Przejdź do treści głównej

Ogólnopolski Konkurs Grantowy Programu Równać Szanse 2014 o dobę dłużej!

autor(ka): Paweł Walecki
2014-03-10, 09:53
Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży przedłuża o 24 godziny termin składania wniosków w Ogólnopolskim Konkursie Grantowym Programu "Równać Szanse" Polsko - Amerykańskiej Fundacji Wolności. Program skierowany jest do organizacji pozarządowych z miejscowości do 20 tysięcy mieszkańców. Dotacja przeznaczona jest na działania trwające 15 miesięcy realizowane pomiędzy 1 lipca 2014 r. a 30 listopada 2015 r.

Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży przedłuza termin składania wniosków w "Ogólnopolskim Konkursie Grantowym" w ramach Programu "Równać Szanse 2014" Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności do 11 marca 2014 r. do gosziny 12:00.

Celem konkursu jest wyrównanie szans młodych ludzi na dobry start w dorosłe życie poprzez rozwój umiejętności społecznych przydatnych zarówno w ich obecnym, jak i dorosłym życiu.

O dotacje do 40 000 zł na działania trwające 15 miesięcy realizowane pomiędzy 1 lipca 2014 r. a 30 listopada 2015 r. (prowadzone ze stałą, minimum 20-osobową grupą młodzieży w wieku 13-19 lat) mogą ubiegać się organizacje pozarządowe z miejscowości do 20 tysięcy mieszkańców.

Ogólnopolski Konkurs Grantowy składa się z dwóch etapów. W pierwszym etapie konkursu wnioskujący przygotowują diagnozę środowiska lokalnego, w drugim (do którego zakwalifikuje się część wnioskujących) organizacje przygotują plan 15-miesięcznych działań zgodnych z celem konkursu. Przedłużony termin nadsyłania wniosków w pierwszym etapie mija 11 marca 2014 roku o godzinie 12.00.

Więcej informacji na www.rownacszanse.pl.

Redakcja portalu www.ngo.pl nie odpowiada za treść zaproszeń.
Źródło: Program Równać Szanse
Data wydarzenia: od 2014-03-10 do 2014-03-11
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 5 5

