Przejdź do treści głównej

Ważne, aby wzajemnie się inspirować [wywiad]

autor(ka): Andrzej Skórski
2017-05-18, 12:24
Z Pawłem Prokopem, przewodniczącym Rady Programowej Kongresu Inicjatyw Europy Wschodniej, prezesem zarządu Fundacji Inicjatyw Menedżerskich, nie tylko o Kongresie Inicjatyw Europy Wschodniej i lubelskiej szkole partycypacji rozmawia Andrzej Skórski.

Andrzej Skórski: – Odnoszę wrażenie, że w Lublinie jest bardzo wiele aktywnych i zaangażowanych organizacji pozarządowych. Czy rzeczywiście tak jest, a jeżeli tak, to z czego to wynika?

Paweł Prokop: – Wspomniana aktywność bierze się z kilku powodów. W Lublinie od lat obserwujemy duże zaangażowanie społeczne. Mamy wiele ciekawych i kreatywnych organizacji pozarządowych, m.in. związanych z kulturą. Wynika to z ogromnej świadomości i chęci działania ludzi, ale również przemyślanej polityki samorządu, która wspiera i rozwija współpracę z nimi.

W Urzędzie Miasta Lublin mamy komórkę organizacyjną zajmującą się systematyczną współpracą z organizacjami samorządowymi, przez co one czują się tutaj dobrze. Pewnie nie bez znaczenia jest fakt, że mieszkamy w biedniejszej części Polski, zatem mnóstwo organizacji pozarządowych staje do najróżniejszych konkursów, żeby mieć szanse na rozwój swojej działalności. Są duże organizacje wyspecjalizowane i są tzw. misyjne o charakterze niesprofesjonalizowanym, które robią wiele ciekawych, wartościowych rzeczy w swoich wąskich specjalnościach.

Tu w Lublinie, idąc ulicą, często słychać język ukraiński. Wiele osób i organizacji z naszego miasta robi interesy na Wschodzie, realizuje wspólne projekty, a szkoły, samorządy, uczelnie wyższe wchodzą w różnego rodzaju partnerstwa. Na uczelni, na której pracuję, w grupie 23 studentów jest dwoje Polaków, a pozostali to Ukraińcy. W związku z tym naturalną rzeczą jest duża liczba realnych projektów międzynarodowych. Często ta współpraca rozpoczyna się od kontaktów towarzyskich, które z czasem przeobraziły się w realną współpracę. Ważną rzeczą jest, że ta współpraca jest nie tylko projektowa, w tym sensie, że trwa ona także w sytuacji, gdy dany projekt się skończył i skończyło się jego finansowanie ze źródeł zewnętrznych.

Od wielu lat kieruje pan jedną z największych organizacji pozarządowych w Lublinie. Czym zajmuje się Fundacja Inicjatyw Menedżerskich?

P.P.: – Istotą aktywności Fundacji jest wspieranie oraz promowanie działań, w których jest zalążek myśli menedżerskiej. Jestem głęboko przekonany, że inicjatywy menedżerskie są zarówno w wielkich korporacjach, jak również w malutkich organizacjach pozarządowych, niewielkich gminach, domach dziecka, czy instytucjach kultury. Wydaje się, że wszędzie tam, gdzie istnieje potrzeba zastosowania rozwiązań kreatywnych, innowacyjnych, menedżerskich, warto je wspierać.

Fundacja ma trzy główne kierunki działania. Po pierwsze, projekty dla ludzi czy grup, którym jest w życiu trudniej, czyli dla niepełnosprawnych, chorych, wychowanków domu dziecka, bezrobotnych. Podejmujemy dziesiątki działań mających na celu wsparcie tychże grup w sposób innowacyjny, dających nową jakość. Realizujemy wiele najróżniejszych działań, które mają na celu pomoc tym ludziom.

Po drugie, nawiązujemy współpracę międzynarodową, z czego około 80% podejmowanych inicjatyw dotyczy Ukrainy. Ponadto organizujemy różnego rodzaju działania w Mołdawii, w krajach Kaukazu oraz w Azji Centralnej. Tematyka tych działań jest bardzo różna, począwszy od przekazywania naszych doświadczeń związanych z reformą samorządową, a skończywszy na uczeniu dobrego zarządzania. Oczywiście, zawsze należy uwzględniać lokalną specyfikę, bo nie da się przeszczepić modelu, który sprawdził się w Polsce, w 100%, na grunt innego państwa.

Trzeci kierunek działań, to szkolenia oraz doradztwo najróżniejszym instytucjom, administracji, firmom komercyjnym. Realizujemy sporo konferencji.

Jest pan również Przewodniczącym Rady Programowej Kongresu Inicjatyw Europy Wschodniej. Proszę powiedzieć, czym jest Kongres?

