Przejdź do treści głównej

Tajemnice FIO

autor(ka): Magda Dobranowska-Wittels
2007-08-28, 16:17
archiwalne
laszuk_wieza
Z list rankingowych projektów zgłoszonych do konkursu Funduszu Inicjatyw Obywatelskich 2007 wynika, że wśród dofinansowanych projektów znalazły się takie, które eksperci ocenili nie tylko nisko, ale wręcz negatywnie.
Konkurs FIO 2007 został rozstrzygnięty w połowie czerwca. Na liście projektów, które uzyskały w tej edycji konkursu dofinansowanie znalazły się 293 pozycje. Nie wiadomo było jednak, ile organizacja musiała uzyskać punktów za swój projekt, aby znaleźć się w gronie szczęśliwców, którzy dostali pieniądze. Departament Pożytku Publicznego nie opublikował bowiem list rankingowych z punktacjami, a lista projektów dofinansowanych ułożona była według numerów wniosków.

Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich, korzystając z prawa dostępu do informacji publicznej, zwróciło się do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej o udostępnienie pełnej listy projektów składanych do FIO 2007, które przeszły do oceny merytorycznej wraz z podaniem liczby punktów, zdobytych w wyniku oceny ekspertów. Ministerstwo udostępniło listy wniosków wraz z ostateczną punktacją. Z analizy tych list wynika, że wśród dofinansowanych projektów znalazły się takie, których wartość merytoryczna została oceniona nie tylko nisko, ale wręcz negatywnie.

Mało punktów, ale pieniądze mają
Z listy rankingowej można się domyślać, że aby uzyskać dofinansowanie, projekt musiał dostać minimum 180 punktów (w przesłanej tabeli projekty ocenione niżej oddzielone są grubą czerwoną kreską, ponad nią znalazło się 196 wniosków). Tymczasem na liście wniosków dofinansowanych znalazły się m.in.
  • Śladami kultury romskiej – impreza plenerowa prezentująca romską muzykę oraz tradycyjne romskie rękodzieło i kuchnię (Stowarzyszenie Romów Podhalańskich z Czarnej Góry) – 93 punkty,
  • Muzyczna Podróż Romani – koncert muzyki romskiej (Stowarzyszenie Romów w Gliwicach) – 96 punktów,
  • Zorganizowanie kolonii letnich leczniczo-wypoczynkowych 2007 dla dzieci polskich zamieszkałych na Białorusi, dotkniętych chorobami popromiennymi oraz najuboższych (Towarzystwo Porozumienia Polsko-Rosyjsko-Białoruskiego z Warszawy) – 104 punkty,
  • Wygrać z rakiem – profilaktyka raka piersi, szyjki macicy, raka skóry poprzez kooperację specjalistów, lekarzy pierwszego kontaktu kobiet („Akademia Zdrowia i Urody” z Warszawy) – 104 punkty,
  • III Mazowieckie Przegląd Twórczości Artystycznej Seniorów – Węgrowskie Barwy Jesieni (Stowarzyszenie Rozwoju i Promocji Kultury Powiatu Węgrowskiego PARNAS) – 107 punktów,
  • Umiem pływać (Społeczne Towarzystwo Oświatowe koło nr 47 ze Szczecinka) – 109 punktów.

Źle ocenione, ale dofinansowane
Pieniądze dostały także projekty, które eksperci ocenili po prostu źle i znalazły się one na liście wniosków ocenionych negatywnie. Te wnioski to:
  • Podróż Krzysztofa Kolumba – ZHP Komenda Hufca Słubice,
  • Od wsparcia do samodzielności – zintegrowany system środowiskowego wsparcia – Stowarzyszenie na rzecz Osób z Kryzysami Psychicznymi „Przyjazna Dłoń” z Gdańska
  • Wypoczynek letni z programem profilaktycznym dla dzieci wiejskich z rodzin defaworyzowanych „Niech każdy ma wakacje” – Towarzystwo „Nasze Szwederowo” z Bydgoszczy,
  • Upowszechnianie kultury fizycznej i sportu w środowisku lokalnym – Gminny Klub Sportowy RuszCovia Borkowice z Ruszkowic.