Skomentuj

KOMENTARZE

  • RS nie oznacza bezkrólewia ale dążenie do królestwa ~Kasia 27.02.2014, 02:28 Od 2007 roku razem z moją organizacją i młodzieżą realizuję projekty z Równać Szanse. Czytając ten negatywny komentarz mam wrażenie że osoba go pisząca jest osobiście źle nastawiona do programu i fundacji. Dlaczego ma takie nastawienie - zostawiam już tej osobie szkoda tylko, że traktuje organizację i program mający wieloletnie doświadczenie i niemałe sukcesy tak jednostronnie i tylko z własnej perspektywy. Moje doświadczenie z wieloletniej współpracy z fundacją wskazuje na to, że otrzymuje się od nich wsparcie jeśli go potrzebujemy, jeśli popełniamy błędy to dają możliwość ich naprawy, jeśli pojawia się coś nowego to można negocjować warunki. Fakt są obowiązkowe szkolenia ale one sprzyjają budowaniu nowych kontaktów, nabywaniu ciekawych doświadczeń, rewitalizacji swych działań. ODPOWIEDZ
  • Bardzo żałuję ~Grazyna 27.02.2014, 12:38 Szkoda, że my nie możemy współpracować w ramach tego programu. Nasze miasto liczy zbyt dużo mieszkańców. Bardzo żałuję. ODPOWIEDZ
  • RS - to bardzo dobry program ~Janek 26.02.2014, 09:17 Od 2006 r współpracujemy z PFDiM realizując programy w ramach Równać Szanse adresowane do organizacji z małych miejscowości. Każdy kolejny projekt to wspaniałe nowe wyzwanie realizowane z młodzieżą. Nikt nikomu nie narzuca tematu i sposobu realizacji. Ważne, by młodzież była podmiotem projektu a nie wykonawcą zaplanowanych przez dorosłych zadań. Tu nie musi powstać jakiś konkretny produkt, który jest wizytówką projektu. Młodzież ma samodzielnie planować, wykonywać zadania, oceniać efekty i w końcu dostrzegać popełniane błędy. Zupełnie nie rozumiem osoby straszącej programem RS i wręcz odradzającej udział w konkursie grantowym. Według mnie takie odczucia może mieć osoba, która jadąc na szkolenie chciała solidnie poimprezować (jak dzieje się na szkoleniach samorządowych) a otrzymaną dotację dowolnie wykorzystać, nie przykładając się do realizacji właściwych celów projektu. Rzeczywiście takie coś to nie w programie RS i na pewno po monitoringu rozmowy będą bardzo trudne. W przeciwnym razie zawsze można liczyć na życzliwą pomoc ze strony pracowników fundacji. RS to program w którym liczy się przede wszystkim człowiek a nie stosy papierów. Jeżeli lubicie pracę z młodzieżą i chcecie młodzież ze swojej miejscowości nauczyć radzenia sobie w rożnych sytuacjach po to by pomóc im w osiągnięciu lepszego startu w przyszłości to jest to program dla Was. Szkolenia (w dobrej atmosferze) przygotują was do realizacji programu a przez cały czas możecie liczyć na wsparcie ze strony pracowników RS. Powodzenia ODPOWIEDZ
  • "Równać Szanse" to wyzwanie, przygoda i satysfakcja! ~Irena 26.02.2014, 08:24 Czytając komentarz ostrzegający przed współpracą z PFDiM zadawałam sobie pytanie, czy na pewno o tę samą fundację nam chodzi i kontaktujemy się z tymi samymi ludźmi. Kolejna refleksja, to uświadomienie sobie, że w naszym codziennym funkcjonowaniu pojawiają się fakty i ich interpretacja. Szkolenie może być dopustem bożym, albo merytorycznym wsparciem, niepotrzebnym zabieraniem czasu, albo zdobywaniem doświadczenia i dzieleniem się własnym doświadczeniem. Monitoring to w odczuciu jednych uciążliwa kontrola, dla innych możliwość wychwycenia ewentualnych błędów, niedociągnięć i trudności i szansa na pozytywną zmianę, albo utwierdzenie się w przekonaniu, że to co robimy jest ok i "tego się trzymajmy". Autorka komentarza proponuje kontakt z koordynatorami projektów w ramach programu RS. Jestem do dyspozycji. Z pełnym przekonaniem polecam ten program. Realizuję teraz czwarty projekt. Po raz drugi jestem koordynatorką i uczestniczę w szkoleniach. Trochę już wiem i umiem, ale zawsze dowiaduję się czegoś nowego i ważnego, bo trenerzy i koordynatorzy RS to skarbnica wiedzy i doświadczenia. Mam też satysfakcję, gdy mogę w jakikolwiek sposób podzielić się swoim dotychczasowym doświadczeniem z tymi, którzy aplikują po raz pierwszy i zawsze mówię: próbujcie, bo warto. Kontakty z pracownikami PFDiM, to atmosfera szacunku i życzliwości, no i oczywiście wymagania, jak to w dorosłym, odpowiedzialnym świecie bywa. Ktoś, kto daje nam dotację i obdarza wielkim zaufaniem, ma prawo wymagać profesjonalizmu, jasnych zasad, uczciwości i umiejętności zmierzania się z problemami. Jeżeli wychodzimy z takiego założenia, nie będziemy