09.02.2012 20.49
Wiadomość archiwalna

Połączyć dwa obszary – oświatę i kulturę

O praktycznych aspektach Warszawskiego Programu Edukacji Kulturalnej i planach na przyszłość mówi Wanda Górska – mianowana w grudniu 2009 r. Pełnomocnik Prezydenta Warszawy do spraw edukacji kulturalnej.

autor(ka): Dorota Suwalska
2010-02-15, 17.35

Załóżmy, że zgłaszam się do pani z pomysłem programu edukacji wizualnej, który, z jednej strony przygotowuje do odbioru sztuki, z drugiej pozwala stać się bardziej świadomym konsumentem, w sposób bardziej racjonalny dokonywać zakupów... 

Wanda Górska: – Zakupów? To znaczy dzieł sztuki?
 
Nie. Zwykłych codziennych zakupów, na przykład w supermarkecie.
W.G.: – Wchodzimy w świat estetyki?
 
Nie tylko. Chodzi mi o głównie to, że jeśli człowiek pozna pewne podstawowe prawidła dotyczące psychologicznego oddziaływania koloru, czy kompozycji będzie w stanie odczytać zarówno to, co mówi do naszej podświadomości reklamowy baner, jak i abstrakcyjny obraz. Stanie się bardziej odporny wszechobecną wizualną manipulację, a jednocześnie otwarty na odbiór sztuki. To wizualne abecadło można też wykorzystać w edukacji międzykulturowej. Wiadomo, że w tradycyjnych wschodnich obrazach kompozycja jest na ogół otwarta, a człowiek stanowi równoważny z innymi element pejzażu, zaś w europejskich dziełach mamy zazwyczaj kompozycję zamkniętą, a pejzaż stanowi tło dla człowieka. Analizując kompozycję obrazów można wprowadzać zagadnienia dotyczące różnic i podobieństw kulturowych, rozszyfrowywać kulturowe kody...
 
W.G.: – To może być również ważne w przyjmowaniu przedstawicieli innych narodów do naszej społeczności, bo my możemy te kody zupełnie inaczej odczytywać, co może być podstawą konfliktów i niezrozumień, więc są to bardzo głębokie sprawy społeczne.
 
Dokładnie. Znajomość tych prawideł może się również przydać w edukacji emocjonalnej. Nie każdy musi namalować piękny obraz, ale każdy może za pomocą kolorów, kompozycji, faktur wyrazić to, co czuje, odreagować swoje emocje. Wyobraźmy więc sobie, że przychodzę do Pani z takim wszechstronnym programem wizualnego nauczania jako osoba prywatna. Co pani jako pełnomocnik może mi poradzić? W Projekcie Warszawskiego Programu Edukacji Kulturalnej znalazłam takie oto zapisy: „przygotowanie doradców do wspierania autorów innowacyjnych projektów w dziedzinie edukacji kulturalnej, klub nowatorów edukacji kulturalnej”...
W.G.: –. Zacznę od tego, że na obecnym etapie Program nie reguluje jeszcze wszystkich ścieżek wykonawczych. Pewne rozwiązania dopiero wypracujemy. Trzeba też podkreślić, że Warszawski Program Edukacji Kulturalnej to jeden z niewielu programów, który od razu zakłada system wdrożenia. Opiera się na działalności koordynatorów zarówno w dzielnicy, jak i w poszczególnych placówkach, systemie łączności między nimi i zintegrowanym systemie informacji na temat tego, co się w warszawskiej edukacji kulturalnej dzieje. W tej chwili jestem na etapie „kolędy” po wszystkich dzielnicach w sprawie powoływania koordynatorów, bo nie chciałam tego zostawić do załatwienia w trybie korespondencyjnym. Spotykam się z przedstawicielami zarządu dzielnicy, przedstawicielami wydziałów edukacji i kultury, z komisjami radnych i przekonuję, że osobą, którą wyznaczy burmistrz na dzielnicowego koordynatora powinien być ktoś, kto potrafi połączyć te dwa obszary – oświatę i kulturę, żeby to nie był dobór negatywny, tylko wyróżnienie namaszczone przez burmistrza. Początek rozmowy czasami bywa sztywny, jestem atakowana pytaniami, głównie o pieniądze, a kończymy na tym, że to jest nasza wspólna sprawa. Tak więc struktury programu dopiero powstają. Na ten moment rzeczywiście najtrudniej jest z realizacją ze środków publicznych projektów zgłaszanych przez osoby fizyczne, ponieważ nie ma przepisów pozwalających przekazać im środki na tego typu działalność. Dlatego zawsze radzimy, znalezienie sobie reprezentacji w postaci organizacji pozarządowej. Ale są też inne możliwości, żeby wykorzystać taki dobry projekt.
 
