Przejdź do treści głównej

Vistad: Fundusze norweskie dla Polski to „kolacja z jedenastu dań” [wywiad]

autor(ka): Jakub Dymek
2018-03-13, 06:00
– Wymogi dla operatorów funduszy są znane: mają być niezależne od władzy. To podstawowy warunek – mówi Rune Vistad, kierownik Departamentu Programów Wsparcia w ramach tak zwanych Funduszy Norweskich w sekretariacie Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu w Brukseli.

Jakub Dymek: – Minister Kultury, odpowiedzialny także za społeczeństwo obywatelskie i organizacje pozarządowe, wicepremier Piotr Gliński powiedział w ubiegłym roku, że z partnerami norweskimi czekają nas „trudne negocjacje” w sprawie Funduszy Norweskich dla NGO. Dlaczego – zakończone ostatecznie na jesieni ubiegłego roku – negocjacje miały być trudne?

Rune Vistad: – Myślę, że to pytanie do wicepremiera Glińskiego. Rzeczywiście, dojście do porozumienia zajęło całkiem sporo czasu. Także dlatego, że Polska jest największym beneficjentem środków EEA – pochodzących z Norwegii, Lichtensteinu i Islandii – w najbliższych siedmiu latach będzie to 809 milionów euro. To jest bardzo znacząca kwota.

Naszym partnerom przedstawiamy tak zwany blue book – można porównać to do szerokiego menu, w którym znajduje się ponad dwadzieścia różnych obszarów finansowania. W przypadku mniejszego kraju sugerowalibyśmy, trzymając się tej metafory, kolację składającą się z trzech dań. W przypadku Polski możemy rozmawiać o dużo większym wyborze.

Wszystko, co możesz zjeść?

R.V.: – (śmiech) Kolację z jedenastu dań; zgodziliśmy się na jedenaście programów. Oczywiście, że takie negocjacje pochłaniają czas. Zarówno donatorzy, jak i strona polska mają swoje priorytety i te priorytety czasem są rozbieżne.

 

 

W jaki sposób mogą być rozbieżne?

R.V.: – Donatorzy przychodzą z pewnym wyobrażeniem o tym, jakie są priorytety wydatkowania funduszy, a to bardzo rzadko pokrywa się w zupełności z tym, co za najważniejsze uważa druga strona.

Trzeba pamiętać, że celem Funduszy jest nie tylko wsparcie i wyrównywanie szans dla krajów, które je otrzymują, ale także wzmacnianie relacji dwustronnych: w tym przypadku Polski i Norwegii. Profilujemy więc tę współpracę w sposób, który będzie interesujący dla obu stron.

To nie jest jednostronne „alokowanie” pieniędzy, z których można zrobić dowolny użytek, ale proces negocjacji, gdzie odmienne punkty widzenia są zrozumiałe.

Strona polska chciała jednak, aby Funduszami zarządzał powołany w 2017 roku Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. I to było kwestią sporną.

R.V.: – Mamy wymogi towarzyszące Funduszom i jednym z nich jest to, aby rozdzielał je...

...ktoś inny niż rząd?

R.V.: – Dokładnie. Instytucja niezależna od rządu. To jest podstawowy wymóg.

Dlatego uruchomiliśmy konkurs na operatora Funduszy w Polsce, na co umówiliśmy się ze stroną polską. Czekamy na zgłoszenia, a znajomość trzeciego sektora i finansowania inicjatyw obywatelskich [przez krajowego operatora – przyp. JD] będzie kluczowym wymogiem tego konkursu.

Czy krytyczne głosy i nieprzychylne opinie na temat roli Fundacji Batorego w roli operatora Funduszy, jakie były podnoszone w części polskich mediów i zgłaszane przez polityków, docierają do państwa i są przedmiotem jakiejś analizy?

R.V.: – Oczywiście. Naturalnie, obserwujemy uważnie polską debatę, kraje darczyńców utrzymują stały kontakt dyplomatyczny z polskimi władzami, więc mamy tę wiedzę.

I co się z tą wiedzą dzieje?

R.V.: – Każdorazowo, jeśli tylko pojawiają się jakieś zastrzeżenia co do wydatkowania środków, uważnie wczytujemy się we wszystkie zarzuty. To część naszej pracy.

I czy uznają państwo te zarzuty za zasadne?

R.V.: – Nie. Nie zdarzyło się, abyśmy znaleźli nieprawidłowości. Ale my zajmujemy się – nie tylko w odniesieniu do Polski – „techniczną” stroną funkcjonowania Funduszy, nie polityką.

Nie jest naszym zadaniem wdawać się w dyskusje o charakterze politycznym, bo nie jesteśmy instytucją o charakterze politycznym.

Naszym priorytetem aktualnie jest wybór operatora funduszy i praca z tymże operatorem.

