DZIŚ
Światowy Dzień Przeciwko HomofobiiŚwiatowy Dzień Społeczeństwa InformacyjnegoŚwiatowy Dzień Telekomunikacji
PODOBNE WIADOMOŚCI
- Apel do prezydenta w sprawie więźniów CHRL » (25.04.2012)
- "Powitanie" chińskiego premiera Wen Jiabao w Warszawie » (20.04.2012)
- Seminarium "Tibet Today – Problems and Solutions" » (15.03.2012)
- Wrocław solidarny z Tybetem 2012! » (09.03.2012)
- 10 Marca - Tybetańskie Powstanie Narodowe na ulicach Polski » (09.03.2012)
- Tybetański Nowy Rok w żałobie - to nie są sztuczne ognie! » (20.02.2012)
Dramat Tybetańczyków deportowanych do Chin
Władze Nepalu deportowały do Chin 18 tybetańskich uchodźców. To bezprecedensowy przypadek w dotychczasowej polityce Nepalu wobec Chin. Jest to sygnał, że Nepal przekłada dobre stosunki z Chinami nad prawo wewnętrzne i międzynarodowe.
2003-06-03, 12.44
Deportując uchodźców obcemu państwu na własnym terytorium naruszyły prawo wewnętrzne - mówi Adam Kozieł z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Jest to sygnał, że Nepal przekłada dobre stosunki z Chinami nad prawo wewnętrzne i międzynarodowe. O los uchodźców upominał się wysoki komisarz ds. uchodźców, ambasada USA oraz wiele innych krajów europejskich. Przed miejscem przetrzymywania uchodźców zgromadziło się około 60 Tybetańczyków, którzy usiłowali nie dopuścić do deportacji. Przywódcy tybetańskich organizacji Tybetańczycy Dalajlamy i Tybetański Ośrodek dla Uchodźców zgromadzili pieniądze na opłacenie grzywien za nielegalne przekroczenie granicy i przekazali je władzom więzienia. Uchodźców wypuszczono po czym natychmiast zaaresztowano ponownie i autobusem odwieziono do granicy Chin i przekazano chińskim służbom bezpieczeństwa.
Do tej pory obowiązywała dżentelmeńska umowa pomiędzy rządem Nepalu a UNHCR, która organizowała tybetańskim uchodźcom tranzyt do Indii. Pod wpływem protestów Chin, Nepal zaczął aresztować uchodźców i nakładać na nich wysokie kary pieniężne. Istnieje poważne zagrożenie, że przebywający w nepalskich więzieniach Tybetańczycy, także zostaną deportowani do Chin.
Deportowanym grozi „co najmniej kilkumiesięczne przetrzymywanie w areszcie, gdzie będą dla przykładu torturowani, poniżani, zastraszani” - twierdzi Adam Kozieł. Wśród uchodźców było sześcioro nastolatków, najmłodszy ma 13 lat.
Więcej informacji: Z powrotem pod bat, Gazeta Wyborcza, 2 czerwca 2003
Jest to sygnał, że Nepal przekłada dobre stosunki z Chinami nad prawo wewnętrzne i międzynarodowe. O los uchodźców upominał się wysoki komisarz ds. uchodźców, ambasada USA oraz wiele innych krajów europejskich. Przed miejscem przetrzymywania uchodźców zgromadziło się około 60 Tybetańczyków, którzy usiłowali nie dopuścić do deportacji. Przywódcy tybetańskich organizacji Tybetańczycy Dalajlamy i Tybetański Ośrodek dla Uchodźców zgromadzili pieniądze na opłacenie grzywien za nielegalne przekroczenie granicy i przekazali je władzom więzienia. Uchodźców wypuszczono po czym natychmiast zaaresztowano ponownie i autobusem odwieziono do granicy Chin i przekazano chińskim służbom bezpieczeństwa.
Do tej pory obowiązywała dżentelmeńska umowa pomiędzy rządem Nepalu a UNHCR, która organizowała tybetańskim uchodźcom tranzyt do Indii. Pod wpływem protestów Chin, Nepal zaczął aresztować uchodźców i nakładać na nich wysokie kary pieniężne. Istnieje poważne zagrożenie, że przebywający w nepalskich więzieniach Tybetańczycy, także zostaną deportowani do Chin.
Deportowanym grozi „co najmniej kilkumiesięczne przetrzymywanie w areszcie, gdzie będą dla przykładu torturowani, poniżani, zastraszani” - twierdzi Adam Kozieł. Wśród uchodźców było sześcioro nastolatków, najmłodszy ma 13 lat.
Więcej informacji: Z powrotem pod bat, Gazeta Wyborcza, 2 czerwca 2003
data wydarzenia: 2003-06-02
źródło: Gazeta Wyborcza, 2 czerwca 2003
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE
Nie ma żadnych komentarzy
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.








