12.03.2010 20.32

Dialog obywatelski, czyli władza dla organizacji!

Czym jest dialog obywatelski? Wiele się o nim mówi, często wiesza na sztandarach (np. Polska 2030), ale rzadko próbuje się go dobrze zdefiniować, zrozumieć jego istotę. Psioczymy na korporacje, krytykujemy różnego rodzaju komitety nie wiedząc, czy nie podoba nam się zasada czy jej realizacja.

autor(ka): Piotr Frączak
2010-01-18, 15.33

Wielokrotnie brałem udział w dyskusjach na temat dialogu obywatelskiego i mam wrażenie, że w większości wypadków brak porozumienia wynikał nie z różnicy zdań, nie ze złej woli, ale barku wspólnego języka. Wydaje się, iż możliwe jest zdefiniowanie dialogu społecznego jako zinstytucjonalizowanej  formy uzgadniania stanowisk i wspólnego podejmowania decyzji, w których to procesach  bierze udział z jednej strony władza wykonawcza, z drugiej zorganizowane grupy społeczne, w tym organizacje pozarządowe.   To jest to rozumienie partnerstwa, które nie mówi o współpracy  przy realizacji konkretnych projektów, ale przy tworzeniu, wdrażaniu, monitoringu i ewaluacji strategii publicznych. Tu przedstawiciele organizacji pozarządowych wspólnie ze związkami zawodowymi i pracodawcami, na równych prawach z przedstawicielami administracji rządowej i samorządowej podejmują decyzje. Czy dobrze? Czy system ten dobrze działa? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć OFOP w swoich działaniach Programu Europejskiego. Jednak pytanie czy idea dialogu obywatelskiego jest dobrym pomysłem na uczestnictwo organizacji pozarządowych w życiu politycznym kraju to osobna kwestia. Warto o tym dyskutować. Pretekstem mogą być wydane właśnie przez Stowarzyszenie Dialog Społeczny "Tezy do dyskusji" (nr 10). Jeśli chcemy uczestniczyć w dialogu obywatelskim przede wszystkim musimy poznać zasady jakie w nim obowiązują.

Przede wszystkim udział w dialogu obywatelskim oznacza odpowiedzialne występowanie w imieniu określonych interesów. Nie jest tak, że członkowie komitetów monitorujących, sygnatariusze paktów społecznych, władze korporacji mają prawo wypowiadać się jako eksperci w swoim własnym imieniu. Ich stanowisko jest stanowiskiem instytucji, grup społecznych, które reprezentują, w których imieniu zabierają głos. To zobowiązuje. Po pierwsze, do poznania zdania osób i instytucji, w imieniu których się wypowiadają, po drugie do zdystansowania się od własnych przekonań. Lider, który przedkłada swoje zdanie nad zdanie osób, które reprezentuje, nie nadaje się do dialogu obywatelskiego. Co wiecej, partnerzy, którzy uczestniczą w dialogu obywatelskim, zobowiązują się automatycznie do „zachowania należytej staranności” w pracy nad aktami prawnymi, strategiami rozwoju, kryteriami wyboru projektów. Jest bowiem jeszcze, poza odpowiedzialnością wobec tych, których się reprezentuje, drugi problem. Uczestnicząc w dialogu obywatelskim (a nie np. konsultacjach społecznych) bierze się odpowiedzialność za ostateczny kształt wypracowanych decyzji. Zaakceptowany wynik negocjacji obciąża po równo obie strony. To oznacza, że wynegocjowany kompromis czy przyjęty konsensus równą odpowiedzialnością obarcza rząd i partnerów społecznych. A to z kolei wiąże się z trzecim aspektem odpowiedzialności w ramach dialogu społecznego. To jest odpowiedzialność reprezentantów za akceptację ostatecznych rozwiązań przez reprezentowane środowiska. Efekty dialogu obywatelskiego, czy to w formie ustaleń ciał decyzyjnych (jak komitety), czy zapisów paktów społecznych nie będą nic znaczyć, o ile nie będzie społecznej akceptacji dla przyjętych rozwiązań.

Warto o tym pamiętać gdy mówi się o dialogu obywatelskim.

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Komentarze | dodaj komentarz
Dialog obywatelski - 2010-01-19, 18:13
Tezy w pdf-ie - 2010-01-18, 20:50
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.