DZIŚ

Dzień Pizzy

Dla kogo i po co jest ten Rok? (odc. 2)

Rok walki z ubóstwem zbiegł się z kolejnym rokiem zamrożenia kryteriów i wysokości świadczeń dla korzystających z pomocy społecznej - czyli dla tych najnajbiedniejszych. A bieda, z perspektywy pracownika socjalnego, rośnie. - Kiedyś klienci wzdrygali się przed taką formą pomocy, jak paczka żywnościowa wręczana na spotkaniu świątecznym. Dziś upominają się o taką pomoc - relacjonuje A. Gocłowski. W tym roku będzie więc na czym koncentrować uwagę opinii publicznej.

Wiadomość archiwalna

A A A

autor(ka): Maria Roman

2010-03-12, 12.15
Wigilia dla potrzebujących, fot. Andrzej Gocłowski

Ubóstwo i wykluczenie społeczne w Polsce oczami działaczy społecznych i pracowników socjalnych.

Prezentujemy cztery różne spojrzenia na polską biedę, potrzebę organizowania tematycznego Roku oraz na działania MPiPS w zakresie organizacji jego obchodów. I wreszcie – czy Europejski Rok Przeciwdziałania Ubóstwu i Wykluczeniu Społecznemu 2010 ma w Polsce swoją „twarz”?

W drugiej odsłonie rozmawiamy z Andrzejem Gocłowskim, pracownikiem socjalnym śródmiejskiego ośrodka pomocy społecznej w Warszawie, redaktorem portalu www.ops.pl.

Maria Roman: Na czym polega Pana działalność społeczna?

Andrzej Gocłowski: Z zawodu jestem pracownikiem socjalnym, na co dzień więc zajmuję się pomocą osobom ubogim i wykluczonym społecznie. Od 2002 roku, jako wolontariusz, współtworzę także Pierwszy Polski Portal Pomocy Społecznej www.ops.pl. Portal działa bez zaplecza formalnego, zaletą tej sytuacji jest duża niezależność. Kiedyś próbowaliśmy stworzyć stowarzyszenie, które wspierałoby pracę pracowników socjalnych w Polsce, ale nie doszło to do skutku. Oczywiście opinia środowiska zawodowego ma na nas pewien wpływ, ale nie jest to kwestia zasadnicza. Plusem jest także fakt, że nie musimy sami utrzymywać portalu - jego istnienie w wirtualnym świecie od lat finansuje dwóch filantropów.

Ubóstwo i wykluczenie – czy widać jakieś nowe tendencje?

A.G.: – Mogę odpowiedzieć na to pytanie z perspektywy Warszawy, a zwłaszcza Śródmieścia, którego sytuację znam najlepiej. Najbardziej widoczny jest problem starzenia się społeczeństwa. W związku z tym coraz więcej ludzi prosi o pomoc usługową np. robienie zakupów w pobliskim sklepie.

O narastającej biedzie świadczy moim zdaniem fakt, że ludzie coraz częściej interesują się również pomocą niefinansową – rzeczową, jak na przykład paczki żywnościowe, czy ubrania. Kiedyś nasi klienci wzdrygali się przed taką formą pomocy jak paczka żywnościowa ofiarowana w ramach spotkań świątecznych organizowanych przez nasz Ośrodek. Dziś upominają się o taką pomoc.

Bardzo słabo jest u nas widoczne wsparcie z Unii Europejskiej. Z usług naszego ośrodka korzysta kilka tysięcy środowisk/ rodzin, a w projektach unijnych, które realizujemy, udział bierze może 100 osób. Wielu naszych klientów dziwi ta sytuacja. Media mówią o „strumieniu środków” płynącym z Unii Europejskiej do OPS-ów, niektórzy z naszych podopiecznych sądzą, że z unijnych pieniędzy wypłacamy zasiłki – jednak to nie jest prawdą.

Jak Pan ocenia działania organizacji pozarządowych na tym polu?