podchodzili do naszego działania jak uczniowie, którzy zmykają na wagary, gdy boją się klasówki i kombinują, co by tu zrobić, żeby nic nie robić. Jestem osobą nieśmiałą i bardzo wyczuloną na tzw. "złe traktowanie". W kontakcie z osobami agresywnymi, nieżyczliwymi najczęściej niestety wycofuję się na drugi plan. Gdyby pracownicy fundacji byli "tacy straszni", jak czytamy w komentarzu, to osoby takie jak ja nie miałyby szans. Szkolenie i kontakty z fundacją to spotkanie z przyjaciółmi i większość koordynatorów czeka na te wyjazdy do Warszawy. Czasami bywa trudno i na szkoleniu i w projekcie. Pracujemy z ludźmi, mamy różną kondycję, czasami gorszy dzień, czasami popełnimy błąd. Nieuniknione są konflikty, różnice zdań. Ważne, co z tym dalej zrobimy. Przykro mi, że ktoś ma tak złe wspomnienia związane z Programem "Równać Szanse", bo dla mnie ten program to szansa dla młodzieży, z którą pracuję ale też wielka szansa dla mojego osobistego rozwoju. Ten program sprawił, że nastąpiło wiele pozytywnych zmian we mnie i moim życiu. Nie czuję się "wybranką" i "ulubienicą" Fundacji. Choć spotykam się z życzliwością i sympatią, wiem, że moja organizacja nie dostanie dotacji, gdy wysmaruję byle jaki wniosek. Każde zadanie traktuję jak wyzwanie, bo tylko tak nauczę młodzież, że nie ma w życiu nic "za darmo" i dorosły świat, to świat wysokich wymagań i oczekiwań. Kontakt z Fundacją i realizowane projekty to również ogromna szansa rozwoju i poprawy wizerunku naszej organizacji. Realizacja pierwszego projektu w ramach programu "Równać Szanse" zmotywowała nas do założenia stowarzyszenia, które stwarza możliwość zrobienia czegoś dobrego dla siebie, a przede wszystkim dla innych w swoim "małym kawałku świata". PFDiM jest sprzymierzeńcem w takich działaniach. ODPOWIEDZ
  • A czy to przymus? Jest demokracja - wybieraj, co komu bliskie - ja lubię "RÓWNAĆ SZANSE"!!! ~Ewa Jurkiewicz 26.02.2014, 05:09 Ktoś ma problem z komunikacją, skoro twierdzi, iż kontakty z PFDiM można nazwać horrorem. Autor pierwszego komentarza (nazwałabym to paszkwilem) proponuje odbiorcom swego komunikatu "wcześniejszy kontakt z koordynatorami obecnie trwających projektów lub tych zakończonych" - oto jestem, ja koordynator z ubiegłego roku. I mam przekonać ludzi do... czego? Oczywiście do tego, w co wierzę. A w co wierzę? W słuszność nie tylko idei, ale i komunikatywność organizatorów konkursu "Równać Szanse". Wiem, co mówię, bo jestem po kursie trenerskim i problemem komunikacji zajmuję się od wielu lat. Współpracowałam dwukrotnie w roli koordynatora ogólnopolskiego projektu "Równać Szanse" - to nie za mało, by się wypowiadać, ale za mało, by należeć do "ulubieńców" - zresztą żaden z moich projektów nie został opublikowany w biblioteczce projektów "RS"... a ci są wyróżnieni – w moim odczuciu pozytywnie wyróżnieni, chylę przed nimi czoła. Właśnie - czy wszyscy publikujący swe projekty z "Równać Szanse" są "ulubieńcami" (czy dobrze odczytałam to słowo jako negatywne?)? Byłoby to co najmniej dziwne, albowiem pochodzą z różnych stron Polski. Trzeba doprawdy mieć odwagę, by współpracę (zatem i pracę w ogóle) wszystkich pracowników PFDiM oceniać jednym negatywnym stwierdzeniem i to wykrzyczanym (z tego, co mi wiadomo pisanie na www. wielkimi literami oznacza krzyk) jako naganną. Powiem szczerze: ja nie miałabym odwagi na taki krok. I to nie dlatego, że jestem tchórzem, ale dlatego, że ciążyłoby mi to na sumieniu. Bowiem oszukać można wszystkich, oczernić jeszcze łatwiej, ale własnego sumienia –nie, tego się nie da uciszyć. Inna sprawa, że niektórzy nie widzą, kiedy źle czynią. Może i autor pierwszej wypowiedzi nie bardzo był świadomy, może to wynik chwilowego złego samopoczucia?. Bo jakże przez kilkanaście lat utrzymałby się program „RS”, a już ponad dwadzieścia PFDiM, gdyby panowało w nich piekło Nie wiem i chyba… nie jest mi to do niczego potrzebne? Nie będę się dalej się nad tym rozwodzić, albowiem nie widzę najmniejszego sensu. Zapalono zapałkę i robi się jaśniej, zatem czas, by coś zobaczyć. Odwołano się do przeżyć koordynatorów, zatem jestem i oto moje odczucia związane z tymi konkursami i ich Organizatorami: świadomi celu swej pracy, kochający młodzież ludzie, wymagający (ale to przecież nie wada), kontrolujący przebieg projektu (działań młodych) w pierwszej kolejności, a papierologię projektową potem. To jedyni (realizowałam projekty z