DZIŚ
Europejski Dzień Ofiar PrzestępstwDzień Myśli Braterskiej (obchodzony przez organizacje skautowe)
PODOBNE WIADOMOŚCI
- Politycy nie czują Internetu » (24.03.2011)
- Misja czy synekura? Wybory samorządowe 2010 » (01.12.2010)
- Nadwyżka na cel szlachetny » (29.11.2010)
- Kujawy i Pomorze: Samorząd nagradza wysoką frekwencję » (29.11.2010)
- "Niestabilność wyborcza w Polsce" » (25.11.2010)
- Moja Polis - moja decyzja » (19.11.2010)
Krakowskie NGOs a przyszłe władze
Kandydaci na prezydenta Krakowa deklarują chęć współpracy z NGO-sami i przedstawiają pomysły. Co na to organizacje? Powiedziano A. Poczekamy na B. Liczą na konkretne działania.
Na debatę o wizji współpracy sektora pozarządowego z władzami lokalnymi zaproszono kandydatów na prezydenta Krakowa: Piotra Boronia (Prawica Razem – Wspólnota Samorządowa), Andrzeja Dudę (PiS), ubiegającego się o reelekcję obecnego prezydenta – Jacka Majchrowskiego (KWW Jacka Majchrowskiego) oraz popieranego przez PO wojewodę małopolskiego, Stanisława Kracika.
Na początku kandydaci odpowiadali na pytania przygotowane przez Krakowskie Porozumienie Organizacji Obywatelskich, współorganizatora debaty. Wśród poruszanych kwestii znalazła się zasada pomocniczości, umacniająca uprawnienia obywateli i ich wspólnot, zasada partnerstwa, nurt ekonomii społecznej, rozwój kapitału społecznego i aktywności obywatelskiej. KPOO interesowało, jak wybrane zapisy znowelizowanej ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie zamierzają realizować i wcielać w życie kandydaci na urząd prezydenta Krakowa. Dlatego pytano również o kwestie szczegółowe: sposób zorganizowania współpracy urzędu miasta z organizacjami i instytucję pełnomocnika ds. współpracy z NGOs oraz sposób realizacji konsultacji społecznych z organizacjami, jak również z obywatelami.
Pomysły na współpracę
W wizji Andrzeja Dudy pojawiło się pojęcie „społeczeństwa obywatelskiego”. Kandydat PiS uważa, że prezydent powinien spotykać się i rozmawiać z mieszkańcami i że w Krakowie powinna powstać Rada Pożytku Publicznego. Zdaniem Dudy stolica Małopolski jest postrzegana jako jedno z centrów NGO-sów w Polsce. Nie wszystkie organizacje uważają jednak, że ich potencjał jest wykorzystywany. Dlatego, mówił Andrzej Duda, istnieje potrzeba odformalizowania procedur i wsparcia małych organizacji pozarządowych, które czują się marginalizowane i mają problem z „wybiciem się”.
Z kolei Jacek Majchrowski przypomniał o istnieniu Miejskiego Ośrodka Wspierania Inicjatyw Społecznych, działającego w ramach Urzędu Miasta Krakowa, w którym siedzibę znajdują różne organizacje. Podkreślił, że „cały szereg wydziałów spotyka się z działalnością organizacji”, np. Wydział Kultury oraz Wydział Sportu, a pełnomocnik jest „instytucją, która koordynuje i sprawuje pieczę”. Przedstawił również pomysł ogłoszenia konkursu dla krakowskich NGO-sów, po to by przekazać którejś z nich prowadzenie Miejskiego Ośrodka Wspierania Inicjatyw Społecznych. Wspomniał także o pomyśle stworzenia Krakowskiego Centrum Obywatelskiego, opartego o partnerstwo publiczno-społeczne.
Piotr Boroń stwierdził natomiast, że organizacje powinny uczestniczyć w tworzeniu prawa zarówno lokalnego, jak i ogólnopolskiego. Zaznaczył m.in., że rejestracja sądowa organizacji jest często bardzo trudna i trwa długo, więc – zdaniem kandydata – urząd miasta mógłby doradzać w tym względzie. Zdaniem kandydata, oczekujący na wynik konkursu dotacyjnego, aby odpowiednio się do niego przygotować, potrzebują znacznie wcześniej jakiejś przynajmniej promesy. Zadeklarował wprowadzenie takiej praktyki w życie. Jego zdaniem, koordynatorem współpracy z NGO powinien być urzędnik miejski, który propagowałby działalność organizacji, ale też czuwał nad harmonogramem tak, by terminy różnych wydarzeń i imprez nie zazębiały się.
Według Stanisława Kracika Kraków potrzebuje dialogu i nieustających konsultacji społecznych. Kandydat mówił m.in. o partnerstwie, które według niego oznacza relację symetryczną. Zaznaczył też, że są w Krakowie obszary, do których potrzeba czegoś więcej niż etatu – chodzi o poświęcenie i postawę służby nie w godzinach pracy. Jego zdaniem, gdy pojawia się ktoś z pomysłem, ofertą, ma energię i jest pełen inicjatywy, nie wolno go odsyłać z kwitkiem. Według Stanisława Kracika, polityka grantów jest konieczna, ale powinna być jeszcze stabilizowana. Kandydat zaznaczył, że chciałby wdrażać projekty trzyletnie, co dawałoby organizacjom większą pewność jutra.
W drugiej części debaty odbywało się losowanie pytań branżowych nadesłanych przez kilkanaście krakowskich NGO-sów. Organizacje zgłosiły ponad 40 pytań szczegółowych z zakresu spraw ważnych dla miasta. Pytania, które padały dotyczyły m.in. kwestii komunikacji, zagadnień ekologicznych, segregacji odpadów oraz transportu miejskiego i kolejowego.
