DZIŚ
Jaki dzień chcemy dziś obchodzić? Uzupełnij nasz kalendarz!Dzień Bezpiecznego Internetu
Czy można "sprzedać" organizację pozarządową?
Przedstawiamy niezwykle ciekawy problem prawny, który dotyczy odpowiedzi na pytanie: czy można sprzedać organizację pozarządową, a jeżeli tak, to kto i na jakich warunkach może to zrobić?
Inspiracją do napisania tego artykułu była nadesłana niedawno do redakcji ngo.pl „oferta sprzedaży fundacji” przez jej jedynego fundatora. Zacząłem zastanawiać się, czy taka transakcja jest legalna i prawnie skuteczna? Co tak naprawdę jest jej przedmiotem? Czy fundatorzy mogą sprzedać fundację lub członkowie stowarzyszenia mogliby skutecznie pod względem prawnym sprzedać swoje stowarzyszenie? Postaram się odpowiedzieć na zadane pytania i podać uzasadnienie swojej opinii.
NGO to nie spółka
Media często informują o tym, że jakaś prywatna lub państwowa spółka została sprzedana. Wiemy wszyscy, że w związku z trwającym w Polsce procesem prywatyzacji Minister Skarbu Państwa sprzedaje (od pewnego czasu również na aukcjach) państwowe firmy. Czy zatem na podobnej zasadzie można sprzedać stowarzyszenie lub fundację?
W wypadku spółek potocznie mówi się o ich sprzedaży, lecz w rzeczywistości przedmiotem transakcji nie są spółki, lecz udziały lub akcje (wszystkie lub cześć z nich, ale np. dająca większość głosów na walnym zgromadzeniu wspólników). Tymczasem w przypadku stowarzyszenia czy fundacji nie ma żadnych udziałów, które można by sprzedać.
Stowarzyszenie
Członkostwo w stowarzyszeniu należy do „uprawnień osobistych”, które nie mogą być zbyte w drodze czynności prawnej, ani nie mogą przejść na inną osobę, np. w drodze dziedziczenia. Statut stowarzyszenia określa, kto może być jego członkiem i przystąpienie nowego członka wymaga akceptacji stowarzyszenia. Zdecydowanie nie można zatem odsprzedać swojego miejsca w stowarzyszeniu.
Fundacja
W fundacjach w ogóle nie występuje pojęcie członkostwa. Fundatorzy są osobami, które utworzyły fundację, składając przed notariuszem oświadczenie woli o ustanowieniu fundacji i przeznaczając na jej działanie określony majątek. Od chwili rejestracji fundacja (podobnie jak stowarzyszenie) uzyskuje osobowość prawną i staje się odrębnym podmiotem. Zarząd fundacji obowiązany jest działać dla dobra powszechnego i w ten sposób realizować cele określone w statucie fundacji. Fundacja nie może zostać zlikwidowana decyzją fundatora, a jej majątek nie może być zwrócony fundatorowi.
Ewentualne uprawnienia fundatora określone w statucie fundacji mają charakter osobisty i nie mogą zostać zbyte ani przeniesione na inny podmiot. Podobny pogląd zaprezentował Sąd Najwyższy (por. uchwała SN z dn. 1 lutego 2000 r.; III CZP 36/99), który uznał, że uprawnienia fundatora dotyczące powoływania organów fundacji nie przechodzą na jego następcę prawnego. Oznacza to, że nie można ich odstąpić, sprzedać czy też zbyć w inny sposób, nie podlegają także dziedziczeniu. Podobne stanowisko zajął Sąd apelacyjny w Warszawie, który stwierdził, że fundator ma z mocy ustawy szczególne uprawnienia, ale tylko do chwili zarejestrowania fundacji, z którą to uzyskuje ona osobowość prawną. Uprawnienia fundatora mają charakter praw osobowych, nie mają charakteru cywilnego i nie tworzą praw podmiotowych. Są one niezbywalne – nie możną ich sprzedać (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dn. 30 lipca 1998 r.; I ACa 500/98).
Z tych właśnie powodów nie można prawnie skutecznie sprzedać fundacji ani stowarzyszenia.
Etyczne względy każą też zastanowić się, jaki sens ma „sprzedaż” organizacji. Szczególnie jeśli chodzi o fundację/stowarzyszenie, która ma status organizacji pożytku publicznego i nie bez podstaw można przypuszczać, że motywem takiej „sprzedaży” jest możliwość otrzymywania przez „odsprzedaną” OPP wpłat z 1%. Ale to jest już temat do innych rozważań.
Artykuł ukazał się w dwumiesięczniku gazeta.ngo.pl. Zamów prenumeratę.