Na wyjątkową uwagę zasługuje w tym gronie ZHP ze Słubic, które wnioskowało o 250 tys. na swój projekt i tyle dokładnie otrzymało! I jest to najwyższa z dotacji przyznanych w tej edycji konkursu.

Dobre oceny, a pieniędzy dostali mniej
Dziwne rzeczy można zaobserwować także, gdy przyjrzymy się, o ile niektórym projektom, które uzyskały wysokie oceny merytoryczne od ekspertów, obniżono budżety.

Powiślańska Fundacja Społeczna za projekt Środowiskowy Program Psychoprofilaktyczny otrzymała 198 punktów (jedna z najwyższych ocen). Fundacja wnioskowała o 250 tys. Tyle też rekomendowali eksperci. A otrzymała 200 tys. zł.
Fundacja Wspomagania Wsi, która otrzymała 193 punkty za projekt „Internet dla seniora”, wnioskowała o 194 800 zł i tyle rekomendowali eksperci. Tymczasem Fundacja otrzymała 120 tys. zł.
Projekt „Dąż do sprawności. Pomorska Spartakiada Amazonek” przygotowany przez Stowarzyszenie Kobiet po Mastektomii „Amazonka” ze Słupska otrzymał 194 punkty. Amazonki wnioskowały o 24 925 zł. Eksperci rekomendowali 24 500 zł. Stowarzyszenie otrzymało 20 tys. zł. Tyle samo co Towarzystwo „Nasze Szwederowo” z Bydgoszczy, które za swój projekt dostało 88 punktów (pomijając, że znalazło się na liście ocenionych negatywnie). I tyle samo co projekt Stowarzyszenia „Forum Rozwoju Regionu” w Wisznicach „Aktywizacja osób niepełnosprawnych i starszych oraz ich rodzin w kierunku samopomocy”, który oceniono na 168 punktów.

Tajemnica Wisznic
Maleńkie Wisznice (1 700 mieszkańców, woj. lubelskie) to zresztą przypadek ciekawy sam w sobie. Organizacje tam działające lub działające na rzecz tej miejscowości złożyły w sumie 5 wniosków. Wszystkie otrzymały dofinansowanie. Na forum internetowym portalu ngo.pl dość szybko zauważono to osiągnięcie małej społeczności. Ktoś się zastanawiał, jak to jest możliwe? Ktoś sugerował, że może umieją tam pisać wnioski. Sekret tkwi chyba jednak gdzie indziej, bo chociaż wszystkie projekty dostały pieniądze, żaden z nich nie otrzymał od ekspertów więcej niż 168 punktów.

– Zwróciliśmy się do Departamentu Pożytku Publicznego z prośbą o udostępnienie dokumentów, które pomogłyby nam zrozumieć, co się stało – mówi Katarzyna Batko-Tołuć ze Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich. SLLGO chce się dowiedzieć m.in. na jakiej podstawie wysoko ocenionym przez ekspertów projektom obniżono budżety, na jakiej podstawie wybrano do dofinansowania projekty, które otrzymały mniej niż 180 punktów lub które wręcz zostały ocenione negatywnie. – Zapytaliśmy także, ile punktów za swoje budżety otrzymały te projekty, które nisko oceniono, ale nie obniżono im dotacji lub bardzo minimalnie. Niejasności związane z procedurą powodują, że mnożą się podejrzenia, a być może da się uzasadnić niektóre z tych wyborów w racjonalny sposób.

Sprawą prawdopodobnie na swoim najbliższym posiedzeniu – 12 września – zajmie się Rada Działalności Pożytku Publicznego. Wcześniej o FIO będzie z nową minister pracy Joanną Kluzik–Rostkowską rozmawiać współprzewodnicząca Rady, Teresa Hernik.

