DZIŚ

Jaki dzień chcemy dziś obchodzić? Uzupełnij nasz kalendarz!Dzień Bezpiecznego Internetu

W Łodzi rozmawiano o demokracji uczestniczącej

Głównie o tym w jaki sposób obywatele mogą wpływać na zmiany w swoim otoczeniu rozmawiano podczas seminarium „Uczestnictwo mieszkańców w lokalnych procesach decyzyjnych”.

Wiadomość archiwalna

A A A

autor(ka): Łukasz Prykowski

2008-12-17, 15.19
Dariusz Kraszewski ze Stowarzyszenia Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich opowiadał zgromadzonym, jak należy rozumieć demokrację uczestniczącą i czym jest budżet partycypacyjny. Na podstawie przykładów z Hiszpanii, Brazylii czy Anglii dowiedzieliśmy się, jak mieszkańcy miast mogą wpływać na wydatkowanie środków publicznych w swoich dzielnicach.
 
Obywatele decydują
Budżet partycypacyjny przybył do Europy na początku 2000 roku. Obecnie z tego narzędzia korzysta ponad 100 europejskich miast. Budżet partycypacyjny można rozumieć jako instrument współdecydowania o wydatkowaniu pieniędzy publicznych przez samych obywateli. Prawo do podejmowania decyzji spoczywa tu bezpośrednio na mieszkańcach danego terytorium, a nie tylko na grupie wybranej w trakcie wyborów.
To dzięki budżetowi partycypacyjnemu mieszkańcy mogą ustalać priorytety wydatkowania funduszy oraz plan inwestycji w gminie. Mieszkańcy na wspólnych zgromadzeniach decydują czy w obrębie ich sąsiedztwa wybudowana zostanie nowa droga, czy boisko dla dzieci, czy główną bolączka ich dzielnicy jest brak odpowiedniej infrastruktury czy może brak miejsca edukacji pozaszkolnej dla młodzieży. Oczywiście skalę wydatków warunkuje sam budżet, który jest ściśle ograniczony (zwykle jest to około kilku procent budżetu danego miasta). Podejmowaniu decyzji towarzyszy jawna debata, a wszelkiego rodzaju wątpliwości przedyskutowywane są na forum publicznym. Nie zawsze przyspiesza to decyzyjność, ale zawsze daje uczestnikom satysfakcję, gdyż dzięki temu czują, iż mają realny wpływ na rozwój swojej dzielnicy.
 
Potencjał drzemie w osiedlach
Ale jak to może działać w Polskich warunkach i jakiego rodzaju jednostki mogłyby pełnić wiodącą rolę w określaniu potrzeb i problemów danych dzielnic? Według prelegenta idealnie pasowałyby tu rady osiedla, których rola w Polsce jest często lekceważona.
- Nie zauważamy jakie możliwości drzemią w tych jednostkach pomocniczych i jak można wykorzystać ich potencjał – zaznaczał Dariusz Kraszewski.
Często ma to bardzo złożone podłoże. Mieszkańcy nie wiedzą zupełnie nic na temat rad osiedli, nie zdają sobie sprawy o czym rada dyskutuje na spotkaniach i kto wybiera ich skład. Trudno więc w takiej sytuacji aby chcieli zaangażować się w pracę rady osiedla skoro sami nie zdają sobie sprawy w jaki sposób i po co funkcjonuje. Równie często same rady osiedli nie wiedzą co mogą i nie posiadają wiedzy jak mają reprezentować swoich mieszkańców. A są w stanie chociażby występować z inicjatywami społecznymi i gospodarczymi, wnioskami budżetowymi, opiniować społeczne dokumenty czy współpracować z innymi instytucjami działającymi dla dobra lokalnego. Mogą więc niemało.
Tutaj zarysowuje się problem braku zrozumienia istoty samorządności, a także braku wiary w zmianę otaczającej rzeczywistości i to zarówno ze strony mieszkańców, jak i przedstawicieli jednostek pomocniczych.
 
