Przejdź do treści głównej

Hospicja do likwidacji?

autor(ka): Magda Dobranowska-Wittels
2012-02-20, 03:10
archiwalne
(fot. Louis Hall, źródło: sxc.hu)
1 lipca 2012 roku z mapy Polski mogą zniknąć hospicja i wszystkie jednostki pracujące w ochronie zdrowia prowadzone przez organizacje pozarządowe. A wolontariusze już teraz mogą się udzielać w prywatnych firmach świadczących usługi lecznicze. Wszystko to dzięki ustawie o działalności leczniczej, przyjętej w zeszłym roku, bez konsultacji z organizacjami pozarządowymi.

Przyczyną niepokoju organizacji pozarządowych i kościelnych osób prawnych prowadzących działalność leczniczą, hospicyjną i paliatywną są m.in. zapisy art. 16 ust. 1 oraz art. 205 ustawy o działalności leczniczej (przyjętej przez Sejm w kwietniu 2011 roku), z których wynika, że działania te (jako działalność lecznicza) są działalnością gospodarczą. Oznacza to, że stowarzyszenia i fundacje, które do tej pory prowadziły działalność medyczną non-profit (np. hospicyjną i opiekuńczą) będą zmuszone do 1 lipca 2012 roku zarejestrować działalność gospodarczą i stać się przedsiębiorstwami pracującymi zarobkowo. Przeczy to podstawowej zasadzie dotyczącej prowadzenia działalności gospodarczej przez organizacje pozarządowe: nie może się ona wybijać ponad działalność statutową (tzn. działalność gospodarcza może być jedynie uzupełniająca do działalności statutowej). Tak więc organizacje te stoją przed dylematem: bądź przekształcą się w firmy, ze wszystkimi tego konsekwencjami, bądź zaprzestaną swej działalności, gdyż – jak twierdzi Ministerstwo Zdrowia – po 1 lipca 2012 r. nie będzie dozwolone prowadzenie np. hospicjum bez wpisania tej działalności do rejestru przedsiębiorców.

Bez organizacji, bez pomocy
– Jeśli nie uda się tego odkręcić, te przepisy oznaczają koniec działalności organizacji pozarządowych non-profit na polu opieki hospicyjnej, paliatywnej czy wszelkiej działalności w ochronie zdrowia – mówi ks. Andrzej Dziedziul, dyrektor Ośrodka Hospicjum Domowego w Warszawie. Oznacza to także, że bez pomocy zostanie od trzech do czterech tysięcy osób potrzebujących opieki terminalnej. Na tyle bowiem szacuje się liczbę podopiecznych około 150 hospicjów działających w Polsce. Opieki zostaną pozbawione także tysiące innych osób wspieranych medycznie w sposób charytatywny przez organizacje pozarządowe.

– Nowe przepisy nie odzwierciedlają stanu faktycznego i prawnego, w jakim działają te organizacje – zwraca uwagę ks. Stanisław Słowik z Caritas Archidiecezji Kieleckiej, członek Rady Działalności Pożytku Publicznego. – Prowadzą one działalność charytatywną, a nie gospodarczą. Nie pobierając żadnych opłat od pacjentów, nad którymi sprawują opiekę.

Hospicja mają wprawdzie, w większości, zawarte kontrakty z NFZ, jednakże nie pokrywają one w przeważającej części koszów prowadzonej opieki, ani nie pozwalają na objęcie opieką wszystkich potrzebujących. Kwoty kontraktów pokrywają tylko 50 – 80% rzeczywistych kosztów. Hospicja finansują swoją działalność dodatkowo ze środków własnych pozyskanych między innymi z 1%. Część z tych organizacji nie posiada w ogóle kontraktów z NFZ i działają tylko dzięki wsparciu społecznemu – co ma być zakazane ze względu na likwidację tzw. Niepublicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej.

