Przejdź do treści głównej

Bohater bez peleryny. Wystarczy mu żółta koszulka

autor(ka): Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (WOPR)
2018-08-20, 13:30
użytkownik
Swoją pracę określają mianem służby. Nie lubią być na świeczniku, choć z pewnością na to zasługują. Ludzie z krwi i kości, prawdziwi bohaterowie, którzy niemal każdego dnia ratują ludzkie życie. Ratownicy WOPR, bo o nich mowa, oprócz nieprzeciętnych umiejętności potrzebują też wsparcia. Takiego jak te, którego już trzeci rok z rzędu udziela im firma DHL Parcel, wyposażając ich w wygodne stroje i niezbędne akcesoria. Dzięki zaoszczędzonym środkom, tylko w tym roku, ponad 50 jednostek WOPR z północnej Polski kupi nowoczesny sprzęt ratunkowy.

Aby zostać nadmorskim ratownikiem WOPR Tomasz Józefiak musiał przejść profesjonalny kurs. Podstawowe wymogi? Umiejętność pływania i wiedza z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Brzmi dość prosto. Do momentu, w którym wdajemy się w szczegóły.

Komandos z kołem ratunkowym

– Aby zaliczyć egzamin, musiałem przepłynąć dystans 400 metrów w czasie poniżej 8 minut, przeholować poszkodowanego różnymi sposobami przez 200 metrów oraz pokonać 50 metrów kraulem ratowniczym w czasie mniejszym niż 50 sekund – wylicza Józefiak.

W jego opinii doskonałe umiejętności pływackie to jednak tylko początek długiej listy predyspozycji określającej dobrego ratownika. – Każdy z nas przez cały czas musi znajdować się w doskonałej kondycji psychofizycznej, mieć doskonałą wytrzymałość biegową i potrafić praktycznie i kompleksowo udzielić pierwszej pomocy. Ratownik powinien być także nadzwyczajnie spostrzegawczy, przewidujący i odpowiedzialny. Przede wszystkim musi jednak chcieć wykonywać ten zawód. Musi robić to z pasji i z powołania – przekonuje Józefiak.

Ratownictwo wodne wybrał ze względu na chęć służby innym. Jest dumny z tego, że już od dwóch lat odpowiada za życie, zdrowie i bezpieczeństwo ludzi nad wodą. To duża odpowiedzialność, którą nie każdy byłby w stanie udźwignąć. Józefiak twierdzi jednak, że gdyby cofnął czas, nie podjąłby innej decyzji. I nie przeszkadza mu fakt, że poza służbą na plaży musi jeszcze znaleźć czas na naukę do egzaminów na studia i cykliczne dyżury na lokalnych basenach.

Setki zagrożeń, jedna para oczu

Kilka tysięcy. Tyle osób w jednym momencie potrafi przebywać na miejskiej plaży w Kołobrzegu. Jedni się kąpią, inni biegają, a jeszcze inni krzyczą lub głośno słuchają muzyki. Większość z nas nie potrafiłaby w takich warunkach skupić się choćby na chwilę. Dla ratowników to jednak codzienność. Wiedzą, że latem ciszę, spokój i odpoczynek od tłumów, znajdą dopiero po pracy.

Gdy są na plaży nic nie jest w stanie wytrącić ich z równowagi, dlatego w każdej chwili, nawet w największym gwarze potrafią dostrzec osobę wymagającą szybkiej interwencji. – Większości z nich można by było uniknąć, gdyby nie brak wyobraźni i przewidywania konsekwencji swoich czynów. Najczęstszym powodem wypadków nad wodą jest brawura, spożywanie alkoholu czy innych środków odurzających, a także niestosowanie się do poleceń ratowników. Ludzie nagminnie łamią regulamin kąpieliska i nie stosują się, np. do zakazu kąpieli. Regularnie czujność tracą także rodzice, co w ogromnym tłumie i bezpośredniej bliskości żywiołu jakim jest woda, jest szczególnie niebezpieczne – tłumaczy Tomasz Józefiak.

Dlatego każdy ratownik zawsze musi brać pod uwagę czarny scenariusz i bardzo często uprzedzać potencjalne niebezpieczeństwo. Tym samym na jedną interwencję przypadają dziesiątki, jeśli nie setki ostrzeżeń, ciągła obserwacja i gotowość do reakcji na wydarzenia. Zdarza się, że dzieją się one nie tylko w wodzie, ale również na plaży, gdzie w każdej chwili jeden z wypoczywających może np. dostać udaru słonecznego. W tym przypadku o życiu także decydują sekundy, a zbyt późno wypatrzony poszkodowany może bezpowrotnie stracić szansę na powrót do zdrowia.