Będziemy śledzić rozwój wypadków.

Źródło: inf. własna
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 0 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • [+] Rozwiń komentarz SLLGO otrzymało pokaźną dotację z FIO ~czesio 22.10.2007, 11:41 A ja widzę, że Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich otrzymało dotację z FIO. I na co te środki? Bo nawet nazwa SLLGO wskazuje, że zajmuje się i wszystkim i niczym... ODPOWIEDZ
  • Brudne FIO ~Stefan 31.08.2007, 07:51 W poprzednich latach wyniki konkursu, w postaci listy rankingowej, ogłaszane były na stronie internetowej. W tym roku, po raz pierwszy, lista ta nie została opublikowana. Sam ten fakt, budził tyle zdziwienie, co uzasadnione podejrzenia manipulacji. Okazuje się dziś, że podejrzenia te - w świetle faktów ujawnionych przez autorów artykułu, zamieniły się w rzeczywistość. To nie ulega dyskusji. Stan rzeczy oceniam jako łajdactwo, które nie ma nic wspólnego z czystą grą rywalizacji. Jest zabójcze dla działaczy mniejszych organizacji, którzy swoją inercję w walce o granty, tłumaczą że konkursy konkursami, ale „wicie, rozumicie itd.itp.”, dostaną tylko swoi. Znamy i startujemy w wielu konkursach. Tam gdzie przegrywamy, wiemy, że zdecydowały rzetelne oceny ekspertów. FIO 2007 to zaprzeczenie czemuś, co zwie się zaufaniem do organizatora. Tej plamy nie zmyje się tak szybko. Nie cierpię Ziobry, bom wykształciuch. Zajmie się chyba sprawą, bowiem to był "ogródek" tego facia z białoczerwonym krawatem. Po raz pierwszy bym go pochwalił. Smutno mi. ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz Nadepnąłem na odcisk... więc pisze dalej. ~demos 30.08.2007, 04:55 Widzę, że uaktywniła się rzesza "nauczycieli", którzy ładnie tłumaczą różnicę pomiędzy pieniędzmi publicznymi i prywatnymi. Dziękuję stokrotnie - ale proszę o uważną lekturę mojej wypowiedzi- uwaga o różnicach w zachowaniu NGOsów była tylko na marginesie - po prostu nie mogłem się oprzeć oglądając to z bardzo bliska. Wracając do artykułu - ciekawi mnie czy gdyby "śledztwo" wykazało "podejrzenia" wobec kogoś z NGOsowej (warszawskiej) wierchuszki to również te organizacje byłyby wymienione w artykule jako "podejrzane"? A tak jedzie się tam jak po łysej kobyle (powtarzam: na razie bez jakichkolwiek dowodów) - po nazwach organizacji (tam też pracują ludzie z III sektora). Można - bo to Romowie, Białorusini? Wieśki z Wisznic? Z prowincji? Zawodowi NGOsowi "detektywi", którzy żyją z ciągłej walki "o dostęp", postępują raczej nieprofesjonalnie (etycznie?) - na tym ETAPIE mogą krzywdzić bezpodstawnie. Może warto było się wstrzymać i zaczekać na "twardsze" ustalenia - a nie przebierać nóżkami i ogłaszać listy "podejrzanych". Czy ktoś się nad tym zastanowił? ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz Dać palec a utną rękę - oto Polska właśnie... ~KM 30.08.2007, 12:57 Zastanawiam się, co się dzieje z naszym sektorem. Czy do głosu naprawdę muszą dochodzić tylko sfrustrowani zgorzknialcy, którzy we wszystkim węszą podstęp i spiskową teorię dziejów a'la X-Files? Czy nie lepiej byłoby spojrzeć na to wszystko od tej p o z y t y w n e j strony i CIESZYĆ SIĘ, że W OGÓLE przy takim deficycie budżetowym znajdują się pieniądze na wspieranie organizacji pozarządowych? Wiem, że taki pogląd myślowy jest trudny do