Przejdź do treści głównej

Co dalej z samorządem? Uwagi do programu Platformy Obywatelskiej „Polska samorządna”

autor(ka): Marzena Płudowska
2017-11-09, 13:13
użytkownik
Partie polityczne rzadko w swoich programach piszą o roli samorządu terytorialnego, dlatego dokument przedstawiony niedawno przez PO zasługuje na uwagę. O plusach i minusach programu „Polska samorządna” – pisze prof. Paweł Swianiewicz w ekspertyzie dla Fundacji im. Stefana Batorego.

„Program PO zawiera wiele ciekawych pomysłów na decentralizację władzy i wzmocnienie samorządów. Niestety w wielu punktach sprawia wrażenie niedopracowanego. Samorządy potrzebują więcej swobody, więcej środków i więcej odpowiedzialności za zadania publiczne. Podejście PO nastawione na wzmacnianie samorządów jest moim zdaniem słuszne. Jeśli jednak analizujemy dokładnie kolejne fragmenty dokumentu, rodzą się pytania i wątpliwości. Część koncepcji idzie w kierunku przeciwnym do deklarowanego.” – zauważa prof. Swianiewicz

Co budzi wątpliwości eksperta:

- przekazanie marszałkom sejmików wszystkich kompetencji wojewodów

Czy proponowany kierunek zmian nie jest sprzeczny z Konstytucją? Artykuł 171 Konstytucji stanowi, że za prowadzony (z punktu widzenia legalności) nadzór nad działalnością jednostek samorządu terytorialnego odpowiadają Prezes Rady Ministrów i wojewodowie. Przesunięcie części kompetencji wojewodów do marszałków to dobry pomysł, ale na pewno nie może odnosić się do wszystkich kompetencji, chociażby dlatego, że prowadziło by to do sprzecznego z Konstytucją rozmontowania systemu nadzoru.

- obowiązek tworzenia rad osiedli i sołectw w każdej gminie

Warto zachęcać do wzmacniania roli jednostek pomocniczych, ale przymus ich wprowadzania
w każdej gminie nie rozwiąże problemu braku zaangażowania mieszkańców w sprawy lokalne (tu problemem są raczej małe uprawnienia takich rad). Pomysł ich powszechności w każdej gminie zdaje się nie brać pod uwagę np. specyfiki małych miast, w których takie jednostki nie mają większego sensu. Ile rad osiedli proponowaliby autorzy tego zapisu na przykład w liczącej 1 300 mieszkańców Krynicy Morskiej?

- zapowiedź obowiązkowych referendów w sprawie projektów inwestycyjnych

Prawo przewiduje możliwość przeprowadzenia referendum lokalnego, inicjowanego przez radnych albo grupę mieszkańców. Krakowskie referendum odnoszące się do olimpiady zimowej i budowy metra to przykład pokazujący, że z tego instrumentu można korzystać. Narzucanie takiego rozwiązania (a nie – zezwalanie na nie) wydaje się sprzeczne z deklarowanym kierunkiem zwiększania swobody działania samorządów. Referendum nie jest uniwersalną receptą na wszystkie bolączki, a już na pewno nie przymus organizacji referendów.

- zachęcanie do łączenia małych gmin i powiatów

Badania pokazują[1], że łączenie powiatów miałoby wiele pozytywnych skutków m.in. ekonomicznych. W szczególności odnosi się to do powiatów „obwarzankowych” otaczających miasta na prawach powiatu, które obecnie nie dysponują prawie żadną infrastrukturą potrzebną do realizacji przypisanych powiatom funkcji. Natomiast inaczej jest z gminami. Tu łączenie może przynieść poważne szkody dla funkcjonowania lokalnej demokracji i wyboru przedstawicieli. Popularne wyobrażenie, że łączenie gmin w większe jednostki skutkuje oszczędnościami i zwiększeniem zdolności do wykonywania różnych zadań nie sprawdza się „z automatu”. Program PO w niepotrzebny sposób koncentruje się na zmianach terytorialnych na poziomie gminnym.