Dobrze, że się odbyła
– Najistotniejszy jest dla nas fakt, że takie spotkanie w ogóle się odbyło i wszyscy zaproszeni kandydaci się pojawili, co traktujemy jako oznakę poważnego podejścia do tematu – mówi Ewa Chromniak, prezeska Fundacji Biuro Inicjatyw Społecznych, przewodnicząca Rady Krakowskiego Porozumienia Organizacji Obywatelskich. – Dzięki temu mogliśmy pokazać, że trzeci sektor jest znaczącą siłą, z którą warto się liczyć. Wśród zgłoszonych pytań przez organizacje dominowały związane z infrastrukturą miasta. Wywołało to lekkie zaskoczenie, ale myślę, że sytuacja ta pokazała, że organizacje są tak naprawdę we wszystkich obszarach życia i zajmują się rozmaitymi dziedzinami. Powszechnie bowiem organizacje pozarządowe kojarzone są głównie z pomocą chorym dzieciom czy bezrobotnym. Jednak mam nadzieję, że przy okazji kolejnej takiej debaty więcej krakowskich NGOs zgłosi swoje pytania i w ten sposób katalog będzie bardziej urozmaicony.
Pomyłki, obietnice, deklaracje
Jak inne organizacje oceniają debatę z kandydatami do fotela prezydenckiego?
– Mam duży dystans do debat prowadzonych w okresach kampanii wyborczych. Kandydaci byli mili, głęboko podkreślali fundamentalną rolę sektora pozarządowego i zachęcali do współpracy. Jednak mniejszych lub większych pomyłek merytorycznych w czasie dyskusji nie ustrzegł się żaden z kandydatów – komentuje Łukasz Leszczyński, przedstawiciel organizacji członkowskiej Krakowskiego Porozumienia Organizacji Obywatelskich, instruktor Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, członek Klubu Jagiellońskiego. – Minioną debatę traktuję jako bardzo wyraźnie powiedziane „A” przez najważniejszych kandydatów na urząd prezydencki; w 2011 r. będę z uwagą nasłuchiwał, czy z ust zwycięzcy padnie „B”. Póki co jednak, zyski organizacji po debacie można wyliczać tylko w walucie, którą politycy najhojniej obdzielają: w obietnicach i deklaracjach.
Zdaniem Łukasza Leszczyńskiego, w czasie debaty pojawiło się jednak kilka ciekawych idei, sygnalizowanych przez poszczególnych kandydatów.
– Mam na myśli pomysł zlecenia prowadzenia Miejskiego Ośrodka Wspierania Inicjatyw Społecznych wybranej w konkursie organizacji pozarządowej, półformalnego podejścia do mniej istotnych błędów we wnioskach o dofinansowanie, np. telefoniczne wezwanie do uzupełnienia brakującej pieczątki oraz promowania wśród osób działających społecznie idei angażowania się w działalność samorządową, a więc powrotu do korzeni, fundamentu samorządności – wylicza Łukasz Leszczyński.
Wyzwania okiem organizacji
Zdaniem Łukasza Leszczyńskiego głównym wyzwaniem, jakie stoi przed urzędnikami i NGO-sami, jest wypracowanie dialogu międzysektorowego. Podkreśla, że stereotypy są wciąż żywe.
– Można odnieść wrażenie, że miejscy urzędnicy traktują organizacje pozarządowe jako ubogiego krewnego, czego efektem jest dystans oraz współpraca tylko w obligatoryjnym, wyznaczonym przez ustawodawcę zakresie. Z drugiej strony: organizacje w niewielkim stopniu angażują się w np. konsultacje społeczne czy współpracę instytucjonalną. Efekt to minimum zaangażowania, a maksimum narzekania – opowiada Łukasz Leszczyński, dodając, że każda z organizacji ma własną wizję współpracy z nowym samorządem, więc tym bardziej potrzebne jest zaangażowanie w dialog. Pole do popisu będą więc miały takie instytucje, jak Krakowska Rada Pożytku Publicznego, Pełnomocnik Prezydenta ds. Organizacji Pozarządowych., Miejski Ośrodek Wspierania Inicjatyw Społecznych czy Krakowskie Porozumienie Organizacji Obywatelskich oraz porozumienie organizacji z zakresu kultury i sztuki.
– Nie oczekujemy kurtuazji, tylko konkretnych działań i partnerstwa – komentuje Aleksandra Włodarczyk, prezeska Fundacji Hipoterapia. – Liczymy, że przyjęty już program współpracy nie będzie tylko czczymi zapisami. Jeśli chociaż połowa założeń będzie realnie realizowana przez miasto, to będzie dobrze. Z punktu widzenia organizacji, w której działam, ważne jest wsparcie środowiska osób niepełnosprawnych. W Krakowie to aż 18 % mieszkańców. Tymczasem środki na pomoc i działalność w tym zakresie ciągle są niewystarczające. Dlatego debata była dla Aleksandry Włodarczyk nieco rozczarowująca: za mało miejsca poświęcono problematyce społecznej, a za dużo infrastrukturze miasta i komunikacji.
– To mogło dać fałszywy obraz krakowskich NGO-sów, które działają przecież w rozmaitych obszarach, a nie tylko w tych, o których było najwięcej mowy – podsumowuje prezeska Fundacji Hipoterapia.
Pełna lista pytań, przygotowanych przez organizacje, zostanie umieszczona na stronie internetowej KPOO: www.bis-krakow.pl (w zakładce Krakowskie Porozumienie Organizacji Obywatelskich). Nadesłane przez kandydatów odpowiedzi na te pytania, również będą opublikowane w internecie. Wkrótce na stronie pojawi się również nagranie z debaty.