Takie jest orzecznictwo
Ministerstwo Zdrowia stoi na stanowisku, że ustawa o działalności leczniczej nie zmienia stanu prawnego, ponieważ de facto już od 2006 r. prowadzenie niepublicznego zakładu opieki zdrowotnej przez stowarzyszenia, fundacje oraz kościelne osoby prawne należało traktować jako działalność gospodarczą. Przywołuje przy tym wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 6 października 2009 r. (III SA/Wr 333/09, OwSS 2010/1/58), zgodnie z którym prowadzona przez stowarzyszenie działalność w zakresie świadczenia usług zdrowotnych (w postaci niepublicznego zakładu opieki zdrowotnej) jest działalnością gospodarczą w rozumieniu art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

– Jak mówią prawnicy, wyrok, na który powołuje się Ministerstwo Zdrowia, odnosi się do stowarzyszenia, które prowadziło działalność zarobkową, pobierając zapłatę od wszystkich pacjentów. Wyrok po prostu stwierdza, że w związku z faktyczną działalnością zarobkową sądzonego stowarzyszenia była ona zgodnie z prawem działalnością gospodarczą. I oczywiście nikt nie ma wątpliwości co do tego konkretnego przypadku. Co nie uprawnia do stwierdzenia, że wszystkie organizacje pozarządowe taką działalność muszą prowadzić – mówi ks. Andrzej Dziedziul. – W listopadzie 2011 roku proponowaliśmy taką interpretację art. 205, aby była zgodna z decyzją Departamentu Pożytku Publicznego określającą, że działalność lecznicza prowadzona na podstawie kontraktu z NFZ, jeżeli nie pobiera się opłat, jest działalnością nieodpłatną pożytku publicznego.

Psucie wolontariatu
Ustawa o działalności leczniczej jest wyjątkowo wyrazistym przykładem tego, co się dzieje w życiu publicznym, jeśli w stanowieniu prawa pominięte zostaną konsultacje społeczne. Akt ten – chociaż, jak widać, w bardzo drastyczny sposób dotyka organizacji pozarządowych – nigdy nie był z nimi konsultowany.
– Ustawa była prowadzona w trybie pilnym, nikt się nie zorientował, co się kroi – mówi ks. Dziedziul, pytany, dlaczego nie interweniowali wcześniej.

Projekt nie trafił także do zaopiniowania przez Radę Działalności Pożytku Publicznego, chociaż – jak odkryliśmy – w znaczący sposób zmienia rozumienie wolontariatu w prawie polskim.

Art. 21 tej ustawy stanowi bowiem, że świadczenia zdrowotne mogą być udzielane również w ramach wolontariatu. Biorąc pod uwagę, że świadczenia zdrowotne są w tej ustawie traktowane jako działalność gospodarcza, oznaczałoby to, że wolontariusze mogą pracować w firmach. Do tej pory zasadą było, że z pracy wolontariuszy mogą korzystać m.in. organizacje pozarządowe, organizacje kościelne, organy administracji publicznej i jednostki im podległe, ale tylko w zakresie ich działalności statutowej, w szczególności w zakresie działalności pożytku publicznego, z wyłączeniem prowadzonej przez nie działalności gospodarczej. Tak do niedawna regulował te sprawy art. 42 Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Obecnie jednak (czyli od 1 lipca 2011 roku) brzmienie tego przepisu zostało uzupełnione o dodatkowy punkt, z którego wynika, że wolontariusz może wykonywać świadczenia także na rzecz „podmiotów leczniczych w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej w zakresie wykonywanej przez nie działalności leczniczej”, bez żadnych zastrzeżeń dotyczących prowadzonej przez ten podmiot działalności gospodarczej. Zmiany te wprowadzono ustawą o działalności leczniczej (art. 166).

– To jest psucie wolontariatu i psucie prawa – mówi Jakub Wygnański, współprzewodniczących RDPP, zdumiony zmianami w ustawie o działalności pożytku publicznego. – Zapisy obu ustaw są może zgodne z legislacyjnego punktu widzenia, ale są sprzeczne z duchem i zasadami wolontariatu, który nie może mieć nic wspólnego z działalnością gospodarczą. Te przepisy zostały zmienione dlatego, że komuś było tak wygodniej.

Zależy nam na czasie
O problemach organizacji non-profit związanych z wprowadzeniem ustawy o działalności leczniczej rozmawiano podczas posiedzenia Rady Działalności Pożytku Publicznego w styczniu 2012 r. Byli na niej obecni także przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, którzy poinformowali, że w MZ prowadzone są przygotowania do nowelizacji tej ustawy i jest to odpowiedni czas, aby zgłosić również zastrzeżenia ze strony organizacji pozarządowych. Rada przygotowała odpowiednią uchwałę wraz z wnioskiem o szybkie poprawienie błędów i przesłała ją do Ministra Zdrowia. W ślad za nią do Ministerstwa swoje pismo przesłał także ks. Słowik.

