DZIŚ
Dzień Matki
PODOBNE WIADOMOŚCI
- Konferencja SEKTOR 3.0 Technologie w organizacjach pozarządowych » (11.05.2011)
- Odnajdź się na mapie – mapy i działalność społeczna » (09.05.2011)
ngo.pl / wiadomości / #NGO 2.0
#NGO 2.0
NGO 2.0” odnosi się do kolejnego poziomu, na który dzięki nowym technologiom wspiąć mogą się organizacje pozarządowe. 2.0 to nawiązanie do mediów (około)społecznościowych, które sprawnie wykorzystywane niesamowicie intensyfikują komunikację: promują i informują, a także organizują działania. Określenie 2.0 można definiować też szerzej jako rzeczywistość, nie tylko wirtualną, rządzoną prawami współdziałania, a zatem silnie demokratyczną.
Jeszcze niedawno wpisane przeze mnie w tytuł tego tekstu skróty i symbole były niezrozumiałe. Teraz, przy założeniu powszechnej znajomości formującego tytuł kodu, składają się na spójny komunikat. Dla ścisłości: z pewnością kojarzymy skrót angielskiego odpowiednika “organizacji pozarządowej”; (nie)świadomie rozpoznajemy też znaczący wątki twitterowych (bądź blipowych) dyskusji hashtag/ tag(#). W oczy i w uszy wpadło nam “dwa-zero”, bardzo modne ostatnio określenie-wytrych; nawiązujące do internetowej rewolucji, której podstawą było powstanie wirtualnych sieci społecznych nowego typu - opartych na współtworzeniu i przetwarzaniu informacji.
„NGO 2.0” odnosi się do kolejnego poziomu, na który dzięki nowym technologiom wspiąć mogą się organizacje pozarządowe. 2.0 rozumiem tu dwojako. Po pierwsze jako nawiązanie do mediów (około)społecznościowych, które sprawnie wykorzystywane niesamowicie intensyfikują komunikację: promują i informują, a także organizują działania. Określenie 2.0 można definiować też szerzej jako rzeczywistość, nie tylko wirtualną, rządzoną prawami współdziałania, a zatem silnie demokratyczną. Działania spod znaku 2.0 zakładają zapożyczony czy raczej rozpowszechniony przez media społecznościowe głęboki dialog, który nie ogranicza się do komentarza - zaprasza do fundamentalnego współuczestnictwa i współbycia.
Podkreślone przeze mnie wątki odnoszące się do rewolucji technologicznej stanowią istotny i bardzo “na czasie” temat, a projektów i wydarzeń dotyczących polskiego sektora ICT i jego zaangażowania w działalność społeczną jest coraz więcej. Nowe technologie, w dobie zacierającego granice internetowego medium dotarły do Polski nieomal bez zwyczajowego opóźnienia. Dostrzeżono i rozpoznano je nie tylko jako trend, ale i szumniej, szerzej: jako przyszłość. Unia Europejska przeznacza ogromne fundusze na rzecz wkluczenia cyfrowego, grantodawcy chętnie inwestują w informatyzację społeczeństwa, zwłaszcza tego zamieszkującego Europę Środkowo-Wschodnią. Projektom “u podstaw” towarzyszą te wychodzące poza infrastrukturę i podstawowe e-kompetencje. Uczymy się zdobywać i przetwarzać, a nawet - paradoksalnie - upubliczniać informację publiczną - internet może bowiem doskonale służyć transparencji publicznego dialogu. Dzięki nowym technologiom inny staje się nasz odbiór świata i kultury: rzeczywistość mimo zapośredniczenia staje się jakby bliższa i bardziej “nasza”; podatna na przetworzenia-remiksy i otwarta na naszą współtwórczą ingerencję.
Umiejętne wpisanie tych przemian w kontekst społeczny jest kwestią palącą i niesłychanie istotną, procesem w który organizacje pozarządowe muszą świadomie się zaangażować. Przemianom roboczo stawianym pod znakiem 2.0 (który powoli staje się symbolem tak pojemnym, że aż pustym) towarzyszą oczywiście teoretyczne refleksje i próby (dosłownego) “ogarnięcia tematu”. Rozmiar opisywanej przeze mnie rewolucji można prześledzić przyglądając się temu, co - niestety głównie w Warszawie - będzie się działo w sferze społeczno-kulturalnej w maju.
W połowie kwietnia podczas NetWtorka odbyła się przedpremiera aplikacji Raw Salad (nazwa pochodzi od surowych danych), czyli narzędzia umożliwiającego pracę z danymi publicznymi. Raw Salad to tylko część Portalu Otwarte Dane Centrum Cyfrowego. Na całość składa się także tak zwana “Mapa Drogowa” czyli wprowadzenie i teoretyczna baza potrzebna do sprawnych działań w aplikacyjnej przestrzeni laboratoryjnej Raw Salad. Kontynuując dyskusję na temat Raw Salad i zabawy danymi publicznymi Centrum Cyfrowe ogłosiło właśnie konkurs na wizualizację danych budżetowych - “Opowiedz nam o budżecie”; konkursowa prezentacja może dotyczyć całego budżetu lub jedynie wybranego (interesującego, zaskakującego, szokującego) aspektu. W temat tego, co można (a może nawet należy) robić z danymi publicznymi wpisują się warszawskie Hackathony. Pierwszy z nich, zainspirowany wrześniowym Transparency Campem Open Data Hackathon 2010 odbył się po ubiegłorocznych wyborach. Następny, organizowany pod szyldem NetWtorek: Pracownia planowany jest na 21 i 22 maja. Majowy NetWtorek: Pracownia podejmie między innymi wyzwanie wizualizacji budżetu państwa.
