DZIŚ
Jaki dzień chcemy dziś obchodzić? Uzupełnij nasz kalendarz!
PODOBNE WIADOMOŚCI
- Gdy nie ma konta w wykazie OPP » (17.01.2012)
- Komunikat DPP w sprawie numerów rachunków bankowych OPP » (15.12.2011)
- Najczęstsze nieprawidłowości w sprawozdawczości OPP » (29.11.2011)
- Nowa organizacja a status OPP » (29.11.2011)
- Kiedy na listę "jednoprocentowców"? » (08.11.2011)
- 3 listopada weszła w życie nowelizacja pożytku » (03.11.2011)
Ustawa o działalności pożytku publicznego – sierpniowa nowelizacja
Niebawem minie miesiąc od opublikowania przez resort polityki społecznej kolejnej wersji projektu zmian w ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (datowanej na 5 sierpnia 2008 r.). Prezentujemy omówienie głównych założeń nowelizacji z pewnym opóźnieniem, ponieważ udostępnione dokumenty wymagały głębszej analizy.
FIO wypada z ustawy
Jedną z większych zmian jest wykreślenie z nowelizacji rozdziału dotyczącego strategii rozwoju społeczeństwa obywatelskiego oraz Funduszu Inicjatyw Obywatelskich. Przypomnijmy, że propozycja uregulowania w ustawie tych dwóch kwestii była pewnym pomysłem na ustabilizowanie FIO, który dziś jest programem finansowanym bezpośrednio z rezerwy celowej rządu, a przez to podatnym na zawirowania polityczne w Sejmie, pojawiające się zawsze przy okazji uchwalania budżetu. Inicjatywa ta spotkała się jednak z krytyką wewnątrz środowiska pozarządowego.
Cześć organizacji postulowała rezygnację z pomysłu uregulowania Funduszu w ramach UDPP, wskazując, że w ten sposób niepotrzebnie rozszerza się i komplikuje przepisy całej ustawy. Wątpliwości co do umieszczenia przepisów dotyczących FIO wyrażało również Centrum Legislacyjne Rządu. RCL w stanowisku z maja br. twierdziło, że rozwiązanie to budzi wątpliwości w świetle ustawy zasadach prowadzenia polityki rozwoju. Centrum również podzielało zdanie, że wprowadzenie FIO do ustawy znacznie poszerza jej zakres. W związku z czym rekomendowano raczej przyjęcie projektu nowej ustawy o działalności pożytku publicznego a nie nowelizację. Koniec końców Fundusz nie znajdzie się jednak w UDPP.
Nie będzie regulacji lokalnego lobbingu
Z projektu nowelizacji wykreślono również przepisy dotyczące rozszerzenia zakresu ustawy lobbingowej, na procedury stanowienia prawa miejscowego. W sierpniu br. opisywaliśmy ten problem wskazując, że gdyby przepisy weszły w życie w projektowanym kształcie, to wbrew intencji autorów, zamiast uczynić stanowienie prawa bardziej klarownym, spowodowałyby utrudnienia dla obywateli w dostępnie do informacji publicznej i udziału w procesie legislacyjnym. Na marginesie można tylko dodać, że nowelizując ustawę o działalności pożytku publicznego w ten sposób, znacząco rozszerzono by zakres stosowania ustawy lobbingowej, co trudno uznać, za wzór dobrej praktyki legislacyjnej.
Ułatwienia we współpracy finansowej zostają
Większość przepisów najnowszego projektu nowelizacji nie zmieniła się jednak w stosunku do poprzednich wersji, lub dokonano w nich zmian czysto technicznych i redakcyjnych. W niemal niezmienionej wersji pozostawiono na przykład szereg zapisów mających na celu uelastycznienie procedur konkursowych. Organizacje będą wiec mogły bez konkursu dostawać niewielkie środki (do 10 tys. zł) na realizację krótkich, nieskomplikowanych projektów (jednocześnie nie przychylono się do postulatów wydłużenia możliwości realizowania takich projektów – nie będą mogły trwać dłużej niż 30 dni).
Nie trzeba będzie ogłaszać konkursów w gazetach. Utrzymano skrócenie terminów podejmowania decyzji i podpisywania umów na zadania zlecane w ramach konkursów. Organizacje będą mogły składać wspólne oferty na wykonanie zadań. Utrzymano możliwość uczestnictwa przedstawicieli organizacji w komisjach konkursowych (wątpliwość może jedynie budzić fakt, że w ten sposób będzie mogło dochodzić do sytuacji konfliktu interesów).