Dlatego powstał konkurs?

R.V.: – Tak. Jak już zostało ogłoszone: w Polsce powstaną dwa oddzielne fundusze, jeden nazywamy „krajowym”, a drugi „regionalnym”. Wymogi dla konsorcjów organizacji, które będą ubiegały się o tę rolę, są znane: mają być niezależne od władzy. Nowością jest to, że teraz operatorami funduszy mają być nie pojedyncze organizacje, lecz właśnie konsorcja organizacji. Wcześniej nie było takiego wymogu.

Bierze się to także z powodu dziedziny, jaką szczególnie chcemy wzmocnić, czyli wzmacniania potencjału społeczeństwa obywatelskiego oraz większego nacisku na dotychczas mniej uprzywilejowane regiony i grupy społeczne.

I to był jeden z polskich wymogów, prawda?

R.V.: – Tak, na tym polu doszliśmy do bardzo dobrego porozumienia. To – podobnie jak wprowadzenie konsorcjów – część wzmacniania potencjału społeczeństwa obywatelskiego, o którym mówiłem przed chwilą. To rozwiązanie zdążyło się już sprawdzić w niektórych krajach.

 

 

Zacząłem naszą rozmowę od Polski – nie tylko dlatego, że rozmawiamy w Warszawie, ale także dlatego, że jest największym beneficjentem Funduszy. Chciałbym jednak również zapytać o perspektywy dla innych krajów.

R.V.: – Programy wsparcia społeczeństwa obywatelskiego w różnych krajach są dość podobne – opierają się na analogicznych założeniach i odpowiadają na czasami te same problemy – ale różnią się wielkością. Jest zdecydowana różnica między Rumunią i Polską, które otrzymują dziesiątki milionów euro, a na przykład Maltą, która otrzymuje mniej niż milion. Dlatego też pola negocjacji są odmienne i czasem trwają dłużej.

Podpisaliśmy dziesięć z piętnastu porozumień dotyczących najbliższej perspektywy finansowania. Brakuje nam pięciu. Ale negocjacje z większością z tych krajów są zaawansowane.

A jednym z nich są Węgry?

R.V.: – Tak, z Węgrami nie mamy jeszcze podpisanego porozumienia.

Dlaczego?

R.V.: – To jest przedmiot negocjacji, którego nie mogę komentować.

Ale prawdziwe jest stwierdzenie, że rozmowy z Węgrami trwają najdłużej?

R.V.: – Negocjacje z Węgrami wciąż nie zostały sfinalizowane, tyle mogę powiedzieć. (śmiech).

Ale jest pan optymistą?

R.V.: – Jesteśmy bardzo dumni z tego, co robimy dla wsparcia społeczeństwa obywatelskiego we wszystkich krajach korzystających z Funduszy.

W Polsce udało nam się wspierać bardzo wartościowe inicjatywy od 2004 roku – ponad 600 projektów w ponad 770 miejscach i to jest coś, z czego możemy się bardzo cieszyć. Wyniki tych starań są imponujące, więc naturalnie czekamy na dalszą udaną współpracę; nie tylko w Polsce, ale we wszystkich pozostałych krajach.

Dlatego tak, jestem optymistą. Rozdzielanie Funduszy – nie tylko przeznaczonych na rozwój społeczeństwa obywatelskiego, ale w ogóle – zawsze było wymagającym zadaniem, ale zarazem przynoszącym wielką satysfakcję i widoczne efekty. Nie bez powodu prowadzimy ten szeroki proces konsultacji: to jest, jak mówiłem, relacja co najmniej dwustronna. W procesie decydowania o wsparciu dla konkretnych projektów, w dyskusjach o celach i kształcie Funduszy i grantów, biorą udział zarówno przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego, firm i instytucji prywatnych, jak i rządu.

To nie jest proces, który dzieje się „zza biurka”: gdzie ktoś siedzi i decyduje o dziesiątkach milionów euro. I właśnie dlatego, że dokonuje się to wspólnym wysiłkiem, powstają bardzo dobre programy wsparcia.

 

 

Rune Vistad – Kieruje Departamentem Programów Wsparcia w ramach grantów Europejskiego Obszaru Gospodarczego – EEA Grants – tzw. „Funduszy Norweskich” w sekretariacie Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu w Brukseli.


Dowiedz się, co ciekawego wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych.
Odwiedź serwis wiadomosci.ngo.pl.

Informacja własna portalu ngo.pl

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 3 1

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • dialog społeczny, społeczeństwo obywatelskie
  • fundusze, fundraising, finansowanie
  • integracja europejska
  • polityka międzynarodowa
  • prawa obywatela
  • społeczeństwo obywatelskie
  • wspieranie organizacji
  • współpraca międzynarodowa
  • współpraca z administracją