P.P.: – Ideą przewodnią naszego miasta zawsze było to, że jest Centrum Kompetencji Wschodnich. Mamy unikatowe kompetencje do tego, aby łączyć Wschód z Zachodem. Można powiedzieć, że nikt dalej na Wschód tak dobrze nie rozumie Zachodu i nikt dalej na Zachód tak dobrze nie rozumie Wschodu. Dlatego jesteśmy Centrum Kompetencji Wschodnich nie tylko z nazwy, ale realnie działającym podmiotem. Lublin jest miejscem, gdzie zbiera się różne ciekawe inicjatywy i dzieli się doświadczeniem. Dlatego naturalną rzeczą jest, że tutaj rozmawiają przedstawiciele Wschodu i Zachodu, praktycy z bardzo różnych obszarów i środowisk, począwszy od biznesu, a skończywszy na przedstawicielach organizacji pozarządowych, kulturalnych, czy naukowych.

Wyszliśmy od Kongresu Kultury Partnerstwa Wschodniego, który został zorganizowany w 2011 r. W kolejnych latach Kongres miał różne motywy przewodnie, ale zawsze wspólnym mianownikiem tych wydarzeń była dyskusja o problemach ludzi, zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie. Wydaje się, że Kongres tę funkcję wypełnia w sposób właściwy.

Zeszłoroczna, piąta edycja była swoistego rodzaju cezurą. Pewne rzeczy się udały i można powiedzieć, że były one przełomowe. Szczególnie nas cieszy, że Kongres ma dobrą renomę zarówno w Polsce, jak i poza granicami kraju. Jednak nastał czas, żeby troszkę przewartościować to, co robiliśmy do tej pory. Planujemy nieco zmienić formułę i zainteresować naszą inicjatywą ludzi z państw Europy Zachodniej. Naturalną rzeczą jest, że najliczniejszą grupą na Kongresie są przedstawiciele Ukrainy, ponieważ zmiany w tym kraju są najbardziej zaawansowane. Jednak będziemy chcieli zwiększyć liczbę przedstawicieli z pozostałych krajów Partnerstwa Wschodniego, np. z Białorusi, czy Mołdawii, a także zaprosić reprezentację z państw Azji Centralnej, czy Kaukazu.

Na jakich obszarach tematycznych skupi się tegoroczny Kongres?

P.P.: – Zarówno miasto Lublin, jak i szereg organizacji pozarządowych, realizuje wiele projektów w Ukrainie dotyczących decentralizacji władzy, czy polskich doświadczeń związanych z reformą samorządową. Udało się nawiązać wiele partnerstw pomiędzy samorządami ukraińskimi i polskimi. Chcemy rozmawiać o tym jak ta współpracę rozwijać. Na pewno pojawią się dyskusje poświęcone nauce i edukacji. Także w tym obszarze istnieje bardzo intensywna współpraca pomiędzy uczelniami i szkołami po obydwu stronach granicy. Sytuacja geopolityczna wręcz nakazuje nam rozmawiać o polityce i bezpieczeństwie. Bliskość państw Europy Wschodniej powoduje potrzebę rozwijania turystyki. W poprzednich latach realizowaliśmy wiele projektów wspomagających naszych ukraińskich partnerów w budowaniu strategii rozwoju tych nowo stworzonych gmin. W znacznej większości motywem przewodnim tych strategii był właśnie obszar turystyki.

Bardzo ciekawą ścieżką tematyczną będzie linia poświęcona mobilności. Nie należy zapominać o zagadnieniach związanych z kulturą, ponieważ od tej tematyki zaczęła się tradycja Kongresu.

Kolejnym obszarem tematycznym, który znajdzie się w tym roku w obszarze naszych zainteresowań, będą innowacje. Warto wspomnieć, że na innowacje patrzymy bardzo szeroko, począwszy od innowacji technologicznych, poprzez biotechnologię i genetykę, a skończywszy na innowacjach społecznych.

Na koniec wspomnę jeszcze o linii pt. „Modele pojednania”, w której znajdzie się to wszystko, co łączy się z naszą historią i z tożsamością. „Wielkością” Kongresu jest to, że rozmawiamy o rzeczach bardzo różnych, zarówno o realizowanych tu i teraz w małych społecznościach lokalnych, jak i o zagadnieniach wynikających z polityki globalnej.

Zeszłoroczny Kongres odwiedziło nieco ponad 1000 osób. Do jakich grup społecznych czy zawodowych jest kierowana oferta programowa Kongresu?

P.P.: – Kongres posiada bardzo wiele różnorodnych ścieżek tematycznych. Zawsze podkreślamy, że Kongres to spotkanie praktyków – samorządowców, przedstawicieli organizacji pozarządowych, organizacji kulturalnych itp., co nie oznacza, że na Kongresie nie ma ciekawych i inspirujących wystąpień naukowców. Na naszym wydarzeniu nie brakuje także osób na co dzień zajmujących się turystyką.

Na pewno Kongres odwiedzą innowatorzy działający w obszarze start-upów. Z pewnością ciekawe będzie porównanie możliwości i szans rozwijania tego typu przedsięwzięć w Polsce w zestawieniu z krajami Partnerstwa Wschodniego. Wspólnym mianownikiem dla ludzi zainteresowanych tą tematyką jest kreatywność, innowacyjność oraz wola współpracy między Wschodem a Zachodem. Ważne jest, aby wzajemnie się inspirować.