Zmodyfikowano mechanizm inicjatywy własnej. Być może, więc organizacje chętniej będą proponować samorządom projekty, które można byłoby realizować wspólnie dla dobra lokalnej społeczności (przy tej okazji warto jedynie nadmienić, że projektowane przepisy dotyczące inicjatywy własnej są dość niejasne, ponieważ trudno zorientować się, czy w przypadkach projektów zgłaszanych przez organizacje samorząd zawsze będzie musiał organizować konkurs czy też nie).
Podtrzymano wyłączenie jednostek podległych samorządom z konkursów na zadania dla organizacji pozarządowych. Projekt, tak jak w poprzednich wersjach przewiduje również ujednolicenie trybów zlecania zadań organizacjom, które dziś są różne na przykład w sferze pomocy społecznej.
Nowe formy współpracy pozafinansowej również pozostają
W sierpniowym projekcie podtrzymano przepisy opisujące ramowo – co powinien zawierać lokalny program współpracy. Pozostawiono również możliwość przyjmowania programów obejmujących okres dłuższy niż rok.
W projekcie pozostawiono także przepisy (tylko trochę zmodyfikowane) dotyczące tworzenia partnerstw publiczno-społecznych oraz inicjatywy lokalnej. Autorzy nowelizacji nie przychylili się, więc do głosów środowiska, które wskazywały, że te regulacje zamiast ułatwić współpracę obywateli z samorządami jeszcze bardziej ją skomplikują. W niemal niezmienionym kształcie ostały się propozycje uregulowania lokalnych rad działalności pożytku publicznego (niestety projektodawcy podtrzymali też pomysł, aby tworzyć lokalne rady co prawda na wniosek organizacji, ale w sposób sprzyjający uznaniowości organów wykonawczych samorządów – będą one miały duży wpływ na ich skład rad po stronie pozarządowej).
Jednocześnie całkowicie zignorowano postulaty Rady Działalności Pożytku Publicznego i części organizacji pozarządowych aby zreformować RDPP. Przypomnijmy, że proponowano między innymi zmiany w trybie wyboru członków Rady reprezentujących trzeci sektor, czy osadzenie tego ciała nie przy ministrze polityki społecznej, ale na przykład przy urzędzie premiera lub Radzie Ministrów.
Nowe propozycje
Oprócz podtrzymania pewnych elementów nowelizacji ocenianych generalnie pozytywnie przez środowisko pozarządowe, w projekcie z 5 sierpnia pojawią się zupełnie nowe propozycje, przynajmniej na pierwszy rzut oka również korzystne.
Prowadzenie statutowej działalności odpłatnej nie będzie już uzależnione od tego, czy wynagrodzenia osób pracujących przy tego typu zdaniach przekraczają 1,5-krotność średniego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Limit zwiększono do 3-krotności średniego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Niestety całość przepisów definiujących, czym jest statutowa działalność odpłatna i czym różni się ona od działalności gospodarczej pozostaje nieklarowna. Nie zaakceptowano też postulatu, aby postawić granicę odwołując się nie do poziomu wynagrodzeń, ale przychodów organizacji.
Projektodawca zdecydował się również na modyfikację mechanizmu procentowego, zwiększając do 2 proc. możliwość przekazania podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego. Można by uznać, że to dobra propozycja, zwłaszcza w kontekście tego ile pieniędzy podatnicy przekazali organizacjom rozliczając się za 2007 r. (przypomnijmy, że według danych Ministerstwa Finansów blisko 5 mln podatników przekazało organizacjom OPP około 300 mln zł). Warto jednak zastanowić się na tym, czy należy zwiększać wsparcie wyłącznie dla organizacji posiadających status OPP, stanowiących niespełna 8 proc. całego trzeciego sektora. Zwiększenie alokacji podatkowej dla OPP należałoby raczej poprzedzić głębszą analizą samego statusu OPP i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy rzeczywiście gwarantuje on wyższą jakość funkcjonowania organizacji i właściwe spożytkowanie pieniędzy przekazywanych przez podatników.
Diabeł tkwi w (nowych) szczegółach
Warto również wspomnieć o paru niepokojących detalach nowego projektu, których nie było w poprzedniej wersji. Weźmy na przykład projektowany art. 3 ust. 2 pkt 2, który mówi, że organizacjami pozarządowymi mogą być tylko te podmioty, które nie działają dla zysku i przeznaczają nadwyżkę przychodów nad kosztami na realizację celów statutowych. W kontekście tego przepisu należy sobie na przykład zadać pytanie, czy organizacje pozarządowe będą miały w ogóle możliwość inwestowania swojego majątku, a więc budowy kapitału żelaznego?