Jakie to możliwości?
W.G.: – Właśnie jesteśmy na etapie tworzenia Wirtualnego Domu Kultury, z siedzibą przy Warszawskim Centrum Edukacji Kulturalnej na Jezuickiej. Będzie on połączony ze stroną informująca o działaniach kulturalnych realizowanych w Warszawie nie tylko ze środków Miasta Stołecznego, chcemy współpracować z innymi szczeblami administracji, które prowadzą działalność z zakresu edukacji kulturalnej, czyli z Ministerstwem Kultury i wojewodą.
Przewidujemy także cały profil pod hasłem „ekspert radzi”, który np. podpowie nauczycielom, na jaką sztukę teatralną warto uczniów zaprowadzić.
Chcemy też prezentować najlepsze projekty w formie edukacyjnej – e-learning. Mamy wiele innych planów…, ale krótko odpowiadając na pani pytanie, gdyby w tej chwili taki projekt zgłosiła osoba fizyczna, której działalności nie znam, to najpierw zasięgnęłabym rady, co do wartości dydaktycznej programu. Jeśli ich opinie byłyby pozytywne, to można by ten projekt „zawiesić” w Wirtualnym Interdyscyplinarnym Domu Kultury „WIDoK” i myślę, że to byłaby najszybsza forma promocji i zachęty do realizowania takiego programu w placówkach oświatowych i instytucjach kultury.
 
Powiedzmy, że przygotowałam ten projekt z takim założeniem, że pilotażowo pojawi się on w kilku szkołach.
W.G.: – Pani program, jak każdy inny przeznaczony dla szkół, musiałby najpierw otrzymać certyfikat Ministerstwa Edukacji. Potem można by się zastanowić, co z nim dalej robić.
Planujemy zorganizowanie Giełdy Projektów, bo coraz więcej ludzi zgłasza swoje autorskie, bardzo wartościowe pomysły, a szkoły mają obecnie w swojej podstawie dydaktycznej zwiększoną liczbę godzin na przedmioty artystyczne. Będzie więc podstawa do zakupienia przez szkoły takich programów na podobnej zasadzie jak obecnie wykupuje się programy profilaktyczne. Propozycje prezentowane na Giełdzie znajdą się we wspomnianym „WIDoK-u”, ale będziemy je propagować również na inne sposoby. Chcemy przygotować przegląd tych projektów, w jakiejś happeningowej formie – na przykład zorganizować Targi projektów.
Jest również parę innych koncepcji, które będziemy z koordynatorami dzielnicowymi w formie burzy mózgów ustalać. W tym roku skupiamy się na wprowadzaniu rozwiązań systemowych, więc dopiero na przyszły rok zaplanujemy bardziej spektakularne działania w tym zakresie.
 
Zanim program zostanie zaakceptowany przez Ministerstwo, trzeba go szczegółowo opracować. Powiedzmy więc, że oczekuję porady, pomocy, a przynajmniej skierowania do odpowiednich osób, instytucji. Mam pomysł, lecz by go zrealizować potrzebuję współpracowników.
W.G.: – Żeby on praktycznie powstał to potrzebny jest informatyk, plastyk, dydaktyk... Reasumując: pani projekt można by przedstawić radzie koordynatorów. Podpowiedzieli by oni, jaką ścieżką pójść, czy skontaktować panią z organizacją pozarządową, czy na przykład zlecić zakupienie programu. Jak już wspomniałam, najtrudniej jest dofinansować osoby fizyczne, więc najlepiej by było, gdyby ten projekt został zgłoszony na konkurs przez organizację pozarządową. Myślę, że w skład komisji, na co już ja będę miała wpływ, wejdą osoby znające się na edukacji, które będą potrafiły docenić dobry pomysł.
 
Przypuśćmy, że zdecydowałam postawić na NGO-sy. Założyłam własne stowarzyszenie lub przyłączyłam się do istniejącego, co pozwoliło mi szczegółowo opracować projekt, na który składają się szkolenia dla nauczycieli, warsztaty dla młodzieży, publikacja materiałów dydaktycznych Na jakie konkursy, jakiego typu granty mogę liczyć.
 