wyobrażenia w tym pięknym kraju, ale przecież równie dobrze te pieniądze mogły pójść na podwyżki pensji lub emerytur, a nie na FIO. Wielka szkoda, że w opozycji do wszystkich sfrustrowańców nie napisze tu ktoś, kto realizuje projekt z FIO. Być może Ci ludzie mają co robić i nie mają czasu na przesiadywanie w Internecie w przeciwieństwie do wielu uczestników tego forum. Faktycznie - szkoda, że pieniędzy było mało i nie wszyscy mogli być usatysfakcjonowani, ale i tak dobrze, że znajdują się w administracji osoby, które mają chęci i siłę pracować dla sektora, mimo wszystkich wyrazów krytyki, jaka ich spotyka. Spójrzcie zacietrzewieńcy na to, że te 11 mln nie poszło na ugłaskanie sfrustrowanych grup zawodowych, a na realizację różnych projektów - lepszych lub gorszych, ale jednak PROJEKTÓW, służących tak wielu społecznościom. Przy okazji przypomnijcie sobie ubiegły rok i wielkie larum, jak MPiPS dofinansowało więcej projektów, niż wynikało z prostej rachuby, obcinając dofinansowanie. I tak źle i tak nie dobrze. Śmiać mi się chce, jak czytam te wszystkie komentarze, ale niestety jest to śmiech przez łzy. A już zupełnie rozwalił mnie koleś, który w komentarzu do konsultacji społecznych Programu Operacyjnego FIO napisał, że jest to "ucieczka do przodu". :) To dla kogo w końcu Ministerstwo przygotowuje ten program - dla nas, czy dla siebie, bo się chyba pogubiłem...? :) ODPOWIEDZ
  • Wisznice - czyj okręg wyborczy? ~Jędrek 29.08.2007, 11:13 Proponuję sprawdzić, czy któryś z Miłościwie Panujących nam Posłów IV RP, z jednej z partii koalicyjnych, nie reprezentuje czasem tej miejscowości. Mam dziwne przeczucie, że to jest klucz do zagadki owego spektakularnego zwycięstwa. ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz kradzież w biały dzień ~Anonim z Lasu 29.08.2007, 08:52 Ja to znam tak sumy we wnioskach są zawyżane ogromnie i i tak są realizowane znam dwa projekty które były obcięte finansowe ale i tak zostały zrealizowane mniej kasy poszło do prywatnej kieszeni, dobrze że harcerze przynajmniej coś zobaczą, a nie przewalane są środki na bezsensowne szkolenia i podrabiane listy obecności ale żyjemy w Polsce tutaj wszystko można i kraść w białych rękawiczkach też ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz "Można się domyślać" słowo-klucz tego artykułu . ~demos 29.08.2007, 03:40 Na razie twierdzenia NGOsowych detektywów są bezpodstawne - bo czym są "podejrzenia" o kresce na liście? Czy został potwierdzony oficjalny próg punktowy? Jeśli nie - to cały ten artykuł "śledczy" można wrzucić do śmieci - bo takie gdybanie jest po prostu śmieszne. I spostrzeżenie na marginesie: gdy instytucje prywatne robią konkursy grantowe - wszyscy NGOsowcy po ogłoszeniu niekorzystnych wyników- kładą uszy po sobie - i cichutko - bo następnym razem mogą też nie dać. A urzędasom można robić "śledztwa". Na zasadzie: A co tam - patrzcie jacy jesteśmy odważni i dociekliwi!!! ODPOWIEDZ