Kolejny kontrowersyjny przepis, tym razem art. 20 ust. 1 pkt 1 dotyczący kryteriów, jakie musi spełniać organizacja, aby móc uzyskać status OPP. Wynika z niego, że organizacja pozarządowa, aby uzyskać status OPP musi uprzednio przez co najmniej dwa lata prowadzić działalność pożytku publicznego na rzecz ogółu społeczności. Jednocześnie w ust. 2 niniejszego artykułu stwierdza się, że stowarzyszenie może prowadzić działalność na rzecz swoich członków. Intencją projektodawcy było zapewne zmniejszenie trudności, jakie dziś mają często stowarzyszenia chcące zarejestrować się jako OPP, a które związane są z tym, że muszą przed sądem udowadniać, że nie działają li tylko na rzecz swoich członków. Należy jednak wyrazić wątpliwość, czy zaproponowane rozwiązanie przyniesie oczekiwany skutek. Oba wspomniane przepisy wydają się, bowiem wzajemnie sprzeczne. Poza tym sformułowanie zawarte w art. 20 ust. 2 w zaproponowanym brzmieniu sprawia wrażenie, jakby sankcjonowało fakt, że stowarzyszenia mają prawo prowadzić w ogóle jakąkolwiek działalność poza działalnością w sferze pożytku publicznego.
Przy okazji warto zwrócić też uwagę na niejasne przepisy projektowanego art. 21, pkt 2 i 3, które prawdopodobnie obarczone są błędem redakcyjnym. Nie wiadomo dokładnie, do których zapisów art. 20 się odnoszą.
Pewne zdziwienie musi budzić również sformułowanie, które pojawiło się w projektowanym art. 42 ust. 3, mówiące, iż: „Członek stowarzyszenia może również wykonywać świadczenia na rzecz stowarzyszenia, którego jest członkiem”.
Umieszczenie tego zdania w przepisie określającym, gdzie wolontariusze mogą wykonywać swoją pracę zmierzało zapewne do uregulowania statusu członków stowarzyszenia, którzy nieodpłatnie pracują na rzecz swojej organizacji. Część organizacji domaga się zrównania w prawach członków stowarzyszeń pracujących nieodpłatnie i wolontariuszy, tak aby ci pierwsi mogli podpisywać umowy wolontariacie i otrzymywać świadczenia takie jak wolontariusze (ubezpieczenie, zwroty kosztów podróży, etc.). Inne organizacje stoją na stanowisku, że zrównywanie wolontariusza i członka stowarzyszenia na gruncie UDPP jest wypaczeniem idei wolontariatu lub co najmniej przepisów ustawy. Najwyraźniej autorzy nowego projektu nowelizacji skłaniają się jednak do tego pierwszego stanowiska (choć jeszcze w poprzedniej wersji projektu proponowano przepisy zmierzające w zupełnie odwrotnym kierunku). Trzeba sobie tylko zadać pytanie, czy w zaproponowanym brzemieniu art. 42 ust. 3 w ogóle ma sens. Z ust. 3 nie wynika bowiem jasno jakie świadczenia członek stowarzyszenia może wykonywać na rzecz stowarzyszenia którego jest członkiem – jakiekolwiek, czy te, noszące cechy wolontariatu.
Warto również zastanowić się, czy spełnienie postulatu, aby członkom stowarzyszenia pracującym nieodpłatnie zapewnić podobne świadczenia, jakie dziś mają wolontariusze wymaga mieszania obu form pracy społecznej i regulowania tej kwestii w ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Być może cel ten łatwiej można byłoby osiągnąć nowelizując odpowiednio ustawę o stowarzyszeniach.
Widać, że projekt nowelizacji ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie wciąż wymaga pracy i w wielu punktach jest kontrowersyjny. Na ostatnim posiedzeniu stałej podkomisji ds. współpracy z organizacjami pozarządowymi (3 września br.) Dyrektor Departamentu Pożytku Publicznego zapowiedział, że do połowy września projekt nowelizacji powinien zostać zaakceptowany przez Komitet Rady Ministrów, potem trafi do Rady Ministrów i jeśli wszystko pójdzie dobrze, zostanie przesłany do Sejmu przed początkiem października. Tam natomiast, wszystko może zmienić się jeszcze wiele razy.