- przekazanie samorządom całości dochodów z podatków PIT i CIT

Taki ruch radykalnie ograniczy dochody budżetu państwa. W jaki sposób rząd będzie finansować swoje zadania? Jeśli znaczna część tych zadań zostanie przekazana samorządom, to poza nowymi dochodami dostaną one również nowe wydatki i zamierzony efekt (wzmocnienie finansowe samorządów) może stanąć pod znakiem zapytania. Jeśli natomiast ograniczone zostaną fundusze (subwencje i dotacje) przekazywane z budżetu państwa samorządom, np. mające na celu zmniejszanie różnic między biedniejszymi i bogatszymi samorządami to propozycja PO doprowadzi do radykalnego zwiększenia nierówności dochodowych.

- sposób wyrównywania poziomu zamożności samorządów

Propozycja PO powołania „funduszu solidarnościowego” brzmi dobrze, a pomysł powiązania go na stałe z jakąś częścią dochodów z VAT jest godny rozważenia. Zbliżone rozwiązania można znaleźć w niektórych krajach europejskich. Tylko jak tę zmianę wytrzyma budżet państwa? Jednym posunięciem chcemy go pozbawić środków z PIT i CIT, a dodatkowo odebrać (bliżej nieokreśloną) część wpływów z VAT. Ile pieniędzy zostanie na finansowanie zadań przypisanych budżetowi państwa? W programie PO nie ma pomysłów na radykalne odciążenie budżetu państwa w finansowaniu różnych zadań.

Czego brakuje:

W opinii profesora Swianiewicza w dokumencie PO „Polska samorządna” brakuje odniesień do kilku poważnych problemów, z którymi borykają się samorządy.

Dotyczy to takich kwestii, jak:

  • przeregulowanie przepisów odnoszących się do realizacji wielu zadań (przykładów dostarczają szczegółowe regulacje dotyczące niektórych zadań z zakresu pomocy społecznej albo regulacje odnoszące się do opłat parkingowych i ogólnie krępujące lokalną politykę transportową);
  • brak dochodów własnych samorządów powiatowych i wojewódzkich, co sprawia,
    że ich autonomia jest momentami iluzoryczna;
  • wady systemu wyrównawczego („janosikowe”), który nie bierze pod uwagę zróżnicowanych warunków i kosztów wykonywania zadań przez samorządy w różnych częściach Polski;
  • zarządzanie obszarami metropolitalnymi; nie wiemy czy PO chciałaby powrotu do ustawy
    o związkach metropolitalnych z 2015 roku (nie została podpisana przez prezydenta)
    czy też ma jakieś nowe pomysły. W każdym razie problem nadal pozostaje nierozwiązany, obecny rząd nie zrobił nic poza uchyleniem wspomnianej ustawy.

Co zaskakuje:

Zdaniem prof. Swianiewicza: „Dziwią pomysły, które ograniczają swobodę samorządów. Na przykład przymus tworzenia programów bezpieczeństwa – można w ten sposób wymusić działania o charakterze biurokratycznym, czyli tworzenie nic nie znaczących „podkładek”, ale czy o to chodzi? W dokumencie widnieje obietnica: „przeorganizujemy pracę administracji”, tak by urzędy były otwarte w wygodnych dla obywateli godzinach. Ta propozycja szczególnie mi zaimponowała. To nawet godziny pracy urzędu gminnego będziemy centralnie regulować? To się dopiero nazywa „Polska samorządna”!”

Ekspertyza prof. dr.hab. Pawła Swianiewicza „Co dalej z samorządem? Uwagi do programu Platformy Obywatelskiej „Polska samorządna” [PDF 237 KB]

Paweł Swianiewicz – profesor nauk ekonomicznych, kierownik Zakładu Rozwoju i Polityki Lokalnej Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego. Od prawie 30 lat zajmuje się badaniem samorządów lokalnych w Polsce, a także badaniami porównawczymi systemów samorządowych w Europie.

 

1] P. Swianiewicz, A. Gendźwiłł, J. Łukomska, A. Kurniewicz (2016) Wielkość gmin i powiatów a sprawność ich funkcjonowania: hipotezy wielkoludów i liliputów, Warszawa: Scholar ss. 191


Wiadomość nadesłana przez czytelniczkę/czytelnika portalu www.ngo.pl.

Źródło: Fundacja Batorego
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 1 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • aktywność lokalna
  • demokracja
  • dialog społeczny, społeczeństwo obywatelskie
  • miasto
  • państwo, polityka
  • współpraca z administracją