Przejdź do treści głównej

Tatuś nie płaci, dziadek pomoże

autor(ka): Joanna Szpiega, Kancelaria prawna "Ad Astrum"
2005-10-21, 11:10
Po likwidacji Funduszu Alimentacyjnego, obowiązek wypłaty nowego świadczenia tzw. zaliczki alimentacyjnej spadł na gminy. Powstały nowe komórki do spraw świadczeń rodzinnych, nowe przepisy wprowadziły nowe instrumenty pomocne w egzekucji alimentów, szał wniosków ogarnął uprawnionych, nawet komornik został postawiony na baczność. A dłużnik alimentacyjny jak nie płacił, tak nie płaci.

Nowelizacją ustawy „o świadczeniach rodzinnych” (Dz.U. Nr 228 poz. 2255 z późn. zm.), oraz przepisów kodeksu postępowania cywilnego w zakresie egzekucji świadczeń alimentacyjnych i wejściem w życie ustawy „o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej” (Dz.U. Nr 86, poz. 732) wprowadzono wiele zmian lepszych i gorszych.

Przypominano też o art. 132 kro, który w rękach zdesperowanych matek stał się niebezpiecznym narzędziem do walki z całą rodziną dłużnika alimentacyjnego. Zgodnie z jego brzmieniem, gdy osoba zobowiązana do alimentacji w bliższej kolejności, nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub, gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami, powstaje obowiązek alimentacyjny zobowiązanych w dalszej kolejności tj. dziadków, innych krewnych. Są to tzw. alimenty uzupełniające, których wysokość jest niższa niż wysokość alimentów zasądzonych od bezpośrednio zobowiązanego.

Obok zaliczki alimentacyjnej uzależnionej z jednej strony od dochodów rodziny i wysokości zasądzonych alimentów, z drugiej strony od bezskuteczności egzekucji alimentacyjnej, alimenty uzupełniające od dziadków, stały się dla „wprawionych” w postępowaniach i wypełnianiu dokumentów matek, dość prostym sposobem na uzyskanie dodatkowego dochodu.

Ustawowe zwolnienie od kosztów sądowych (art.111§1 pkt 2 kpc), nie naraża matki na dodatkowe wydatki w dochodzeniu roszczeń alimentacyjnych, a dokumentacja zasiłkowa i egzekucyjna stanowi podstawowy dowód potwierdzający, iż uzyskanie alimentów od bezpośrednio zobowiązanego jest niemożliwe lub znacznie utrudnione. Potrzeby dzieci są z reguły znaczne, więc o to również nie musi się martwić. Pouczona przez adwokata, (na którego oficjalnie ją nie stać), deklamuje przed sądem, iż dziadkowie mają dużą „zdolność zarobkową i majątkową”, bo przecież posiadają emerytury (lub renty).

Prawdą jest, że będąc inwalidą pierwszej grupy, dziadek ma rentę, a oprócz niej, cały plik niewykupionych recept i stos skierowań do lekarzy specjalistów. Budząc się rano zastanawia się czy zażyć lekarstwo, zapłacić za węgiel na zimę czy kupić nową laskę, bo stara się łamie. Majątkiem jego jest drewniany dom, w którym mieszkał jego pradziad i cztery grządki z ziemniakami, których sam już nie jest w stanie oporządzić. Na syna liczyć nie może, bo ten w podziękowaniu za wychowanie i wykształcenie, przysyła mu synową z pozwem o alimenty. Ostatnią kromkę chleba dziadek odda wnuczkowi, bo przecież go kocha, jednak przed sądem nie potrafi się bronić. Tu znów uświadamiamy sobie jak wielka odpowiedzialność spoczywa na barkach sędziego. W imieniu RP musi rozstrzygnąć czy dziecko raz w życiu skosztuje banana, czy starszy człowiek wykupi, choć raz całą receptę.