– Nam zależy na czasie, organizacje pozarządowe prowadzące działalność medyczną non-profit żyją teraz w wielkiej niepewności co do swych dalszych losów – podkreśla ks. Słowik. – Jeżeli do 1 lipca nie zostaną zmienione restrykcyjne przepisy. część organizacji musi zaprzestać z tą datą dalszej działalności leczniczej, ponieważ nie mogą, lub nie zdążą do tego czasu zarejestrować działalności gospodarczej. Umówiliśmy się więc, że niezależnie od działań Rady, każda z organizacji zainteresowanych tym problemem będzie próbowała interweniować na własną rękę.

Organizacje miały nadzieję, że to przyspieszy tryby administracyjne. Niestety, okazało się, że są to nadzieje płonne. Na pismo ks. Słowika (w którym przedstawił propozycje zmian trzech artykułów ustawy) odpowiedział  Piotr Warczyński, dyrektor Departamentu Organizacji Ochrony Zdrowia: poinformował, że zgłoszone propozycje są analizowane, ale zmiana ustawy nie jest jeszcze ujęta w planie pracy Rady Ministrów.

– W takim tempie zapewne do końca roku nic z tym nie zrobią – konstatuje ks. Słowik. – Wydaje się, że znów bez mocnego "tąpnięcia" nic się nie wydarzy....