Co roku istotną grupą uczestników są przedstawiciele organizacji pozarządowych.

Z jakich krajów pochodzą uczestnicy Kongresu?

P.P.: – Skoro Kongres ma być pomostem między Wschodem a Zachodem, naszą ambicją jest zainteresowanie większego grona osób z Europy Zachodniej. Naturalną rzeczą jest, że dominują ludzie z Ukrainy ze względu na bliskość tego kraju, a co za tym idzie dużą liczbę zrealizowanych wspólnie projektów. Ponadto chcemy zaprosić naszych przyjaciół z Białorusi, z Mołdawii, a także osoby z krajów Kaukazu, czy Azji Centralnej. Jesteśmy w trudnej relacji z naszymi przyjaciółmi z Rosji, ale warto otworzyć się na wiele środowisk stamtąd i również z nimi rozmawiać, chociażby dlatego, żeby zapoznać się z ich punktem widzenia.

W kontekście omawianego przez nas wydarzenia pojawia się termin Lubelska Szkoła Partycypacyjna. Czy rzeczywiście istnieje taka struktura?

P.P.: – Sporą część życia poświęciłem wspieraniu (szkoleniowym i doradczym) dobrego zarządzania administracją. Dzisiaj nie wystarczy już model sprawności menedżerskiej, konieczne jest przechodzenie do modelu partycypacyjnego. Na mieszkańców Lublina chcemy patrzeć nie tylko jak na recenzentów propozycji samorządowych, ale bardziej jak na współkreatorów nowych rozwiązań. Nasze miasto jest uznawane za stolicę partycypacji, czy obywatelskości.

Oczywiście, że istnieje lubelska szkoła partycypacji. Jej treść wypełniają najróżniejsze instrumenty partycypacyjne, m.in. budżet obywatelski. Bardzo ważna jest dobra współpraca samorządu z organizacjami obywatelskimi. Oczywiście ta współpraca powinna się cały czas doskonalić. Modelem lubelskim warto zarażać innych.

Jeśli prześledzimy historię projektów realizowanych w ostatnich dwóch latach, to zdecydowana większość z nich miała komponenty partycypacyjne. Co ciekawe, zawsze pokazywaliśmy ten lubelski model, ale jednocześnie byliśmy bardzo otwarci na rozwiązania innych.

Na pewno skończył się czas zadawania pytań, czy partycypacja jest potrzebna i skończył się czas ogólnego opowiadania o tym, jak powinien wyglądać budżet partycypacyjny. Warto mówić o partycypacji w bardzo wąskich, specjalistycznych obszarach, np. o partycypacji w planowaniu przestrzennym. Bardzo nas cieszy, że ten obszar staje się jedną ze specjalności Lublina i że tu w Lublinie o tym rozmawiamy.

Kongres to nie tylko dwa dni paneli, ale również szereg imprez towarzyszących ...

P.P.: – Przy organizacji tego typu przedsięwzięcia zawsze jest pewnego rodzaju dylemat, jak z jednej strony, pogodzić ogromną potrzebę realizacji wielu paneli z tzw. wydarzeniami towarzyszącymi. Największym wyróżnikiem Kongresu jest to, że nie tylko mówimy tutaj o partycypacji, ale Kongres jest realizowany metodą partycypacyjną. Tematykę poszczególnych paneli proponują ludzie, którzy współtworzą Kongres. Ważny jest czas na indywidualne spotkania, żeby goście Kongresu mogli odwiedzić swoje partnerskie organizacje.

Musimy znaleźć rozsądny kompromis między potrzebą debatowania i dużą liczbą paneli a potrzebą spotkań nieformalnych, czy imprez towarzyszących. Wszyscy podkreślają, że te panele są fantastyczne, ciekawe, inspirujące, a z drugiej strony mówią, dajcie nam trochę więcej czasu na nieformalne spotkania. W tym roku będziemy musieli wypracować taką formułę, aby obie strony były zadowolone.

W jaki sposób osoby zainteresowane wniesieniem własnych pomysłów do programu, mogą to uczynić?

P.P.: – Czekamy na ciekawe pomysły i inicjatywy. Jeśli ktoś chciałby zgłosić jakiś temat, to zachęcamy do tego. Zależy nam na tym, żeby Kongres miał charakter interdyscyplinarny. Nie chcemy, żeby naukowcy mówili tylko o problemach nauki, samorządowcy o problemach związanych z samorządem , a ludzie kultury o problemach kultury. Będziemy chcieli spojrzeć na omawiane zagadnienia przekrojowo, z różnych punktów widzenia. Najprościej można wysłać swoje propozycje programowe do biura organizacyjnego, na e-mail:

Dziękuję za rozmowę.


Wiadomość pochodzi z serwisu lublin.ngo.pl

Źródło: lublin.ngo.pl
Organizator:

Fundacja Inicjatyw Menedżerskich

Adres:

I Armii Wojska Polskiego 5 lok. 7, 20-078 Lublin, woj. LU

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 0 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • działalność międzynarodowa
  • partnerstwo
  • partycypacja
  • przedsiębiorczość
  • współpraca międzynarodowa