DZIŚ
Światowy Dzień Przeciwko HomofobiiŚwiatowy Dzień Społeczeństwa InformacyjnegoŚwiatowy Dzień Telekomunikacji
Słupsk. Promocja książki 'Kresy nadziei'
27 maja 2004 w sali stowarzyszenia Civitas Christiana w Słupsku odbyło się spotkanie promocyjne książki 'Kresy nadziei' Stanisławy Stadher. Spotkanie miało miejsce przy okazji otwarcia wystawy malarskiej 'Na kresowych rubieżach II Rzeczypospolitej', poświęconej nostalgii i pamięci wszystkich kresowiaków. Książka natomiast przeznaczonajest dla szerokiego kręgu cztelników.
Opowiadania zawarte w zbiorze "Kresy nadziei" opowiadają o trudnych czasach wojennych, opisując kontrowersyjne wydarzenia z historii Polski, Ukrainy i Europy. Niełatwo czyta się te opowiadania, zawierające opisy wydarzeń mrożących krew w żyłach, tym bardziej, że przedstawianie są z perspektywy bezpośredniego świadka wydarzeń. Pomimo, że prezentowane opowieści należą po troszę do świata literackiej fikcji, inspirowanej relacjami uczestników zdarzeń, pozostawiają po sobie silne wrażenie autentyczności.Książka przedstawia proste, ludzkie historie przebiegające w zagmatwanym i często niesprawiedliwym świecie. W opowieści Stanisławy Stadher nie ma winnych, nawet ludzie dopuszczający się strasznych zbrodni są w gruncie rzeczy ofiarami historii, polityki czy własnej słabości.
Jest jeszcze jedna rzecz, dla której warto zwrócić uwagę na "Kresy nadziei". Jest nią język. Książka jest napisana w tej mowie, która posługują się bohaterowie wydarzeń. Jest to mowa pogranicza, której charakterystyczne brzmienia przywołują obraz dawnej kultury. Język książki jest prosty, ekspresyjny, dosadny - to język opowieści. Język w którym w tradycyjnych kulturach starsi przekazywali wnukom prawdę swojego życia.
Niewiele jak dotąd podejmowano w literaturze prób mówienia o tamtych trudnych czasach- bo i mówić o nich niełatwo. Wokół wydarzeń, które miały miejsce na terenach Ukrainy przez lata narastało wiele mitów, uprzedzeń, wrogości. To wszystko powoduje, że często zdaje się lepiej o tym nie mówić, żeby nie rozdrapywać zadawnionych ran. Jednak nie ma pojednania tam, gdzie nie dochodzi do spotkania, a prawdziwe spotkanie ma szansę zdarzyć się tylko pomiędzy zwykłymi ludźmi i ich osobistymi historiami. TZlkotam może wydarzyć się rozmowa, miarodajny osąd i przebaczenie. Literatura i sztuka łagodzą obyczaje przydając ludzkim doświadczeniom wzniosłości i piękna, a także gładzą nienawiść poprzez zrozumienie.
(…)Świat przedstawiony (impresyjnie) w opowiadaniach już nie
istnieje. Nie istnieje ta wspólna kraina Polaków, Ukraińców, Żydów, Rusinów i Ormian. Zasługą
autorki jest przywołanie, jakby oniryczne, tamtego świata w chwili gdy się krwawo kończył.
Opowiadania mówią o rzeczach okrutnych, które można dopiero wówczas zrozumieć i przebaczyć - jeśli
się o nich pamięta i świadectwo tej pamięci daje w postaci trwałego zapisu. Kto to wyczyści?- pyta prosta bohaterka tych wydarzeń. Kto
wyczyści wodę i ziemię zbrukane krwią. Autorka tych opowiadań podejmuje się także tej roli -
oczyszczania; taka jest rola każdej dobrej literatury.
Opowiadania odwołują się do rzeczy ludzkiej: do pamięci i sumienia. Nie nawołują do żadnej zemsty
czy nienawiści. Tylko do moralnej, odpowiedzialnej pamieci(…) - dr hab. Zbigniew Zielonka,
Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.
Spotkanie zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie Upamiętniania
Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu, Koło Terenowe w Słupsku.
data wydarzenia: 2004-06-09
adres: Słupsk ul. Paderewskiego 9 IIIp.,