Zmieniające się przepisy prawa coraz mocniej akcentują wyrażoną w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym zasadę - „dobra dziecka”. Nieumiejętnie interpretowana zasada wpływa na pogłębianie zjawiska odrzucenia, wykorzystywania i dyskryminacji ludzi starszych.

Nie można wymagać od inwalidów, aby przedsiębrali starania o uzyskanie dochodów, z takim wysiłkiem, który przekracza ich możliwości fizyczne i w konsekwencji mógłby zaważyć na ich zdrowiu w sposób ujemny. Nie można zapominać, że emerytura czy renta inwalidzka powinna zapewnić dożywotnio zaopatrzenie ludziom starszym. Powinna również zabezpieczyć ich wszystkie aktualne usprawiedliwione potrzeby. To na obojgu rodzicach, ciąży ciężar utrzymania i wychowania dzieci. Jeśli jedno z rodziców nie może sprostać temu obowiązkowi, przechodzi on przede wszystkim na drugiego rodzica. Istniejące orzecznictwo wyraźnie podkreśla, że obowiązek alimentacyjny dziadków, nie polega na przerzuceniu na nich, niespełnionego obowiązku alimentacyjnego ojca dzieci.

Współczuję matkom, które utraciły głównego sponsora, jakim był Fundusz Alimentacyjny. Ubolewam nad niedoskonałością prawa lub raczej krótkowzrocznością ludzi go stosujących.

Z przerażeniem słucham wypowiedzi urzędników, którzy mówią, iż będą nakłaniać matki do występowania „o alimenty od dziadków”.

Może niedługo doczekamy się likwidacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i zamiast wypłat rent czy emerytur, urzędnicy będą namawiać dziadków do skorzystania z dobrodziejstwa art.133§2 kro tj. uprawnienia do świadczeń alimentacyjnych w razie niedostatku?

Zmiany, szeroko rozumianych „przepisów alimentacyjnych” nie nauczą odpowiedzialności tatusia, który nie płaci alimentów. Zamiast jednoczyć rodzinę w przyczynianiu się do zaspokojenia jej potrzeb, pogłębiają rozdźwięki, mnożą konflikty i procesy.

Uczmy, więc nasze dzieci roszczeniowej postawy wobec rodziny i całego społeczeństwa. Niedługo każde dziecko występować będzie przeciwko swoim rodzicom, dziadkom i dalszym krewnym, z pozwem o alimenty, bo mu się prawnie należą.

Na marginesie, ciekawe czy ktoś jeszcze pamięta o art. 91§1 i 2 kro, które mówią, iż dziecko mieszkające u rodziców i pozostające na ich utrzymaniu jest zobowiązane pomagać im we wspólnym gospodarstwie, a jeśli ma dochody z własnej pracy, powinno przyczyniać się do pokrywania kosztów trzymania rodziny?

Może warto zwrócić większą uwagę na to, jakie dzieci mają obowiązki, a nie tylko na to, co im się „należy”?

Źródło: Kancelaria prawna "Ad Astrum"
Organizator:

Kancelaria prawna "Ad Astrum"

Adres:

ul. Miodowa 26/8 Kraków,

Tel.:

606-346-153

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 3 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • :) ~:) 29.07.2010, 10:57 dokładnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ODPOWIEDZ
  • Ehh ci dziadkowie. ~Student 25.03.2010, 01:12 Faktycznie gdy dziadkowie sa schorowani badz maja pewien stopien inwalidzki nie jest ok pobierac alimenty uzupelniajace. Ale gdy dziadkowie (jak w moim przypadku) wygrywaja 1.5 mln nowych zlotych i nie robia NIC by jedynemu wnukowi bylo latwiej zyc z ojcem alkoholikiem (mialem 14 lat), a po kilku latach gdy podjelem studia smiali sie z tego ze mam chorobe wrzodowa zoladka. Dziadkowie to nie tylko ci biedni starzy schorowani ludzie z niskimi emeryturami. Ale prawie kazdego takiego dziadka badz babcie od strony np ojca, na ktorym ciazy obowiazek alimentacyjny cechuje ignorancja- ktora mnie najbardziej boli. Przed sprawa o podwyzszenie alimentow moja babcia zapowiedziala zerwanie kontaktow rodzinnych, a ojciec przed i na sprawie nie odezwal sie do mnie ani slowem. Na dodatek po samej rozprawie, gdy zaraz za nim udalem sie do wyjscia z sali rozpraw, trzasnal mi drzwiam przed nosem. Moj ojciec unika pracy jak ognia, wynajmuje mieszkanie po dziwnie niskiej cenie i za to placi alimenty. Gdy sedzina zwiekszyla 2krotnie kwote jaka ma placic, zapytal sie "a ja? za co mam zyc?"- sedzina odpowiedziala " pojdzie pan do pracy". Co do czlowieka, ktory napisal ten artykul. Pewnie ci nie wyszedl zwiazek czlowieku, sam placisz alimenty, albo nigdy nie poczules zycia jakie ma dziecko w takiej rodzinie gdzie ojciec chleje, rodzice sie rozwodza a dziadkowie to egoisci i ignoranci. Posmakuj takiego zycia a potem pisz artykuly ktore beda obiektywne. ODPOWIEDZ
  • co za głupki to piszą ~zbulwersowana 14.01.2010, 01:35 to co my mamy robić topić te dzieci !!! dajcie nam prace większe zarobki dla samotnych matek a nie poślecie kobiete na 8 godzin i dacie jej 900zł na ręke jak wychować dziecko.Co za osioł to poublikował zapewnie prawnik co ma pensie w wysokości 5 tyś !!!!!!! ODPOWIEDZ
  • Samotne mamusie ~ojciec 03.06.2009, 10:33 Ja tak sobie czytam te wszystkie wypowiedzi. Ale to co tu sie wyprawia to już jest pomsta do Boga. jakie samotne mamusie pytam. A gdzie Ci samotni ojcowie. Czy ktos nareszcie się ocknie i zacznie to komentować lub pisać na zasadzie SAMOTNIE WYCHOWUJĄCY RODZIC!!!!!!!!!!!!!!! ODPOWIEDZ
  • roszczeniowa postawa?-mam inne zdanie ~beata ok. 06.02.2009, 10:53 To nasze Państwo jest anty rodzinne i nie dba o samotne matki,a to co się dzieje to wynik desperacji samotnych kobiet z dziećmi.Ja od 6 m-cy z mojej pensji utrzymuję 2 dzieci i siebie.Po opłaceniu wszystkich opłat zostaje mi 500 zł na żywność ,odzież ,środki czystości,wydatki szkolne.Z funduszu alimentac. nic mi się nie należy ,ponieważ przekroczyłam dochody na osobę o 37 zł.więc co mam zrobić -poprosić o pawulon??? ODPOWIEDZ