Zyskują wszyscy
Demokracja uczestnicząca ma same plusy z jakiejkolwiek strony by na nią nie spojrzeć. Nikt przecież lepiej nie wie co jest lepsze dla danej dzielnicy, niż jej mieszkaniec. Nikt też nie posiada takiej wiedzy o problemach lokalnych jak ludzie borykajacy się z nimi na co dzień.
Dlatego tez tworząc zespoły dzielnicowe i pytając je o zdanie np. na temat wydatkowania środków publicznych mamy świadomość, iż dzięki temu dany problem może znaleźć właściwe rozwiązanie.
Demokracja uczestnicząca to przede wszystkim zmniejszenie dystansu pomiędzy obywatelami a władzą. Ci pierwsi widzą, że są doceniani i ktoś się liczy z ich słowem, dzięki czemu wzrasta ich motywacja do działania na rzecz swojego otoczenia. Zauważają też, iż mają realny wpływ na otaczającą rzeczywistość. Drudzy mogą liczyć na szacunek i wzrost zaufania swoich przyszłych wyborców, ale przede wszystkim mogą mieć świadomość, iż budżet wydatkowany jest w sposób prawidłowy, adekwatnie do potrzeb lokalnej społeczności.
Demokracja uczestnicząca to również pewnego rodzaju lekarstwo. Lekarstwo na brak zaangażowania w życie publiczne i letarg społeczny. To coś, dzięki czemu ludzie mogą poczuć, iż warto być aktywnym, bo daje to efekty.
 
Czego nam brakuje?
Dlaczego więc budżet partycypacyjny jeszcze nie działa w Polsce? Miedzy innymi z powodu bierności obywatelskiej, braku wiary w możliwość wpływy społecznego, ale również, z powodu niechęci i obaw samorządu. Nawet najbardziej przemyślany, zorganizowany pomysł na wydatkowanie pieniędzy publicznych nie ma szans powodzenia jeśli nie uzyska akceptacji samorządu. To administracja podejmie decyzję czy odda władzę w ręce ludzi, czy sama decydować będzie za innych, przytaczając powszechnie znany slogan, iż ma do tego prawo gdyż została do tego wybrana.
Po całkowicie nowych dla wielu słuchaczy informacjach na temat funkcjonowania budżetu partycypacyjnego, same nasuwały się pytania o możliwość zastosowania takich rozwiązań w Łodzi. Niestety nie usłyszeliśmy stanowiska szefa klubu głównej rządzącej partii w Łodzi, gdyż zdążył on opuścić salę zanim w ogóle o budżecie partycypacyjnym była mowa. Wyraźnie dał więc do zrozumienia w jaki sposób miasto postrzega ten temat.
Ale nic się nie dzieje od razu. Tym bardziej jeśli chodzi o zmianę mentalności i podejścia społecznego do pewnych – w szczególności nowych rzeczy. Na przełamanie pewnych barier zawsze potrzeba czasu, ale trzeba drążyć temat, jak słusznie zauważył jeden ze słuchaczy. A więc drążmy ten temat w naszym mieście, a być może kiedyś będziemy mieli satysfakcję, iż nasze pieniądze wydatkowane będą tak jak sobie tego zapragniemy.
 
Organizatorem konferencji było Centrum Promocji i Rozwoju Inicjatyw Obywatelskich „OPUS”. Seminarium odbyło się 12 grudnia 2008 r.

Wiadomość pochodzi z serwisu regionalnego lodzkie.ngo.pl

miejsce: Łódź
organizator: Centrum Promocji i Rozwoju Inicjatyw Obywatelskich "OPUS"
adres: ul.Plac Wolności 2 Łódź, 91-415 ,
tel.: (42) 632 22 50, e-mail: opus@opus.org.pl
www: http://www.opus.org.pl 
źródło: Centrum Promocji i Rozwoju Inicjatyw Obywatelskich "OPUS"
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!

SKOMENTUJ


KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.