Przejdź do treści głównej

Trwają zaloty chomików!

użytkownik
Chomikowe gody. Fot. Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody ”Salamandra”
Zrobiło się wreszcie ciepło! Temperatura na polach koło Jaworzna przekracza 25 °C. Można się więc spodziewać, że zamieszkujące tam najbardziej kolorowe z polskich ssaków będą intensywnie oddawać się misterium godów. Mowa o chomiku europejskich – gatunku, któremu grozi zagłada.

Projekt ratowania populacji żyjącej w okolicach Jaworzna prowadzi tamtejszy Urząd Gminy wspólnie z Polskim Towarzystwem Ochrony Przyrody „Salamandra” oraz ekspertami z Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu.

Chomik europejski budzi się z zimowego snu zwykle już w połowie kwietnia. Także w tym roku na terenie użytku ekologicznego w Jaworznie pierwsze osobniki zaczęły w tym czasie wychodzić na powierzchnię ziemi. Jednak chłody i deszcze sprawiły, że wróciły jeszcze na jakiś czas do nor, w których przetrwały zimę dzięki tłuszczowi skumulowanemu w ciele oraz zapasom pokarmu w specjalnych komorach spichrzowych. Teraz jednak są już w pełni aktywne i oddają się prokreacji.

System rozrodczy chomika europejskiego fachowo nazywa się promiskuitycznym. Znaczy to, że samiec w okresie godów pokrywa więcej niż jedną samicę, a samica także może kopulować z różnymi samcami. W okresie rui między samcami dochodzi do walk. Przed atakiem chomik staje na tylne nogi (pozycja słupka) demonstrując czarny brzuch i nadyma torby policzkowe, próbując odstraszyć konkurenta. Jeśli to nie zadziała, dochodzi do boksowania, gonienia a czasem i gryzienia.

Kontakt osobników płci przeciwnej w rui rozpoczyna się identyfikacją i obwąchiwaniem samicy przez samca. Jeśli samica nie jest jeszcze gotowa do przyjęcia zalotów, wydaje wysokie, krótkie dźwięki przypominające szczekanie i próbuje uciec. Jeśli samiec nie ustępuje, dochodzi do walki, podczas której samiec może zostać dotkliwie pogryziony przez samicę. Co ciekawe, dużo większe i silniejsze samce są „dżentelmenami” i nie odgryzają się samicom. Ma to swoje biologiczne uzasadnienie – mogłyby je dotkliwie poranić, a przecież samica musi być zdrowa by urodzić i wychować potomstwo. Trzeba więc zacisnąć zęby, znieść razy i poczekać na lepsze usposobienia potencjalnej partnerki. Gdy samica wykazuje gotowość do zbliżenia, zaczyna biegać w kółko, a samiec podąża w ślad za nią, dotykając nosem nasady jej ogona. Następnie obydwa osobniki wydają charakterystyczne dźwięki, po czym dochodzi do kilkukrotnej kopulacji.

Kiedy samica jest w ciąży, samiec pilnuje jej nory przed innymi samcami, stróżując, znakując okolice nory kałem, moczem i wydzieliną gruczołów bocznych. Dla innych samców to jest jasna informacja, że mają trzymać się na dystans. Ponieważ samiec monopolizuje kilka samic, biega pomiędzy ich norami patrolując i odświeżając swój ślad zapachowy. To bardzo męcząca praca. Co dzieje się dalej? Na pojawienie się pierwszego potomstwa na powierzchni ziemi musimy poczekać do drugiej połowy czerwca… Miejmy nadzieję, że tegoroczne gody chomików okażą się owocne i ich niewielkie populacje – nie tylko ta pod Jaworznem – nieco się wzmocnią.

 


Wiadomość nadesłana przez czytelniczkę/czytelnika portalu www.ngo.pl.

Źródło: Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody "Salamandra"
Organizator:

Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody "Salamandra"

Adres:

Stolarska 7 3, 60-788 Poznań, woj. WP

Tel.:

61 662 86 06

Faks:

61 662 86 06

E-mail:

biuro@salamandra.org.pl

Www:

http://www.salamandra.org.pl 

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 1 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • ekologia, środowisko
  • zwierzęta