  • Co dalej? ~M. 29.08.2007, 12:53 No cóż, jak się okazuje mój projekt dostał 162 punkty... Dużo więcej niż niektóre dofinansowane projekty. Jak to jest? Czy przyznane nisko ocenionym projektom granty są niezgodne z procedurą FIO, czy może jest jakaś klauzula, mówiąca o tym, ze niezależnie od opinii ekspertów, ostateczna decyzja należy do grantodawcy? Czy da się wyciągnąć jakieś konsekwencje? ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz To mały PIKUŚ ~Paulina 29.08.2007, 11:58 Czemu nie zajmiecie się monitoringiem IW EQUAL??? Dziwnym trafem poprzechodzily nędzne projekty organizacji których prezesi byli ekspertami???? Wystarczy porównac liste ekspertów i organizacji realizaujących Equal.I nie chodzilo tu o małe granciki ale o wielomilionowe projekty dla małych organizacji.Teraz nie ma co sie dziwic że Equal to maksymalna porażka.Ale generalnie brawo za monitoring i tak trzymać!!!! ODPOWIEDZ
  • eks-co? ~Marek Zakrzewski 29.08.2007, 10:01 Ktoś bardzo dowcipny zatrudnił w FIO ekspertów.Poznałem taką panią ekspert. Po sposobie myślenia i wysławiania- wykształcenie zakończyła na zasadniczym zawodowym. Tzn, miała problem ze zbudowaniem zdania w poprawnej polszczyźnie. W cywilizowanym kraju, eksperci sa upubliczniani, z umotywowaniem dlaczego dostapili tego zaszczytu i za ile. Tym bardziej, że chodzi o publiczne (?) pieniądze. Ale w kraju traktowanym jak prywatny folwark mamy to, co mamy. Dlatego pani minister nic nie zdefraudowała. Skorzystała z przywileju władzy. Pozdrawiam! ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz ocenianie projektów ~Iza 29.08.2007, 09:03 Jestem autorkę i koordynatorką wielu małych i większych projektów. Prawdą jest, że bardzo często listy rankingowe (zwłaszcza dot. małych grantów) nie zawierają liczby puinktów uzyskanych przez projhekty np. Kultura Bliska FWW. Zastanawiam sie zatem w ilu konkursach projekty są oceniane w podobny sposób. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że granty mające służyć szeroko pjętemu rozwojowi rozdawane są według kaprysu jakiejś niedouczonej baby lub innych jej podobnych osób. Ciekawe ile łapówek wzięła za przepchnięcie złych prokjektów!!! ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz wgląd do listy ~M. 28.08.2007, 07:05 Czy gdzieś można uzyskać wgląd do tej listy rankingowej? Chętnie sprawdziłabym, ile punktów miał mój odrzucony projekt. :-/ ODPOWIEDZ
  • ile milionów złotych zdefraudowała Kalata? ~krzysztof 28.08.2007, 05:43 Największa szkoda jest nie taka, że pani minister Kalata jakimś cudem wyciągnęła z kosza na śmieci odrzucone przez ekspertów projekty i przyznała im dofinansowanie. A bardzo dobrze, niech beneficjenci tych projektów, czy to Romowie, czy mieszkańcy Wisznic, czy harcerze ze Słubic - je sobie realizują (chociaż eksperci uznali, że to projekty niewiele warte). Najgorsze jest to, że aby spełnić kaprysy pani Kalaty, ZABRANO PIENIĄDZE DOBRYM PROJEKTOM. Kołdra jest bowiem krótka, jak komuś się da, to innym trzeba zabrać. Aby więc mili harcerze ze Słubic w swoim raczej kiepskim projekcie odrzuconym podczas oceny merytorycznej, mogli podążać śladami Krzysztofa Kolumba za 250 tys. złotych, trzeba było tym najlepiej ocenionym projektom po prostu... obciąć budżety! Czasem o ponad połowę, czasem o kwoty rzędu 100 tys. złotych. Co więcej, dobre projekty, ocenione na 177, 178, 179 punktów (na max. 200 możliwych) w ogóle nie dostały dofinansowania, choć gdyby nie wygrzebywanie odpadów z kosza to pieniędzy spokojnie by starczyło. W takim razie po co w ogóle było zatrudniać ekspertów? ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • organizacje wspierające
  • prawo
  • współpraca z administracją