Przejdź do treści głównej

Teza o masowym fałszowaniu wyników wyborów w 2014 roku nie ma potwierdzenia w faktach

autor(ka): Marzena Płudowska
2017-12-06, 11:48
użytkownik
W związku z zarzutami o fałszowanie wyników wyborów samorządowych w 2014 roku i próbą uzasadnienia w ten sposób radykalnych zmian w prawie wyborczym Fundacja im. Stefana Batorego przypomina, iż do ówczesnego kryzysu zaufania przyczynił się przede wszystkim wysoki odsetek głosów nieważnych w wyborach do sejmików województw (18%).

Zespołowi ekspertów Fundacji Batorego udało się – dzięki współpracy z Naczelną Dyrekcją Archiwów Państwowych i Państwową Komisją Wyborczą – uzyskać dostęp do oryginałów kart wyborczych i przeprowadzić badanie, które pozwoliło na ustalenie przyczyn problemu. „Winna” okazała się źle zaprojektowana karta do głosowania i nieprecyzyjna instrukcja dla wyborców. Teza o masowym fałszowaniu wyników w 2014 nie znalazła żadnego potwierdzenia w dowodach.

Specjaliści przebadali ponad 52 tys. kart do głosowania ze 100 losowo wybranych obwodów z całej Polski.

„Dobór losowy pozwolił na wiarygodne oszacowanie skali zjawiska w całej Polsce. Okazało się, że w wyborach sejmikowych liczba głosów nieważnych oddanych bez żadnych skreśleń (tzw. pustych) była w 2014 zbliżona do liczby z 2010. Przyczyną wzrostu liczby głosów nieważnych, było dwuipółkrotnie częstsze zaznaczanie na karcie do głosowania więcej niż jednego kandydata: w 2010 r. oddano 466 tys. tzw. głosów „wielokrzyżykowych”, w 2014 r. – aż 1,16 mln” – wyjaśnia dr Adam Gendźwiłł.

Błędy były spowodowane zastosowaniem w 2014 roku kart do głosowania w formie broszury (tzw. książeczek) i nieprecyzyjną instrukcją dla wyborców. Część głosujących błędnie zrozumiała, że aby oddać ważny głos trzeba zaznaczyć po jednym kandydacie na każdej kartce w broszurze traktując je jak odrębne karty wyborcze.

Można szacować, że w ten sposób zmarnowało się o 690 000 głosów więcej niż w roku 2010. W grupie wyborców, którzy postawili wiele krzyżyków większość postawiła krzyżyk na każdej kartce w broszurze, choć do stwierdzenia nieważności głosu wystarczały dwa krzyżyki przy nazwiskach kandydatów z różnych list. Podobne wzory zachowań wystąpiły we wszystkich badanych obwodach.

Co istotne, badanie wykazało, że błędne klasyfikowanie głosów ważnych i nieważnych przez komisje obwodowe zdarzało się sporadycznie i w nielicznych obwodach. Nie miało to znaczącego wpływu na wynik wyborów do sejmików – błędnie zaklasyfikowane głosy oddane na różne partie w znacznej mierze wzajemnie się znosiły.

Podstawową rekomendacją, jaką eksperci sformułowali po zakończeniu badania, był postulat odejścia w kolejnych wyborach od kart w formie broszur i powrót do kart jednostronnie zadrukowanych, tzw. płacht. Pełne wnioski i rekomendacje z badania zostały opisane w raporcie Nieważne głosy, ważny problem.

Warto przypomnieć także, że karty do głosowania z wyborów w 2014 r. (z losowo wybranej próby obwodów) są ciągle dostępne w archiwach państwowych i przed sformułowaniem oskarżeń należałoby się z nimi zapoznać.

Dezawuowanie wiarygodności procesu wyborczego, a w zwłaszcza wyborów, które się jeszcze nie odbyły, w szczególny sposób szkodzi sferze publicznej.

„Podstawą oceny uczciwości i wiarygodności systemu wyborczego nie może być to, kto wygrywa, a kto przegrywa. Wybory, którym ufają wszyscy obywatele reprezentujący różne poglądy i sympatie partyjne są niezbędne dla funkcjonowania demokracji. Są też najpewniej ostatnim akceptowanym sposobem pokojowego rozstrzygania sporów politycznych – mówi Joanna Załuska, dyrektor programu Masz Głos, Masz Wybór Fundacji im. Stefana Batorego.


Wiadomość nadesłana przez czytelniczkę/czytelnika portalu www.ngo.pl.

Źródło: Fundacja Batorego
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 4 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • [+] Rozwiń komentarz kpina ~kamien 07.12.2017, 03:21 U mnie w mieście zostało oddane kilka głosów na kandydata x, potem miał on 0 głosów!! i na pewno tutaj nie zawiniła źle zaprojektowana karta do głosowania.Dodatkowo Fundacja Batorego niej est godna zaufanie i w tej sprawie jest nieobiektywna. Wiadomo, że jest skonfliktowana z obecną władzą ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • aktywność obywatelska
  • demokracja
  • dialog społeczny, społeczeństwo obywatelskie
  • państwo, polityka
  • prawa obywatela
  • współpraca z administracją