Przejdź do treści głównej

Konwent Wojewódzkich Rad Pożytku z niepokojem o definicji przedsiębiorstwa społecznego

autor(ka): opr. red.
2017-07-04, 14:57
użytkownik
Grafika: Grzegorz Laszuk
Konwent Wojewódzkich Rad Działalności Pożytku Publicznego podjął pierwsze w swojej historii stanowisko. Dotyczy ono projektowanej ustawy o ekonomii społecznej i solidarnej. Niepokój członków Konwentu wzbudziły przede wszystkim kwestia definicji przedsiębiorstwa społecznego. Poniżej stanowisko.

STANOWISKO 1/2017
KONWENTU
WOJEWÓDZKICH RAD DZIAŁALNOŚCI POŻYTKU PUBLICZNEGO

z 28 czerwca 2017 r.

w sprawie definicji przedsiębiorstwa społecznego

Na podstawie §2 ust. 5 regulaminu Konwentu Wojewódzkich Rad Działalności Pożytku Publicznego przedstawiamy stanowisko:

Z niepokojem obserwujemy tendencję zawężania definicji przedsiębiorstwa społecznego, w szczególności ujednolicania jej z cechami spółdzielni socjalnych.

Przeniesienie z definicji spółdzielni socjalnej do definicji przedsiębiorstwa społecznego wymogu zatrudnienia 50% osób bezrobotnych wydaje się być nieuzasadnioną barierą, także dla tych organizacji, które za cel działania obierają tworzenie miejsc pracy dla osób bezrobotnych. Dla organizacji pozarządowych, stowarzyszeń i fundacji, które już zatrudniają pracowników, konieczność dodatkowego zatrudnienia minimum 50% osób bezrobotnych jest trudną do spełnienia barierą. Gdy organizacja już zatrudnia np. 5 osób, wymóg zatrudnienia minimum kolejnych pięciu tylko po to, aby spełnić wymogi ustawowe, jest nieracjonalny. Jeśli w zakresie tworzenia miejsc pracy możliwa jest pomoc państwa, powinna ona dotyczyć każdego kolejnego miejsca pracy.

Definicja przedsiębiorstwa społecznego powinna odnosić się do prowadzenia działalności gospodarczej przez organizacje pozarządowe oraz przekazywania wypracowywanego zysku na działania w sferze pożytku publicznego np. dot. zdrowia, edukacji, kultury, bez wymogu procentowego zatrudniania bezrobotnych.

Tylko różnorodność typów przedsiębiorstw społecznych (stowarzyszenia, fundacje, spółdzielnie, w tym socjalne) gwarantować może rozwój ekonomii i przedsiębiorczości społecznej oraz wykorzystanie potencjału środowiska organizacji pozarządowych, aktywnie tworzonych przez obywateli już od 1989 roku. Zarówno polityki publiczne finansowane z budżetu państwa i funduszy europejskich, jak i prace legislacyjne odnoszące się do sfery ekonomii społecznej uwzględniać muszą dotychczasowy dorobek i potencjał aktywności społecznej obywateli działających w organizacjach pozarządowych.

Wierzymy, że prace legislacyjne dotyczące sfery ekonomii i przedsiębiorczości społecznej będą szeroko konsultowane już na najwcześniejszym etapie założeń do ustawy. Wyrażamy zarazem gotowość włączenia się powyższe działania rządu.

Andrzej Rybus-Tołłoczko
Przewodniczący Konwentu


Wiadomość nadesłana przez czytelniczkę/czytelnika portalu www.ngo.pl.

Źródło: Konwent Wojewódzkich Rad Działalności Pożytku Publicznego
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 26 41

