DZIŚ
Światowy Dzień Przeciwko HomofobiiŚwiatowy Dzień Społeczeństwa InformacyjnegoŚwiatowy Dzień Telekomunikacji
PODOBNE WIADOMOŚCI
- Apel do prezydenta w sprawie więźniów CHRL » (25.04.2012)
- "Powitanie" chińskiego premiera Wen Jiabao w Warszawie » (20.04.2012)
- Seminarium "Tibet Today – Problems and Solutions" » (15.03.2012)
- Wrocław solidarny z Tybetem 2012! » (09.03.2012)
- 10 Marca - Tybetańskie Powstanie Narodowe na ulicach Polski » (09.03.2012)
- Tybetański Nowy Rok w żałobie - to nie są sztuczne ognie! » (20.02.2012)
Prawa człowieka przegrały
"Czy Komitet nie jest zażenowany, że chiński rząd kłamał jak z nut, obiecując poprawę w dziedzinie praw człowieka? -zapytał rzeczniczkę MKOl dziennikarz. Usłyszał, iż Komitet jest "dumny, że igrzyska przyniosły widowiskowe konkurencje sportowe, wspaniałe obiekty i że organizacja była tak sprawna". -To była najlepsza olimpiada w historii - mówił wczoraj szef MKOl Jaques Rogge".
Maria Kruczkowska, dziennikarka Gazetry Wyboreczej komentując
sytuację Chin po olimpiadzie, przytacza opinię z New York Timesa:
"Pełny triumf gospodarza - partii komunistycznej. Może dostać
zawrotu głowy od sukcesów: przepchnęła kandydaturę Pekinu,
zbudowała imponującą infrastrukturę, uniknęła bojkotu, wygrała
igrzyska. I w zamian nie dała nic: ani ustępstw w Tybecie, ani
obiecanej poprawy w dziedzinie praw człowieka. Prawdziwy
wyczyn!".
"Dzień po igrzyskach będzie w Chinach nie tylko czasem
gratulacji, ale także kar. Gdy wyjadą zachodnie media, nic nie
powstrzyma zemsty w Tybecie. Dalajlama uprzedza świat o
nadciągającej pacyfikacji. Do Tybetu ma przybyć milion nowych
osadników chińskich.
Powody do strachu mają Ujgurzy, muzułmańska mniejszość z Xinjiangu.
Sekretarz prowincji Wang Liquen nie zapobiegł trzem zamachom na
policję w czasie igrzysk. Będzie ratował stołek. Na zebraniu z
aktywem zapowiedział walkę "na śmierć i życie" z separatyzmem,
ekstremizmem religijnym i terroryzmem. Ujgurzynie mają swego
Dalajlamy i nie mogą liczyć na współczucie świata. "Posypie się na
nich stalowy deszcz" - pisze komentator Willy Lam".
Czy Pekin 2008 to symboliczny schyłek Zachodu, który nie jest już wstanie bronić praw człowieka?
Więcej: http://wyborcza.pl/1,75248,5624030,Nikt_nie_zatrzyma_Chin.html
Maria Kruczkowska, "Nic nie zatrzyma Chin", Gazeta Wyborcza, 25 sierpnia 2008








