Greenpeace przypomina jednocześnie, że dotąd nie została podjęta decyzja w sprawie przebiegu całej trasy Via Baltica, pomiędzy Warszawą a granicą polsko-litewską, choć niedługo minie rok od przedstawienia zamówionego przez rząd raportu firmy Scott&Wilson, który potwierdził wcześniejszą ocenę ekologów, że wariant "przez Białystok" jest najgorszym z możliwych. Zdaniem Greenpeace obywatele Podlasia nie powinni dłużej czekać na decyzję rządu w tej sprawie.
Przez wiele lat organizacje ekologiczne informowały Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oraz kolejne rządy o uchybieniach w procesie wytyczania trasy, a następnie, po wydaniu zezwolenia na budowę, o złamaniu prawa. Kluczowym momentem kampanii w obronie Doliny był obóz w lutym 2007 roku, kiedy to w wyjątkowo trudnych warunkach, ekolodzy wspomagani przez ludzi z całej Polski powstrzymali wycinkę drzew pod planowaną trasę. Ogólnokrajowa mobilizacja i demonstracje w kilkunastu miastach Polski przyśpieszyły działanie Komisji Europejskej, która złożyła pozew przeciwko rządowi RP do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. W wyniku tego, ówczesny Premier Jarosław Kaczyński musiał wstrzymać inwestycję i uczynił to 31 lipca 2007.
Obecny Minister Środowiska prof. Maciej Nowicki powołał w styczniu 2008 r. tzw. Okrągły Stół w sprawie Rospudy, w wyniku którego powstał raport środowiskowy potwierdzający, że wybrany wcześniej przebieg trasy jest najgorszym z możliwych. Zarekomendowany wtedy został wariant przebiegający w pobliżu miejscowości Raczki, omijający najszerszą i najcenniejszą część Doliny Rospudy.
- Gratuluję ministrowi Nowickiemu inicjatywy i determinacji w doprowadzeniu sprawy Doliny do końca. Gdyby nie wcześniejsza pycha i błędne decyzje mielibyśmy dziś obwodnicę Augustowa i zaoszczędzone dziesiątki milionów złotych. Niech to będzie przestrogą dla wszystkich wydających kolejne decyzje w sprawach związanych z ochroną środowiska - dodał M. Muskat.