różnych źródeł) organizatorzy, którzy w realnym kontakcie pytają młodych o to, czy im się podoba to, co robią i gdy pojawiają się problemy w realizacji – wspomagają, nie umywając rąk od problemów. Czegóż chcieć więcej? Spokoju? Braku kontrolnych wizyt? Ależ proszę bardzo – można usiać w domu, napisać do innej organizacji, wyjechać na wczasy. Nie ma przymusu startować konkursach „Równać Szanse”, jest demokracja, można wybierać. … ale żeby odradzać to innym – powiem szczerze, ja po takim artykule starowałabym od razu tylko po to, by się przekonać, po której stronie jest prawda. Na szczęście już wiem i dlatego mogłam od razu się wypowiedzieć. Wygrać konkurs w „Równać Szanse” to niełatwe, ale jakże satysfakcjonujące! Drogi Czytelniku, nie musisz mi wierzyć, przekonaj się sam(sama) –p o prostu spróbuj wygrać konkurs i działaj. Powodzenia! ODPOWIEDZ
  • Gorąco polecam ~Łukasz 26.02.2014, 10:03 Nie wiem jakie miałeś doświadczenia z programem, ale zapewne zdawkowe, bo współpracuję z programem już od kilku lat i nigdy, ale to nigdy nie poczułem, że w jakikolwiek sposób fundacja źle traktuje swoich grantobiorców. Przeciwnie życzę sobie i innym, żeby w innych programach tak traktowano dotowanych i żeby tak wyglądały monitoringi, w których naprawdę liczy się przede wszystkim to co osiągnąłeś na pierwszym miejscu, a cała zbędna papierologia gdzieś daleko. Oczywiście są obowiązkowe szkolenia, ale uważam, że jak każdy darczyńca tak i PFDiM ma prawo wymagać, aby Ci którzy kasę dostali uczestniczyli w szkoleniach. To wszystko jest zapisane w regulaminie przed złożeniem wniosku, więc jeśli dla Ciebie udział w szkoleniach to problem, to nie składaj wniosku albo wyznacz na koordynatora kogoś innego. I zastanawia mnie ta wielka liczba niezadowolonych, to brałem udział już w kilku edycjach i nigdy nie spotkałem tak sfrustrowanego człowieka, przeciwnie wszyscy składają po raz kolejny wnioski. Także może trochę pokory bo program naprawdę jest dobry i nie ma co go psuć. Zwłaszcza tak nieprawdziwymi opiniami. ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz Informacja dla wnioskodwców ~Danusia 13.02.2014, 10:52 Osoby, które planują aplikować o te środki, chciałabym przestrzec, że to euforia z ewentualnego uzyskania dofinansowania z tego programu, nie jest warta nerwów i stresu związanego z komunikacją z przedstawicielami tak hucznie i pięknie nazwanej Fundacji Dzieci i Młodzieży. Horror jaki przygotowują oni na etapie wdrażania i wymyślane problemy są przykre dla młodzieży i samych koordynatorów. Te obowiązkowe szkolenia, nawet dla mnie pomimo że mieszkam blisko Warszawy stanowiły spory problem, nie mówiąc już o tych którzy mieli wziąć wole w pracy i przejechać całą Polskę. Pod parasolem pięknych słów i wywiadów, kryje się niestety gorzka prawda, którą większość wdrażających podmiotów przyznaje - ten Program nie powinien być wdrażany przez FDiM. Metody pracy i postawienie na młodzież - właściwe, ale współpraca z dotowanymi NAGANNA. Wielu moich przyjaciół zrezygnowało, nerwowo nie wytrzymując tej presji. Chciałabym wiele opowiedzieć o swoich doświadczalniach i przestrzec naiwnych, dla których wielkość tej dotacji budzi zainteresowanie, ale większość koordynatorów mówi NIGDY WIĘCEJ i zastanawia się nad grupową skargą za problemy i brak współpracy FDiM z wiejskimi i mało miasteczkowymi organizacjami. Ciekawe co na to dyrektor Programowy RADOSŁAW JASIŃSKI, przed którym Program jest pokazywany tylko w superlatywach. Jeden wspólny obiad na rozpoczęcie obowiązkowych szkoleń, uściski, gratulacje, a gdy on znika rozpoczyna się piekło!!! Oczywiście zdarzają się przypadki, że ktoś, jakiś "ulubieniec" przystępuje i realizuje projekty z tego źródła, ale są to nieliczne przypadki, oczywiście tak chętnie pokazywane na stronie Fundacji Dzieci i Młodzieży. Tak więc raz jeszcze przestrzegam i proponuję wcześniejszy kontakt z koordynatorami obecnie trwających projektów lub tych zakończonych – przekonacie się sami :( ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

tagi

  • edukacja i wychowanie
  • integracja społeczna
  • młodzież
  • równość
  • tradycja
  • wieś
Sekcja +
Sekcja +

Znajdź fundusze!

GotCredit, flickr.com, na licencji CC BY-SA 2.0
Szukasz pieniędzy dla Twojej organizacji? Skorzystaj z wyszukiwarki w serwisie fundusze.ngo.pl! Teraz łatwo i szybko znajdziesz konkurs dotacyjny, odpowiadający Twoim kryteriom.