Przejdź do treści głównej

Crowdfunding dla NGO-sów

autor(ka): Karol Król
2012-09-13, 12:54
archiwalne
Karol Król
Podczas publicznej debaty na temat zbiórek publicznych, pojawiło się sporo komentarzy dotyczących braku podstaw prawnych do pozyskiwania kapitału za pośrednictwem Internetu. Pogląd ten nie jest prawdziwy, a co więcej – sektor pozarządowy ma gotowe narzędzie do pozyskiwania środków tą drogą.

Na wstępie należy rozgraniczyć pojęcia zbiórki publicznej i finansowania społecznościowego, których punktem wspólnym jest jedynie zasada pozyskiwania niewielkich wpłat od szerokiego grona osób. W ramach crowdfundingu każdorazowo za wsparcie oferowane jest świadczenie zwrotne. Może przybrać ono postać książki, biletu, spotkania, pakietu sponsorskiego – zasadniczo produktu lub usługi, a w przypadku spółek także akcji, czy udziałów. Główną różnicą jest natomiast podstawa prawna pozyskiwania kapitału od internautów.

Może być umowa przedsprzedaży

W przypadku zbiórek publicznych należy opierać swoje działania na ustawie je regulującej, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Sam fakt, że interpretacja przepisów nie jest jednoznaczna, nie oznacza, że działalność taka nie jest dozwolona. Natomiast mechanizm finansowania społecznościowego, choć pod kątem prawnym rozwiązywany w różny sposób, zbiórką publiczną nie jest i przepisom tej ustawy nie podlega. Na przykład portal beesfund.com (pierwszy w Polsce portal crowdfundingowy prowadzący akcje o charakterze udziałowym) opiera się zasadniczo na umowie przedsprzedaży. Takie rozwiązanie może być stosowane przez każdy podmiot, który prowadzi działalność gospodarczą.

Za doskonały przykład pozykiwania środków przez organizację pozarządową poprzez finansowanie społecznościowe niech posłuży Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana, która jako aktywny uczestnik życia kulturalnego na wiele sposobów dąży do realizacji kolejnych interesujących projektów. Na portalu beesfund.com rozpoczęła projekt wydania albumu ze zdjęciami z zakończonej przed tygodniem wystawy „Przystanki polskie. Czyli oddolny dizajn elementu infrastruktury punktowej systemu transportu zbiorowego.” Jeżeli w założonym terminie zostanie osiągnięty cel finansowy dzięki przedsprzedaży samego albumu i innych produktów Bęc Zmiany, to album pojawi się na rynku, a wspierający ten projekt otrzymają wybrane nagrody i staną się małymi mecenasami tego wydawnictwa. W przeciwnym wypadku, wspierający otrzymają zwrot wpłaconych pieniędzy.

Źródło kapitału i kanał promocji

Finansowanie społecznościowe może stanowić doskonałe źródło kapitału i kanał promocji oraz dystrybucji projektów kulturalnych i społecznych. Choć najważniejszą korzyść niesie dla przedsięwzięć biznesowych, to nie ma argumentów przeciwko podjęciu próby pozyskania kapitału przez organizacje pozarządowe na realizację własnych pomysłów.

Na finansowanie społecznościowe należy jednak patrzeć przez pryzmat konkretnych projektów, a nie szeroko rozumianych celów społecznie pożytecznych. Ważne też, żeby efektem realizacji projektu wspartego przez społeczność były namacalne bonusy dla wspierających. Te warunki spełnia jednak bardzo wiele przedsięwzięć, które mogłyby zostać zrealizowane z pomocą internautów, zainteresowanych współuczestnictwem i udzieleniem wsparcia finansowego.

Podsumowując, crowdfunding jest w Polsce legalny i może z niego korzystać także trzeci sektor. Klasyczne metody fundraisingu są w dalszym ciągu skuteczne, ale warto wykorzystać alternatywne, nowe źródło kapitału i sprawdzić, jakie działania zainteresują społeczność. Społeczność wspierających projekt współuczestników, a nie tylko darczyńców.


Źródło: Beesfund.com
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 8 1

Skomentuj

KOMENTARZE

  • to właściwie sprzedaż, a nie crowdfunding ~A. 21.09.2012, 12:32 Wychodzi na to, że nie jest to do końca crowdfunding o jakim marzymy, bo trzeba mieć określoną działalność gospodarczą i sprzedawać usługi, co nie pozwala finansować działań organizacjom społecznym nieprowadzącym sprzedaży. Wychodzi na to, że służy to tylko reklamie firmy (organizacji z działalnością gospodarczą)/pośrednictwu sprzedaży. Równie dobrze można wystawić się na allegro zastrzegając, że realizacja nastąpi później, a jeśli nie wypali to oddamy pieniądze. To żadna rewolucja. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • ekonomizacja
  • nowe technologie
  • prawo