W G.: – Są doroczne konkursy zarówno w Biurze Edukacji, jak i w Biurze Komunikacji Społecznej, a także Biurze Kultury. W ramach tych konkursów uwzględniana jest edukacja kulturalna. W tej chwili zakończył się konkurs w Biurze Edukacji. W Biurze Kultury będziemy dopiero rozpatrywać zgłoszone projekty na rok 2010. Wiem, że jest ich 93. W Biurze Komunikacji Społecznej  są ogłaszane z kolei interdyscyplinarne konkursy dotyczące na przykład terapii zajęciowej, w których projekty łączą zadania z zakresu opieki społecznej z kulturą. Mam nadzieję być dopraszana do zespołów oceniających wnioski.
 
Rozumiem jednak, że teraz działania z zakresu edukacji kulturalnej zyskają szczególną rangę. Tak wyczytałam w projekcie Warszawskiego Programu Edukacji Kulturalnej. Przytoczę cytaty: „włączenie edukacji artystycznej i kulturalnej do priorytetów konkursów na wykonanie zadań zlecanych przez Miasto”, „konkurs na nowatorskie programy”.
W.G.: –Podział pieniędzy na ten rok odbył się już wcześniej. Mam jednak nadzieję, że w przyszłym zarezerwowanych zostanie więcej środków na edukację kulturalną. Liczę również na to, że zostanie wyraźnie zaznaczone, że chodzi o konkursy konkretnie w tej dziedzinie.
Chcemy też wprowadzić pewną innowację. Będzie ona polegać na tym, że do umowy z organizacją pozarządową, której przyznano dotację, dopiszemy paragraf zobowiązujący ją do przygotowania wizytówki realizowanego programu. Ta wizytówka zawieszona zostanie w „WIDoK-u”. Dzięki temu wszystkie programy dofinansowane z publicznych pieniędzy Miasta, będą do wglądu. Będzie więc okazja przyjrzeć się temu, co organizacje pozarządowe robią, dzieje się to nieraz dla niewielkich grup, ale za to  innowacyjnej formie. Ja osobiście upatruję w tym ogromnej wartości dodanej. W edukacji kulturalnej w sumie dzieje się dużo. Szkoły coś przygotowują, a także instytucje kultury. Ale czy to są programy wystarczająco innowacyjne, wystarczająco ciekawe dla wszystkich grup wiekowych? Bywa, że organizowane są w tradycyjnej, by nie powiedzieć skostniałej formie, więc na przykład młodzież w wieku od 13 do 21 lat może nie być zainteresowana udziałem w takich zajęciach. Bo ile można proponować dramę w tradycyjny sposób, warsztaty plastyczne w tradycyjny sposób? Część dzieci przyjdzie, bo rodzice każą, ale trzynasto-, czternastolatek już nie. Tutaj już trzeba atrakcyjnej formy. Przykładem niech będzie wrocławska Mediateka, która zorganizowana została dokładnie tak jak to sobie młodzież sobie wymarzyła. Właściwie to adresaci stworzyli formę biblioteki – frekwencja wzrosła o 9 tys. % ! Także i ja bardzo liczę, na ożywienie tego obszaru dzięki organizacjom pozarządowym
 
***
Dokument „Edukacja kulturalna w Warszawie” zawierający projekt „Warszawski Program Edukacji Kulturalnej” do wglądu pod adresem: 
http://www.scek.pl/publikacje/publikacja1.pdf
 
Wanda Górska – Wanda Górska, z- ca dyrektora w Biurze Kultury Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, od 7 grudnia 2009 r. pełnomocnik Prezydenta Warszawy ds. edukacji kulturalnej. Odpowiedzialna za wdrożenie Warszawskiego Programu Edukacji Kulturalnej, w którego powstaniu uczestniczyła od początku.
Z wykształcenia historyk sztuki. Absolwentka studiów podyplomowych z zakresu upowszechniania kultury na uniwersytecie Warszawskim.
Od przeszło 30 lat zajmuje się zawodowo upowszechnianiem kultury. Przez 8 lat pracowała w Muzeum Karykatury przechodząc przez wszystkie szczeble zawodowe – od dokumentalisty do starszego kustosza i z-cy dyrektora. 17 lat pracowała jako naczelnik wydziału kultury na Bielanach. W tym czasie była radną i przewodnicząca komisji kultury, w miejscowości w której mieszka od 1979 roku , czyli w podwarszawskich Łomiankach. Dwa lata temu otrzymała propozycję przeniesienia służbowego do Biura Kultury.
Prywatnie matka trójki dorosłych dzieci i babcia siedmiorga wnucząt. Lubi aktywność fizyczną i kontakty z ludźmi.

 

źródło: inf. własna (ngo.pl)
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Komentarze | dodaj komentarz
Nie ma żadnych komentarzy - dodaj komentarz
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.