A.G.: – W Śródmieściu działa kilka organizacji. Współpracujemy z Fundacją Homeless, PCK i PKPS, rekomendujemy klientów, którzy mogą skorzystać z ich pomocy – przede wszystkim pomoc w formie żywności. Działa tu też Stowarzyszenie "mali bracia Ubogich", które stara się wspierać osoby starsze w sposób w jaki trudno nam te osoby wesprzeć, czyli przez stały kontakt wolontariusza z osobą starszą. Pomocne jest Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu. W sprawach uchodźców pomaga Stowarzyszenie Interwencji Prawnej. Bardzo sprawnie działa Powiślańska Fundacja Społeczna, pomagają nam w kwestiach dotyczących problemów dzieci. Cieszymy się, że mamy wsparcie ze strony organizacji, ale mimo wszystko uważam, że działalności pozarządowej jest tu za mało.

Jak Pan ocenia założenia Europejskiego Roku Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym?

A.G.: – Oczywiście problemy dzieci i osób starszych, a także dodatkowo uwzględnionej przez pana ministra Dudę grupy, czyli osób niepełnosprawnych, są bardzo istotne. Mam nadzieję, że duża medialna kampania wpłynie pozytywnie na opinię publiczną, a przede wszystkim na decydentów. Może uda się stworzyć klimat do pracy nad wskazanymi problemami.

Mam jednak jedno poważne zastrzeżenie. Nie podoba mi się użyte w nazwie Roku słowo „walka”. Oczywiście może to być zabieg marketingowy, próba przykucia uwagi, ale z wykluczeniem społecznym nie powinno się walczyć – powinno mu się przeciwdziałać, wspierać osoby ubogie. Niestety używanie takiej retoryki jest w mojej opinii także narzędziem wykluczenia. Odwołać się tu można do kodeksu etycznego pracowników socjalnych, do definicji pracy socjalnej według Międzynarodowej Federacji Pracowników Socjalnych czy do zapisów w ustawy o pomocy społecznej. Osoba, która jest odbiorą pomocy społecznej ma prawo samostanowienia i decydowania o sobie. Jeżeli ktoś chce być biedny to trudno abym ja go na siłę uszczęśliwiał. Mogę mu proponować życie w inny sposób, ale nie mogę i nie powinienem go do tego zmuszać.

Czy założenia Roku wpisują się w politykę państwa związaną z wykluczeniem społecznym i ubóstwem?

A.G.: – I tak i nie. Proszę zajrzeć na portal ops.pl gdzie obok wiadomości inaugurującej obchody, znajduje się link do informacji „Kryzysowa waloryzacja kryterium”. W teorii wszystko wygląda pięknie, jeśli jednak przyjrzymy się realiom legislacyjnym widzimy oburzające rozwiązania. Istnieje coś takiego jak kryterium dochodowe, które według ustawy i rozporządzenia powinno być zmieniane co trzy lata, podobnie jak coroczna waloryzacja rent i emerytur. W zeszłym roku minęły trzy lata, podjęto wtedy decyzję, iż nie ulegnie ono zmianie. Oznacza to, że już piąty rok przyznajemy pomoc według tego samego kryterium. To ma brzemienny wpływ na cały system pomocy społecznej. Dla wielu osób, które z różnych powodów nie mogą uzyskać rent, zasiłek stały jest podstawowym dochodem, a od 2006 roku jego wysokość to jedynie 444 zł dla osoby samotnej! Również tabele odpłatności za rozmaite usługi organizowane w ramach publicznego systemu pomocy społecznej oparte są na wskaźniku kryterium dochodowego określonego przez art. 8 ustawy o pomocy społecznej, na przykład usługi dla osób niepełnosprawnych i seniorów albo wyżywienie dzieci naszych klientów w szkole lub przedszkolu. Wejście w system pomocy finansowej uzależnione jest od kryterium dochodowego. Żeby korzystać z niego trzeba mieć dochód, dla osoby samotnej, niższy niż 477 zł, a w rodzinie niższy niż 351 zł na osobę. Tak jest w przypadku ubiegania się o zasiłki z pomocy społecznej. Już obecnie minimum egzystencji jest wyższe niż kryterium dochodowe dla małżeństwa ze starszym dzieckiem (363,9 zł) i dla małżeństwa z dzieckiem młodszym i dwójką starszych (360,9 zł) - alarmował w roku 2009 GUS. Korzystniejsze kryterium dochodowe obowiązuje w przypadku świadczeń rodzinnych oraz dodatków mieszkaniowych. Renty i emerytury rosną, a wskaźnik 477/351 wciąż stoi w miejscu. Powoduje to, że osoby korzystające ze wsparcia Ośrodków Pomocy Społecznej np. seniorzy muszą płacić za świadczone usługi coraz więcej. Tyle mówi się o kryzysie, o walce z jego skutkami, ale nie myśli się o sytuacji najbiedniejszych. Szokująca była dla mnie informacja, że w zeszłym roku było wiele osób, które nie mogły skorzystać z pomocy społecznej, bo miały zbyt „wysoki dochód”. Często osoby te żyły poniżej kryterium egzystencji. Coraz więcej jest osób w bardzo trudnej sytuacji materialnej, którym nie możemy pomóc, bo według ustawowego kryterium biedy są „za bogaci”. Jeśli ten Rok ma faktycznie zmienić coś w sytuacji osób najuboższych konieczna jest zmiana tego kryterium.