  • Zgroza, patologia i zagrozenie dla spoleczenstwa ~hiv 11.01.2009, 11:01 Zdrada, romanse, alimenty? Tylko testy DNA na potwierdzenie ojcostwa rozwiaza sprawe! jak to Twoje geny to kupcie iksboksa i grajcie do grobowej deski! Podzial majatku na pol lub separacja! Dzieki Bogu syfu do domu nie przyniosla, bo to zagrozenie dla spoleczenstwa i zdrowia rodziny! Zreszta nie ma reguly kto sie pusci (50 na 50 jest procentowy rozklad szans). A lac sie po mordach to nie ma sensu. Zalowac i wspominac tez sensu nie ma! Trzeba zastosowac pozytynw myslenie koniecznie! Ale sa tez plusy, bo zroznicowanie genetyczne lepsze w rodzinie i korzysc dla spoleczenstwa olbrzymia jest! Rogaczem byc to wcale nie jest wstyd. A szczytem wszystkiego jest wziasc slub koscielny i cudzolozyc lamiac przykazanie Boze! A z drugies strony kto sie puszcza to wyrzutow sumienia raczej nie ma i z usmiechem to robi. Zreszta nic co ludzkie nie powinno nas dziwic (humanus, homini de lepus). Nie ma co plakac, ze partner zdradzil tylko samemu isc w cug albo zrobic gang bang ze znajomymi i partnerem i kochankami swoimi. Nie uciekac w papierosy czy alkohol a samemy psychologicznie rozwiazac problem. Trza sprawdzac billingi albo wyjanac dobrego detektywa i wszystko wyplynie na wierzch! Polecam tez testy na IQ (samoocenka podskoczy natychmiast). A iksboks lepszy niz plejstejszyn jest! 50 cent alimentow nie placi to juz zgroza jest! Dobrze, ze sa testy DNA naZdrada, romanse, alimenty? Tylko testy DNA na potwierdzenie ojcostwa rozwiaza sprawe! jak to Twoje geny to kupcie iksboksa i grajcie do grobowej deski! Podzial majatku na pol lub separacja! Dzieki Bogu syfu do domu nie przyniosla, bo to zagrozenie dla spoleczenstwa i zdrowia rodziny! Zreszta nie ma reguly kto sie pusci (50 na 50 jest procentowy rozklad szans). A lac sie po mordach to nie ma sensu. Zalowac i wspominac tez sensu nie ma! Trzeba zastosowac pozytynw myslenie koniecznie! Ale sa tez plusy, bo zroznicowanie genetyczne lepsze w rodzinie i korzysc dla spoleczenstwa olbrzymia jest! Rogaczem byc to wcale nie jest wstyd. A szczytem wszystkiego jest wziasc slub koscielny i cudzolozyc lamiac przykazanie Boze! A z drugies strony kto sie puszcza to wyrzutow sumienia raczej nie ma i z usmiechem to robi. Zreszta nic co ludzkie nie powinno nas dziwic (humanus, homini de lepus). Nie ma co plakac, ze partner zdradzil tylko samemu isc w cug albo zrobic gang bang ze znajomymi i partnerem i kochankami swoimi. Nie uciekac w papierosy czy alkohol a samemy psychologicznie rozwiazac problem. Trza sprawdzac billingi albo wyjanac dobrego detektywa i wszystko wyplynie na wierzch! Polecam tez testy na IQ (samoocenka podskoczy natychmiast). A iksboks lepszy niz plejstejszyn jest! 50 cent alimentow nie placi to juz zgroza jest! Dobrze, ze sa testy DNA na ojcostwo (kazde szydlo z worka wyjdzie [chyba, ze zfalszuje je]). ojcostwo (kazde szydlo z worka wyjdzie [chyba, ze zfalszuje je]). ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz czy dziadków stać na leki? a czy ich wnuki stać na chleb? ~Szczęśliwa mimo wszystko 22.11.2008, 11:09 Bardzo szyderczy artykuł i niesprawiedliwy dla matek które pracują na dwa etaty, spłacają kredyt mieszkaniowy, same borykają się z wszystkimi problemami podczas gdy "tatuś" balanguje z kumplami i nie zhańbi się pracą zarobkową, nie interesuje się dziećmi i udaję że ich nigdy nie było, nie ma, a jego rodzice Ci kochani Dziadkowie wymazali wnuki z pamięci i udają razem z synem że nie było przeszłości. ODPOWIEDZ