Wsparcie na wagę ludzkiego życia

Zdarzają się dni, w których na plaży dzieje się niewiele. Chłód i deszczowa pogoda zniechęcają do wypoczynku nad wodą, a kąpieliska świecą pustkami. Grafik ratownika pozostaje jednak bez zmian.

– Zła pogoda wcale nie oznacza, że mamy mniej pracy. Przy ograniczonej widoczności, bardzo wysokich falach lub pojawieniu się prądów wstecznych musimy w odpowiedni sposób oznaczyć kąpielisko np. poprzez wywieszenie właściwej flagi i ostrzec osoby znajdujące się w pobliżu wody. Przez cały czas śledzimy także prognozy pogody. Jeśli otrzymamy informację o zbliżającej się burzy, musimy działać błyskawicznie. Nad wodą pogoda potrafi zmienić się błyskawicznie, więc reakcja spóźniona nawet o kilka minut może nieść za sobą poważne konsekwencje – podkreśla Tomasz Józefiak.

Ratownicy są informowani o problemach także przez plażowiczów, dlatego tak ważne jest odpowiednie oznaczenie stanowiska i samych ratowników, tak by byli oni dobrze widoczni z każdego miejsca na kąpielisku. Dziś, nie jest to problemem, ponieważ jednostki WOPR, działające w północnej Polsce wyróżniają się charakterystycznymi żółtymi flagami i strojami, które od 2016 roku dostarcza im firma DHL Parcel.

– Mamy świadomość, że bezpieczeństwo wypoczywających nad wodą jest naturalną kontynuacją dbałości o ich bezpieczeństwo w trakcie podróży, o które DHL Parcel troszczy się od wielu lat. Każdego dnia na morskich kąpieliskach pracują setki ratowników wodnych. To oni strzegą turystów podczas ich wypoczynku i są pierwszymi, którzy udzielają im pomocy. Chcieliśmy pokazać, jak bardzo szanujemy i doceniamy ich ciężką pracę i zaangażowanie. Dlatego zdecydowaliśmy się na wsparcie pracy ratowników WOPR-u i od trzech lat dostarczamy im wygodne stroje do pracy, a także niezbędne akcesoria do oznaczenia stanowisk ratowniczych – mówi Magdalena Bugajło, dyrektor ds. komunikacji i PR w DHL Parcel.

Liczby zmieniają w zależności od sezonu, ale np. w tym roku DHL Parcel wyposażyło już około 350 ratowników z północnej Polski. Dzięki temu jednostki WOPR zaoszczędziły środki, które przeznaczyły np. na nowy sprzęt ratunkowy. To z kolei przekłada się na bezpieczeństwo osób wypoczywających nad wodą.

W ramach współpracy DHL Parcel objął działaniami sponsorskimi najpierw jednostki WOPR w województwie pomorskim, a w tym roku do akcji przyłączył się także Kołobrzeg. To w sumie 53 lokalizacje, w tym kąpieliska nadmorskie i śródlądowe.

9 zasad bezpieczeństwa nad wodą

Ideą projektu „Bezpiecznie z DHL i WOPR” jest również popularyzacja właściwych zachowań nad wodą. W tym celu w minioną sobotę ratownicy WOPR wraz z DHL Parcel zorganizowali wspólny event, podczas którego omówili najważniejsze zasady bezpiecznego pobytu na kąpielisku. W spotkaniu aktywnie uczestniczyli także wypoczywający, którzy wzięli udział w zajęciach z udzielania pierwszej pomocy, podzielili się swoimi doświadczeniami na temat bezpiecznego podróżowania i przetestowali symulator zderzeń.

Zapraszamy do zapoznania się z listą 9 najważniejszych zasad, które zapewnią Wam bezpieczny i komfortowy wypoczynek.

  • Wchodź powoli do wody, schładzając kark i klatkę piersiową przez całkowitym zanurzeniem
  • Korzystaj z wyznaczonych kąpielisk
  • Przed kąpielą sprawdź zalecenia ratownika np. kolor flagi
  • Nie wchodź sam do wody
  • Przestrzegaj znaków i regulaminu kąpieliska
  • Trzymaj się blisko brzegu
  • Nie skacz do wody, jeśli nie masz pewności, co do głębokości kąpieliska
  • Przed wejściem do wody nie spożywaj alkoholu i środków odurzających
  • Zawsze wykonuj polecenia ratownika

Wiadomość nadesłana przez czytelniczkę/czytelnika portalu www.ngo.pl.

Źródło: Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (WOPR)
Organizator:

Pomorskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe

Adres:

Aleja Jana Pawła II 9, 81-345 Gdynia, woj. PM

Tel.:

58 765 19 16

Faks:

58 765 19 16

E-mail:

gdynskiewopr@gmail.com

Www:

http://www.gdynskiewopr.org 

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 0 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • bezpieczeństwo
  • ratownictwo
  • współpraca z biznesem