i przedkładanie jej nad dobro swoje, uznanie za wartość najwyższą dobrą swojego narodu – mówiła Anna Jakubowska "Paulinka", uczestniczka Powstania Warszawskiego. – W czasie wojny zawierało się to w haśle „Bóg – Honor – Ojczyzna”, chociaż bardzo rzadko było ono wypowiadane.


Anna Jakubowska zwróciła jednak uwagę, że równie istotne jest zrozumienie i szacunek dla uczuć patriotycznych innych ludzi, nierzadko o odmiennych poglądach politycznych i religijnych.


Szacunek dla prawa

System prawny jest procesem, który powinien chronić godność, a więc i wolność obywatela. Nierzadko jednak naruszał on te wartości. Nie zabezpiecza przed tym demokracja. Szansę taką daje trójpodział władzy, w którym chodzi przede wszystkim o to, by trzy wzajemnie kontrolujące się władze uniemożliwiły zapanowanie jednej z nich nad społeczeństwem, nad ludzką wolnością – mówił z kolei prof. Adam Strzembosz, były przewodniczący Sądu Najwyższego. Zwrócił on także uwagę na różnicę między lex (twardymi zapisami prawa) a ius (stosowaniem tego prawa w określonym kontekście).
 


Prawa człowieka

– Prawa człowieka to wiązka praw, które uznajemy za wartościowe dla każdego człowieka – tłumaczyła prof. Ewa Łętowska, pierwsza Rzecznik Praw Obywatelskich. – To, co nam daje prawo i to co nam dają prawa człowieka to system dwóch sit. To, co przepuści sito prawa, musi przejść jeszcze przez sito praw człowieka.
 


– Prawa człowieka uczyniły z poddanych rządzonych, a z rządzonych – obywateli. Obywatele jednak powinni mieć możliwość wypowiedzenia się, partycypacji – to decyduje o tym, że jesteśmy obywatelami – mówiła prof. Łętowska. – Wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiej osoby. W ustaleniu granicy pomaga koncept proporcjonalności. Bądź umiarkowany w swojej wolności. Wolność słowa nie znaczy, że możesz obrażać innych. Pohamuj swój egoizm w korzystaniu z tego, co ci się należy.

Pierwsza Rzecznik Praw Obywatelskich zwróciła też uwagę, że prawa człowieka zabezpieczają przed opresjonowaniem mniejszości, ale mówiła także o tym, że mogą być one nadużywane, naruszane i wykorzystywane do manipulacji.

– Uważajmy! Jeżeli dłuta używa się zamiast śrubokrętu, to ono się popsuje – apelowała prof. Łętowska.
 

Solidarność

– Pozwalam sobie w tym towarzystwie przypomnieć etos Solidarności, ponieważ czuję się na nim wychowany, pomimo że – w mojej ocenie – za mojego świadomego życia w świecie polityki był on już martwy – mówił Ignacy Dudkiewicz, nasz redakcyjny kolega, a jednocześnie redaktor Magazynu Kontakt, działacz Klubu Inteligencji Katolickiej i członek Wspólnoty St. Egidio. – Dlatego pozwalam sobie go przypomnieć, ponieważ uważam, że jeśli jeszcze gdzieś bywa on kultywowany, to właśnie w organizacjach pozarządowych i organizacjach społecznych.
 


Solidarność dnia codziennego – według Dudkiewicza – oznacza być z tymi, którzy tego potrzebują: z bezdomnymi, chorymi, uchodźcami, dyskryminowanymi mniejszościami, osobami zastraszanymi i upokarzanymi. Tych ludzi nie trzeba szukać daleko.

– Dokąd oni są, mamy co robić – mówił Ignacy Dudkiewicz. – Musimy nieść im doraźną pomoc i jednocześnie walczyć o zmiany systemowe. Jedno i drugie jest potrzebne. Jeżeli chcemy być naprawdę solidarni, musimy pamiętać, że dyskusja o wyższości działań doraźnych nad systemowymi zbyt często w debacie publicznej służy przykrywaniu bezczynności i jednych, i drugich.
 

Wrażliwość

Waja Jabłonowska z Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek w Gdańsku (sama pochodząca z rodziny uchodźczej) mówiła o problemach związanych z językiem i wartościami, które pojawiają się w publicznej debacie na temat obecności uchodźców i uchodźczyń w Europie i w Polsce. Zwróciła uwagę, że konieczna jest wrażliwość: uczulenie na to, że człowiek ma prawo do równości i godności.
 


– Marzy mi się dzień, kiedy wrażliwość na drugiego człowieka nie zamknie się w dobroczynności, ale będzie wspólnym staniem na granicy praw i godności uchodźców i uchodźczyń, którym obecnie się tego odmawia.


Dowiedz się, co ciekawego wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych.
Odwiedź serwis wiadomosci.ngo.pl.

źródło: inf. własna [ngo.pl]
data publikacji: 2017-09-08
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!