  • zastanow sie co piszesz. ~gosia 14.08.2008, 03:42 wiele kobiet jest, podobnie jak ja, w bardzo ciezkiej sytuacji. Mam dziecko z człowiekiem, który nie chce go znać, oczywiście, co za tym idzie, nie placi alimentów. Dziadkowie i ciocie też się do dziecka nie przyznaja, to znaczy nie chcą go widzieć, ani tym bardziej placić. I co w takim razie mam zrobić???nie wszyscy dziadkowie są na rencie, niestety. Duza część z nich ma dochód większy niż te samotne matki. i mimo tego nie chcą pomóc swoim wnukom. czesto tez pomagają ukryć majątek swym synalkom. i bezczelnie kłamia. Co jest złego w alimentach od takich dziadków???czy moje dziecko jest gorsze??? ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz tatus nie płaci ~Kasia 12.05.2008, 11:57 U mnie sytuacja jest następująca ' Pan mąż tez nie chce płacic bo i po co? musi miec na alkochol , a ja przez 14 lat płaciłam ,płakałam błagałam i wykupywałam przdmoity z lombardu.Teściowa zarabia 3000 netto teść tez pracuje , wystarcza im na wszystko o czym tylko pomarzą . Zadnej pomocy z ich strony tylko pretensja do mnie że ZA DŁUGO pracuję -krew mnie zalewa bo miby co mam mam księciunowi jeszcze tyłek podcierać? Jak pogoniłam to ich ZAWIODŁAM teraz bęą płacić za to że niepotrafili własnego symalka wychować! ODPOWIEDZ
  • brak mi słów ~mama 31.08.2007, 06:37 rodzice mojego byłego pracują. każde z nich zarabia po 3000 netto. mają wielki dom. każde z nich ma samochód. ale ich syn nie zamierza płacić alimentów na dziecko. gdy pozwałam dziadków do sądu to zostałam wyzwana od najgorszych że ich nie stać na moje"fanberie" i ze przebadają dziecko czy na pewno jest ich wnukiem bo na cudze płacic nie będą. wychowali nieroba i alkoholika i to jest ok, a że mojemu dziecku brakuje na podstawowe potrzeby to już nie ich problem. dlatego ciesze sie, że miałam mozliwość pozwania ich do sądu. bo moi rodzice nie mogą w nieskończoność ponosić kosztów utrzymania mojego dziecka. ja pracuje ale niestety samej cięzko jest utrzymac dziecko. a wydatki na dziecko nie są małe. więc niech sie dziadkowie nie obrażaja na matki tylko niech maja pretensje do swoich synów, że nie potrafia utrzymać własnych dzieci. ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz brak nam sił ~Wściekła babcia 21.05.2007, 10:39 Nasz syn płaci alimenty. Jego była dziewczyna wyszła zamąż, urodziła drugie dziecko. Wystapiła przeciwko nam dziadkom o dodatkowe alimenty, ponieważ "obniżył im się standard". Płacimy, nic nie pomogło odwołanie ani moja choroba. Usłyszałam, że choroba to przypadek losowy a dziecko musi mieć. Od pierwszej rozprawy nasz syn miał dwukrotnie podwyzszane alimenty. Ma dziewczynę i synka z obecnego związku. Nie pobrali się, ponieważ ich nie stać na opłaty związane z wynajmem mieszkania. A była dziewczyna wystapiła miesiąc temu o następną podwyżkę i dostała. O mało nas szlag nie trafił, ponieważ borykamy sie z olbrzymimi kłopotami i prawdą jest, że ja nie wykupuję leków. Nie stać mnie czasami jechać na kontrolę do lekarza.Prawo jest ślepe. Niech skontroluje te matki i ich rodziny, które w kilka osób potrafią utrzymywać się z alimentów. Przepraszam wszystkie samotne matki, które borykają się z prawdziwymi kłopotami, ale niech ktoś się wreszcie przyjrzy alimentom. I pamięta, że ci, co płacą też muszą zarobić na alimenty. Chory człowiek sie robi, jak czyta, że alimenciarzom zabierze się auta. No niech wezmą te wszystkie, zdezelowane gruchoty, którymi ojcowie jeżdżą do pracy. Pójdą na zasiłki, bo nie wszędzie sie dochodzi pieszo po kilkadziesiąt kilometrów.A może czas szkolić polityków, którzy wymyślają, co wymyślają. ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz Polskie bezprawie. ~bielo 23.03.2007, 03:35 Jest to szczytem bezprawia, zeby dziadkowie ponosili odpowiedzialnosc za jakiekolwiek dzialania, a w tym przypadku ich brak, za swoje dorosle dzieci, ktore nie placa alimentow. Czyz nie jest podstawowa zasada prawa, ze kazda osoba powinna byc odpowiedzialna za swoje wlasne czyny? Moze na tej samej zasadzie powinnismy zamykac w wiezieniu dziadkow, za inne grzechy ich dzieci np. mandaty drogowe. Dlaczego nie scigac ich z dziadkow? ODPOWIEDZ
  • czyżby? ~Anna 19.12.2006, 10:00 te sterty recept do wykupienia piętrzą się zazwyczaj gdy synowa występuje na drogę sądowa o należne alimenty. Wcześniej tatuś tak brał się za leczenie ale teraz stał się nieznany z miejsca pobytu, bo tak wygodniej uporczywie uchylać się od obowiązku alimentacyjnego. Niby obydwoje rodzice mają zapewnic dziecku utrzymanie ale zazwyczaj spada to na barki matek a tatusiowie szaleją zapewniając kolejnych "klientów" instytucji wypłacających zaliczki alimentacyjne. Oczywiście sa i samotni ojcowie ale jest ich zdecydowanie mniej niz samotnych matek ODPOWIEDZ
  • [+] Rozwiń komentarz Tatuś niepłaci dziadek pomoże ~wladzio 18.12.2006, 12:32 Mie też krew zalewa jak synowa nigdzie nie pracuje chociaż miała wiele ofert pracy alimenty, ktore otrzmuje od syna wys 300zł zostają zniweczone na seks i alkochol Na podstawie zaświadczenia lekarskiego (zapalenie gardła) toczy się rozprawa SR w Cieszynie o przyznanie jej alimentów od dziadka wys.700zł 2002r SR w Cieszynie zasądził zaocznie od syna alimenty wys.500zł pomimo że jest notatka że syn nie pracuje i jest na bezrobociu bez pobierania zasiłku o podwyżce dowiedział się przez przypadek od komornika był to rok 2003 ODPOWIEDZ
  • krew mnie zalewa ~mala 01.12.2006, 10:26 Boże ktoś kto wypisuje takie rzeczy to upadł chyba na łeb!!!!!!!!!!!! Jestem matką 2 dzieci, w wieku 15 i 16 lat! Od dawcy, bo na dzień dzisiejszy inaczej go nazwać nie mogę w życiu złotówki nie dostalam. Przez myśl mi nie przeszlo ( do dnia dzisiejszego) aby ciągnąć po sądach jego rodziców lub 5 sióstr! Czuję się urażona taką opinią!!! Cwaniaczki za dychę!! pierzcie sobie te pieluchy,przerabiajcie wizyty u lekarza, wywiadówki, I Komunię, trądzik, pierwsze miłości małolatów.....no i najważniejsze... kształtowanie ich charakterów, żeby w życiu nie wyrośli na takich nieodpowiedzialnych gnoji jak ich tatuś!!!! ODPOWIEDZ
  • pomocy ~monika 31.10.2005, 05:14 czesc .jestem grubaskiem i chce schudnac lecz nie daje sobie z tym rady ,czy ktos moze mi pomoc.pozdr.Amelka ODPOWIEDZ
  • Pięknie ~Rafał W 31.10.2005, 10:54 Piękny artykuł Joanno. Najlepszy jest fragment "..Uczmy, więc nasze dzieci roszczeniowej postawy ..." "Nasze dzieci" - pięknie brzmi - nie weim czy to debiut eseistyczny ale bardzo udany - szczerze - pozdrwiam R.W. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

tagi

  • dzieci
  • polityka społeczna
  • rodzina