Skomentuj

KOMENTARZE

  • co się dzieje? ~autorka komentarza 06.07.2017, 03:21 Tego jeszcze brakowało, że by się żreć... zwłaszcza w tej sytuacji.... No, zastanówcie się. ODPOWIEDZ
  • Nie wylewajmy dizecka z kąpielą ~Sylwester 05.07.2017, 07:24 Jako osoba od 20 związana z NGO i do 8 lat ze spółdzielczością socjalną chciałbym dodać kilka słów. Wszyscy wiemy, że organizacje pozarządowe są różne. Zdecydowana większość z nich opiera swoje działania na wolontariacie. Niewiele podmiotów zatrudnia pracowników etatowych, przy czym niemal wszystkie zatrudniają ich w obszarze odpłatniej i nieodpatnej działalności pożytku publicznego. i tu dochodzimy do sedna - działalności gospodarczej. Wszyscy doskonale wiemy, że ekonomizacja trzeciego sektora jest marginalnie rozwinięta, a ilość podmiotów nie prowadzących DG, a aspirujących do miana podmiotu ekonomii społecznej jest zatrważająco wielka. Właśnie definicja podmiotu ekonomii społecznej i bliźniaczego w stosunku do niego przedsiębiorstwa społecznego jest tu kluczowa. Obserwując przez ostatnie lata prace nad KPRES i odpowiednio wojewódzkimi programami rozwoju ekonomii społecznej obnażyły brak spójności w samym polu definicyjnym. I tak w niektórych województwach za podmioty ekonomii społecznej uznaje się po prost trzeci sektor. Dlaczego jest to ważne? Otóż jeżeli chcemy zmiany, w tym także strukturalnej w społeczeństwie istotnym jest podkreślenie ekonomicznej działalności tych podmiotów. Nie chodzi tu wyłącznie o kwestie zatrudnienia, ale też aktywnego uczestnictwa w procenie włączenia społecznego. Aby tego dokonać nie wystarczy realizować projekty z tego zakresu. Ważym jest pytanie co stanie się z tymi osobami nie tylko po zakończeniu projektu, ale i za rok, czy pięć lat. W stanowisku Konwentu jest mowa wyłącznie o statusie przedsiebiorstwa społecznego, ale ani na chwilę nie ma zastanowienia się dlaczego to robimy. Równie dobrze możemy zadać pytanie dlaczego spółdzielnie socjalne nie mogą uzyskać statutu OPP, a organizacje posiadające ten status mogą prowadzić działalność gospodarczą. Zacznijmy porządkować ład definicyjny i idźmy w kierunku specjalizacji. Czasy nieokreśloności mineły i wiemy, że sektor jest zróżnicowany. Poza specjalizacją mamy też profesjonalizację. Jeżeli będziemy jej zaprzeczać, to tak na prawdę nie przekreślamy 25 lat doświadczeń, ale tak na prawdę utrzymujemy olbrzymi chaos i dziki zachód. Porzadkujmy kraj i nasze otoczenie, a nie mówimy - bo w Niemczech jest taki porządek. Jest bo ktoś chciał rzeczywistość nazwać, zdefiniować i pozwolił by podmioty rozwijały się w określonych dziedzinach nie skazując je na wyrywanie sobie wszelkich możliwych grantów z niezwykle odległych obszarów, by mieć za co przeżyć. ODPOWIEDZ
  • Niezrozumienie tematu ~Spółdzielcy 05.07.2017, 04:28 Definicja PS nie ma nic wspólnego ze spółdzielnią socjalną (wynika ze spójnego w całej Europie myślenia o przedsiębiorczości społecznej, która jest częścią ekonomii społecznej); przeciwnie to raczej konstrukcja spółdzielni socjalnej jest właśnie dopasowana do instytucji przedsiębiorstwa społecznego. Ale skąd o tym mają wiedzieć wojewódzkie rady pożytku publicznego, jeśli większości z nich zasiadają przedstawiciele stowarzyszeń i fundacji, nie prowadzące działalności gospodarczej, a utrzymujące się głównie z różnych form wsparcia bezzwrotnego. ODPOWIEDZ