Informacja własna portalu ngo.pl

Źródło: inf. własna
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 11 14

Skomentuj

KOMENTARZE

  • MZ ma zmienić przepisy dot. hospicjów ~R 29.02.2012, 09:56 Pisze o tym Rzeczpospolita dzis: http://www.rp.pl/artykul/22,830546-Minister--zmienimy-przepisy-o-hospicjach.ht ml i wczoraj: http://www.rp.pl/artykul/22,830262-Hospicja--mozliwe--ze-potrzeba-noweli-ustaw y-o-lecznictwie.html ODPOWIEDZ
  • DZIAŁALNOŚĆ LECZNICZA JAKO ODPŁATNA DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO ~Stanisław Sarzyński 26.02.2012, 10:46 Nowa ustawa o działalności leczniczej rzeczywiście prezentuje pewne niechlujstwo legislacyjne, jednak mam wrażenie, że obawy wyrażone w artykule nie do końca wynikają z treści przepisów. Aby ocenić, czy uzasadnione jest twierdzenie, że prowadzenie działalności leczniczej w każdym przypadku oznaczałoby prowadzenie działalności gospodarczej, należy sięgnąć także do ustaw o swobodzie działalności gospodarczej oraz ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Ustawa o działalności leczniczej wprost w art. 4 ust.1 wymienia podmioty lecznicze, tj. podmioty wykonujące działalność leczniczą, do których zalicza, w zakresie, w jakim wykonują działalność leczniczą, w pkt.1) przedsiębiorców, w pkt. 5 fundacje i stowarzyszenia, a w pkt.6) kościoły, kościelne osoby prawne lub związki wyznaniowe. Oznacza to, że podmioty określone w pkt. 5 i 6 wcale nie muszą być jednocześnie przedsiębiorcą (czyli podmiotem gospodarczym wspomnianym w artykule). Nie jest to spójne z podaną w słowniczku ustawy (art. 2 ust. 1 pkt 4) definicją "podmiotu leczniczego niebędącego przedsiębiorcą", za który uznano tylko podmiot leczniczy wymieniony w art. 4 ust. 1 pkt 2 i 3 (czyli samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej oraz jednostki budżetowe). Nie oznacza to jednak moim zdaniem, że pozostałe podmioty lecznicze, inne niż SPZOZ oraz jednostki budżetowe, są przedsiębiorcami (pozostaje treść art. 4 ust. 1). Po prostu w ustawie przewidziano rozwiązania wspólne dla SPZOZ oraz jednostek budżetowych, nieostro nazywając je podmiotami leczniczymi niebędącymi przedsiębiorcami. Nie zmienia to jednak faktu, iż dalej stowarzyszenie czy kościelna osoba prawna (np. Caritas) jest jednym z uprawnionych do prowadzenia działalności leczniczej podmiotów leczniczych na podstawie art. 4 ust. 1 pkt 6) ustawy. Pozostaje problem art. 16 ust. 1 ustawy, zgodnie z którym działalność lecznicza jest działalnością regulowaną w rozumieniu ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej. Gdy zerkniemy do tej ustawy, to z treści jej art. 5 pkt 5) dowiemy się, że działalność regulowana oznacza działalność gospodarczą, której wykonywanie wymaga spełnienia szczególnych warunków, określonych przepisami prawa. Jednak sama ustawa o działalności leczniczej wraz z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej nie przesądza jeszcze, że prowadzenie np. hospicjum czy stacji opieki na podstawie kontraktu z NFZ jest działalnością gospodarczą. Przecież ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie wprost przewiduje możliwość prowadzenia działalności pożytku publicznego jako działalności nieodpłatnej lub jako działalności odpłatnej, zastrzegając jednocześnie, że nie jest ona działalnością gospodarczą, w rozumieniu przepisów o swobodzie działalności gospodarczej (art. 6 ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie). Przychód z działalności odpłatnej pożytku publicznego oczywiście winien służyć wyłącznie prowadzeniu działalności pożytku publicznego, a sama działalność odpłatna powinna być wyodrębniona pod względem rachunkowym. Działalność pożytku publicznego stałaby się działalnością gospodarczą tylko w przypadku, gdyby przekroczono limity wynagrodzeń lub pobierane wynagrodzenia byłyby wyższe niż koszty świadczenia usług przez OPP (art. 9 ust. 1 ustawy o działalności poż. publ.). Biorąc pod uwagę treść art. 9 ust. 3 ustawy o działaln. poż. publ., iż nie można prowadzić odpłatnej działalności pożytku publicznego i działalności gospodarczej w odniesieniu do tego samego przedmiotu działalności, należy przyjąć, że działalność lecznicza prowadzona np. przez stacje Caritas czy stowarzyszenie w ramach hospicjum pozostaje działalnością pożytku publicznego w sferze ochrony i promocji zdrowia (art. 4 pkt 6 ustawy o dział. poż. publ.) i nie ma prawnych podstaw do uznania, że działalność lecznicza stanowić powinna działalność gospodarczą prowadzoną wyłącznie przez przedsiębiorcę. Dlatego nieuzasadnione jest moim zdaniem rejestrowanie np. stowarzyszenia prowadzącego hospicjum jako przedsiębiorcy i uznanie prowadzonego hospicjum za przedsiębiorstwo podmiotu gospodarczego. Działalności komercyjnej nie oznacza także pojęcie "przedsiębiorstwa podmiotu leczniczego". Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 8) ustawy o działalności leczniczej w powiązaniu z art. 55 zn. 1 kodeksu cywilnego, podmiot leczniczy, czyli np. NGO, powinien wskazać wojewodzie, prowadzącemu rejestr podmiotów leczniczych, zorganizowany zespół składników niematerialnych i materialnych przeznaczony do prowadzenia działalności leczniczej, czyli np. nieruchomości, wyposażenie, urządzenia medyczne itp. Pewną wątpliwość budzi nowy pkt 4 w art. 42 ust. 1 ustawy o działalności pożytku publicznego, który został wprowadzony ustawą o działalności leczniczej. Zgodnie z nim wolontariusze mogą wykonywać świadczenia także na rzecz podmiotów leczniczych w zakresie wykonywanej przez nie działalności leczniczej, a jednocześnie pozostaje pkt 1, który dotyczy świadczenia na rzecz organizacji pozarządowych oraz podmiotów wymienionych w art. 3 ust. 3 w zakresie ich działalności statutowej, w szczególności w zakresie działalności pożytku publicznego, z wyłączeniem prowadzonej przez nie działalności gospodarczej. Zakładając „racjonalność ustawodawcy” uznałbym, że pkt 4 uzupełnia i rozszerza pkt 1, jednak nie oznacza, że działalność lecznicza nie może być realizowana w ramach odpłatnej działalności pożytku publicznego. Podsumowując - jeżeli chodzi o prawo do 1%, to poruszamy kwestię statusu organizacji pożytku publicznego (OPP). Moim zdaniem na podstawie stanu prawnego określonego w ustawach o działalności leczniczej, o swobodzie działalności gospodarczej oraz ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie, nie ma podstaw prawnych twierdzenie, że status OPP nie jest do pogodzenia z prowadzeniem działalności leczniczej, która jakoby miałaby być prowadzona wyłącznie jako działalność gospodarcza. Kolejna kwestia to prawo do otrzymywania darowizn. Jeżeli chodzi o darowizny, może je otrzymać każdy podmiot, niezależnie od tego, czy jest to parafia, fundacja czy nawet przedsiębiorca lub osoba fizyczna. Inna sprawa, czy darczyńcy będą przysługiwały ulgi podatkowe na gruncie podatków dochodowych od osób prawnych i od osób fizycznych. Pozdrawiam ODPOWIEDZ
  • NIKT NIE MA PATENTU NA SWÓJ KONIEC ~zoja 22.02.2012, 04:44 Tak okazuje się że rozdzielacze i włodarze"naszych środków na zdrowie"myślą tylko o sobie na dziś.To przecież dzięki organizacjom pozarządowym pomagamy godnie dotrwać końca naszego żywota i znów POMYSŁ BEZ GŁOWY wychodzący zza biurek Urzędników bez serca .Opamiętajcie się wreszcie i wymyślcie coś mądrego !!! ODPOWIEDZ
  • dwa kroki do tyłu ~Maria Dybowska 22.02.2012, 01:16 w takich decyzjach jest coś smutnego , świadczą bowiem o tym ,że cofamy się jako społeczeństwo . Nie tak dawno wykonując swoją pracę musiałam zmierzyć się z podobnym problemem , Ojcowie naszej stolicy odmówili pomocy kobiecie ze wznową choroby nowotworowej , matce trojga dzieci , z których jednego było w spectrum autystycznym . Kobieta zmarła , co prawda nie z powodu powikłań związanych ze swoją chorobą ,ale na skutek błędu lekarskiego ,ale w szpitalu nie znalazła by się gdyby nie musiała pchać wózka z dzieckiem , przemieszczać się z nim po mieście , a ja nie zawsze byłam w stanie pomóc. Jedynie Caritas nie odmówił pomocy . Ciekawe prawda? ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz bez przesady koleżanki i koledzy ~zdziwiony 21.02.2012, 09:58 Nie rozumiem poruszenia związanego z działalnością gospodarczą przedsiębiorstw leczniczych. Rzeczywiście już w 2006 roku zmieniły się przepisy o nzoz i zniknął z nich zapis mówiący o tym, że świadczenie usług medycznych nie jest działalnością gospodarczą. Oczywiście już wówczas nie zgadzaliśmy się z tym, że usługi medyczne prowadzone w formie nzoz są działalnością gospodarczą, bo nie wypełniały kryterium działalności gospodarczej tzn. nie były nastawione na zysk. Ale z drugiej strony wystawienie faktur NFZ wskazuje jednoznacznie, iż usługi te są działalnością gospodarczą. Nasza organizacja zarejestrowała działalność gospodarczą nzoz i nie mamy z tego powodu żadnych problemów. NIe zarabiamy na tej działalności, nie działamy dla zysku i nigdy podczas żadnej kontroli nie mieliśmy z tego powodu żadnych problemów. Przepisy dotyczące ngo regulują, że dochody z działalności muszą być przeznaczone na działalność statutową i w naszym wypadku są. Skąd to poruszenie ? Nie rozumiem, ale zapewne przeciwnicy obowiązującego od dawna stanu prawnego mają rację. Ale dlaczego dopiero teraz ? ODPOWIEDZ
  • protest ~Ewa Kucharska 21.02.2012, 07:33 Wyraźny przykład tego, co się dzieje w życiu publicznym - trzeba zareagować na zło jakim się otacza Naród Polski przez cyników i ludzi bez serca. Kogo dopuściliście do decydowania o innych? ludzi którzy krzywdzą większość umęczonego narodu. Nie chcemy Was!!! ODPOWIEDZ
  • problem? ~Paweł Kaźmierczak 21.02.2012, 06:44 Ja nie widzę tu żadnego problemu: Kuria może powołać Zakład Leczenia Hospicyjnego, na rzecz którego przekazane zostaną Hospicja jako majątek trwały, natomiast istniejące organizacje będą dalej zbierać fundusze na dany oddział Lecznicy Hospicyjnej, na który wcześniej zbierano. ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz a co z 1% i przeznaczaniem go na działalność gospodarczą ! ~ świadomy 20.02.2012, 11:26 Zapominają Państwo o tym, że wiekszośc Hospicjów prowadzi usługi medyczne kontraktowane z kasami chorych. Jednocześnie przeznaczają swój 1% na zakup np. urządzeń medycznych czy remonty obiektów w których potem ta działalność jest prowadzona. Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o działalności pożytku publiczbnego i wolontariacie takie działania są niezgodne z prawem i mogą skutkować utratą statusu opp. ! Oczywiście kiedy opp apelowały w tej kwesti do RDPP to argumenty były odbierane jako uchylanie "drzwi złu" no i teraz niedługo wszystkie Hopspicja będa miały "samo dobro" czyli problem. Inne organizacje oczywiście też. Ale co tam mądry Polak po szkodzie. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • ochrona zdrowia
  • partycypacja
  • prawo
  • wolontariusze
  • współpraca z administracją