Maj tak naprawdę rozpoczyna się po długim weekendzie. A tuż po majówce, czyli 10 maja odbędzie się kolejny NetWtorek - pod wspomnianym już przeze mnie hasłem kryją się cykliczne wtorkowe spotkania dla wszystkich zainteresowanych częścią wspólną dwóch zagadnień: działalnością społeczną oraz nowymi technologiami. Majowy NetWtorek poświęcony będzie mapom online i temu, jak można się nimi bawić - nanosić dane, ułatwiać wymianę i “lokalizację” informacji. NetWtorek ma ambicje zarówno edukacyjne, jak i aktywizacyjne - poza krótkimi wprowadzeniami zawsze skupia się na konkretnych przykładach i możliwościach włączenia się w poszczególne działania. Tym razem na tapecie będą projekty związane z Open Street Map, czyli darmową platformą mapującą działającą na zasadach wiki. Rewelacyjnym projektem, który tak jak NetWtorek działa cały rok, natomiast ma też swoja majową odsłonę jest polski Hackerspace, czyli przestrzeń stworzona i utrzymywana przez grupę kreatywnych osób, które łączy fascynacja tworzeniem i działaniem w duchu kultury hackerskiej. Do tej pory Hackerspace angażował się na przykład w projekt przenośnego skanera do książek - bookscaner oraz w tworzenie klawiatury akordowej - keyer. W maju spotkania odbędą się we wtorki o 22.00 na IRC (freenode, #hackerspace-pl). Terminy i lokalizacje spotkań offline można znaleźć na oficjalnej stronie hackerspace.
Następnym majowym wydarzeniem nawiązującym do technologicznej rewolucji będzie jedna z debat podczas Planete Doc Film Festival organizowana przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych “Ę”. W dyskusji Remiks Kultury 2.0, która odbędzie się 8 maja udział wezmą zarówno przedstawiciele Centrum Cyfrowego - Justyna Hofmokl (socjolożka) i Krzysztof Trzewiczek (muzyk i programista), jak i pracująca w Fundacji Nowoczesna Polska Katarzyna Sawko czy krytyk sztuki Piotr Sarzyński. Kolejnym wydarzeniem nie (tylko) dla “geeków” będzie NGO Connection Day, organizowany przez Microsoft, Fundację TechSoup i Stowarzyszenie Bank Drugiej Ręki - czyli instytucji zaangażowanych w projekt Technologie Non Profit. Agenda NGO Day wychodzi poza ramy Microsoftowe: w programie są zarówno sesje dotyczące Otwartego Oprogramowania i jego (nie)kompatybilności z Windows, jak i na przykład sesja dotycząca Kobiet i Nowych Technologii.
Ostatnim wydarzeniem, o którym chciałabym wspomnieć jest Konferencja Sektor 3.0 organizowana przez Pracownię Innowacji Społecznych Stocznia. Wydarzenie - spotkanie, które odbędzie się pod koniec miesiąca - 23 i 24 maja w warszawskiej Fabryce Trzciny to pointa socjologicznych badań dotyczących ITC i społeczności lokalnych, które przez ostatnie miesiące Stocznia prowadziła przy wsparciu Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, ale zarazem punkt wyjścia dla wielu dyskusji i projektów dotyczących nowych technologii i trzeciego sektora. Konferencja złoży się z oficjalnego otwarcia, które poprowadzą m.in. Kuba Wygnański i Daniel Ben-Horin, wprowadzającego w temat panelu dyskusyjnego nawiązującego do wspomnianych przeze mnie badań, ale i rotacyjnych sesji warsztatowych i tak zwanej “niekonferencji”, która przewidziana jest na drugi, ostatni dzień spotkania. Koncept niekonferencji, swoją drogą “bardzo 2.0”, polega na tym, że uczestnicy sami podsuwają organizatorom interesujące ich wątki, które potem składają się na koncepcyjną ramę konferencji. Jedną z konsekwencji spotkania, które być może stanie się, jak chciałaby Stocznia, platforma komunikacji i wymiany informacji, ma być wirtualna platforma oparta na podobnych zasadach, która ogarniałaby przestrzeń technologicznych przemian w Polsce i pomagała NGOsom odnaleźć się w nowej, częściowo wirtualnej, rzeczywistości.
Zbyt często trzeci sektor nie nadąża za tematem nowych technologii, oswaja go połowicznie (na przykład ograniczając dyskusje na temat mediów społecznościowych do fejsbuka) bądź spychają w stricte technologiczną niszę czy naukowy żargon, do którego dostęp mają wybrani i odważni. # w tytule użyłam dlatego, że liczę na to, że tekst ten będzie jedynie głosem w dyskusji na temat technologii w służbie społecznej (“hashtag” w wirtualnej nomenklaturze oznacza przecież wątek). W maju aż wrze od okołotechnologicznych wydarzeń. Warto o nich pisać, bo - wbrew pozorom i przekonaniom - dyskusja na temat wykorzystania nowych technologii w działaniach społecznych musi sytuować się w głównym nurcie. Tam jest, a przynajmniej być powinno, miejsce społecznej innowacji.
Wiadomość nadesłana przez czytelniczkę/czytelnika portalu www.ngo.pl.