Wiem, że w ramach Roku planowane jest przeprowadzenie badań. Dziwi mnie ten pomysł bo istnieje wiele źródeł informacji o przyczynach i stanie ubóstwa w Polsce. Ośrodki dysponują bardzo szczegółowymi bazami danych na ten temat, które systematycznie przekazujemy do Ministerstwa. Moim zdaniem wydane zostaną pieniądze na kolejne badania, gdy dobrze wiadomo co jest problemem i brakuje pieniędzy na jego rozwiązanie.

Czy w jakiś sposób włączycie się w obchody Roku?

A.G.: – Jako portal ops.pl staramy się promować Rok. W kwietniu zeszłego roku udało nam się nawet nawiązać kontakt z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej, byli otwarci na współpracę. Teraz niestety prace w Ministerstwie najwyraźniej poszły w innym kierunku, mamy poczucie, że wykluczono nas z tych działań. Nasza idea była prosta – jesteśmy gotowi na publikację każdej łączącej się z Rokiem informacji, promowanie wydarzeń itd. Być może brak zainteresowania naszą ofertą wynika ze skupienia uwagi decydentów na organizacjach pozarządowych.

Tak naprawdę nie wiem w jaki sposób świętować będziemy ten Rok jako Ośrodek Pomocy Społecznej. Skoro Ministerstwo zaprosiło do współpracy organizacje, nie Ośrodki Pomocy Społecznej, czekamy na to co organizacje zaproponują nam. Nie czuję aby był w tej kwestii specjalny „ruch” w środowisku pracowników socjalnych. Może jakiś ośrodek zrobi konferencję? Ale nie zapowiada się na to… Wydaje mi się, że ten Rok nie zmieni wiele w mojej pracy. Gdzieś coś się dzieje, a u nas jest … jak zawsze. Mam poczucie rozgoryczenia, bo przecież nasza działalność jak najbardziej wpisuje się w założenia tego Roku. Być może druga instytucja, której podlegamy, czyli Urząd Miasta, zaprosi nas do udziału w jakichś wydarzeniach.

Bardziej niż Europejski Rok Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym bliski jest mi coroczny Światowy Dzień Pracy Socjalnej, organizowany przez Międzynarodową Federację Pracowników Socjalnych IFSW. W 2010 roku obchodzony będzie 16 marca pod hasłem: Realizacja praw człowieka - zadaniem pracy socjalnej. Polska nie jest obecnie aktywnym członkiem Federacji, PTPS reprezentuje nas raczej niemrawo. Na szczęście udało mi się zainteresować w ostatnim czasie redakcję portalu IFSW tym co dzieje się w Polsce. Chcemy nawiązać bliższą współpracę, włączyć się w ich działania, między innymi poprzez tłumaczenie materiałów na temat WSWD 2010 na język polski.

 _________
Na zdjęciu: wigilia dla potrzebujących, fot. Andrzej Gocłowski

źródło: inf. własna ngo.pl
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!

SKOMENTUJ


KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.