  • Definicja PS - konkurs, do wygrania bilet do kina ~Łukasz Gorczyński 05.07.2017, 02:16 Mamy cztery podmioty - A, B, C i D. Podmiot A to stowarzyszenie, które działa w obszarze dobroczynności (organizuje zbiórki publiczne, z których dochód przeznacza na pomoc osobom niepełnosprawnym), prowadzi też działalność gospodarczą w ramach której 1 osoba niepełnosprawna zatrudniona na 0,5 etatu sprzedaje pamiątki związane z miastem, w którym siedzibę ma stowarzyszenie. Zarząd organizacji nie pobiera żadnego wynagrodzenia, fakt zatrudnienia ww. osoby jest pokłosiem decyzji, którą podjęło WZ (generalnie mogli zaproponować pracę komuś z członków, z których żaden nie jest osobą wykluczoną, ale uznali, że dobrze by było, żeby zaktywizować jednak ON). Podmiot B to spółdzielnia socjalna osób prawnych, z których jedna to gmina. Zajmują się sprzątaniem. Zlecenia mają głównie od gminy. Podmiot C to spółka non-profit. Zatrudniony jest menadżer nie będący osobą niepełnosprawną oraz 2 osoby długotrwałe bezrobotne III profil (jako kasjerzy, płaca minimalna, również nie będące osobami niepełnosprawnymi). Każdy w wymiarze 0,5 etatu. Działalność - sprzedaż oprogramowania do komputerów. Podmiot D to fundacja będąca organizacją pożytku publicznego, która prowadzi również działalność gospodarczą (taką samą jak podmiot C). Zatrudniony jest menadżer nie będący osobą niepełnosprawną, 1 pracownik również nie będący osobą niepełnosprawną i 1 osoba niepełnosprawna (jako kasjer, ale zarabia 3000 brutto, część z zysku z działalności gospodarczej, część dofinansowane z 1%, jest to świadoma decyzja zarządu fundacji, która wie, że część z tych zarobków osoba niepełnosprawna przeznacza na aktywną rehabilitację). Każdy, jak w podmiocie C, w wymiarze 0,5 etatu. Zadanie - zapytać przeciętnego Kowalskiego, które z ww. podmiotów są przedsiębiorstwami społecznymi. Jeżeli ktoś przeprowadzi taki eksperyment na 30 osobach (przeciętnych Kowalskich, nie znających definicji PS z wytycznych lub projektu założeń do ustawy) i otrzyma najwięcej odpowiedzi na podmiot B lub C - stawiam bilet do kina na wybrany seans :) (proszę wówczas o kontakt mejlowy) ODPOWIEDZ
  • Przedsiębiorstwo społeczne - czym ma być? ~Krzysztof Balon, Wspólnota Robocza Związków Organizacji Socjalnych WRZOS 05.07.2017, 11:38 Z zainteresowaniem zapoznałem się ze stanowiskiem Konwentu Wojewódzkich RDPP, cieszy mnie gotowość Konwentu do dyskusji. Nieporozumieniem wydaje mi się jednak definiowanie przedsiębiorstwa społecznego przez pryzmat "prowadzenia działalności gospodarczej przez organizacje pozarządowe oraz przekazywania wypracowywanego zysku na działania w sferze pożytku publicznego np. dot. zdrowia, edukacji, kultury, bez wymogu procentowego zatrudniania bezrobotnych." Przedsiębiorstwo społeczne powinno działać zarówno na rzecz i jak i przy udziale grup defaworyzowanych, inaczej byłoby bezzasadne. Działalność gospodarcza organizacji pozarządowych to zupełnie inna konstrukcja, element ekonomii społecznej, ale nie przedsiębiorstwo społeczne. ODPOWIEDZ
  • Protest bez czytania ~dociekliwy 04.07.2017, 10:35 Nie wiem skąd w stanowisku wzięły się takie omówienia definicji przedsiębiorstwa społecznego. Nie trzeba zatrudniać 50% bezrobotnych. ale bezrobotnych, lbu niepełnosprawnych, lub pracujących na umowach zlecaniach do 30 i po 50 roku życia, biednych pracujących. A jeśli robisz usługi społeczne lub zatrudniasz niepełnposrawnych umiarkowanych lub znacznych to wskaźnik wynosi 30%. Ale rozumiem istota polega nie na proporcji tylko aby wogólne nie było wskaźnika. ODPOWIEDZ
  • Ciekawe ~zaciekawiony 04.07.2017, 09:33 Tyle ostatnio się dzieje w sferze pożytku, Pojawia się nowa ustawa o narodowym centrum przewracająca do gory nogami wiele kwestii, a konwent pisze pierwsze "historyczne" stanowisko w sprawie definicji przedsiębiorstwa społecznego. Bardzo to ciekawem kto i o co walczy. Ale wydaje się że że miejsca pracy w przedsiębiorstwach społecznych są dla osób zagrozonych wykluczeniem a nie dla działaności gospodarczej ngo. To zupełnie inna sprawa. I warto powalczyć finansowanie tej kwestii w środkach EFS na rynek pracy. Chyba że to próba otworzenia konfliktu, który doprowadzić tylko może do ograniczenia środków na ten cel. Mam nadzieję że konwent to przemyślał, a nie ulega podpuszczaniu przez osoby, które mogą mieć inny cel na myśli. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • ekonomia społeczna
  • przedsiębiorczość