Przejdź do treści głównej

„Niebieska Linia” wraca do gry

autor(ka): Rafał Gębura, ngo.pl
2017-05-08, 03:11
Fot. Counselling, pixabay.com, CC0
Dzięki 300 darczyńcom oraz firmie Avon, „Niebieska Linia” Instytutu Psychologii Zdrowia PTP, po trzech miesiącach przerwy wznowiła działalność. Pierwszy telefon zadzwonił minutę po jej uruchomieniu.

W zeszłym roku konsultanci „Niebieskiej Linii” odebrali telefon 4 tys. razy. – Jakie rozmowy są najtrudniejsze? – zastanawia się Renata Durda, kierowniczka „Niebieskiej Linii”. – Niełatwe są te, podczas których ofiara przemocy mówi o planowanym samobójstwie – przyznaje. Zdarzyło jej się rozmawiać z kobietą, która wyznała, że właśnie połknęła dużą dawkę nasennych tabletek. Zadzwoniła, żeby powiedzieć, że to jej ostatni telefon i że to wszystko przez bijącego męża.

– Większość osób, które targają się na życie, wcale nie chce umierać. Po prostu nie widzą innego wyjścia z sytuacji. Dzwonią niby po to, żeby się pożegnać, a w rzeczywistości rozpaczliwie błagają o pomoc – mówi Renata Durda.

Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” Instytutu Psychologii Zdrowia pomaga ofiarom przemocy od 1995 roku. Jego zespół zdążył już wypracować procedury, jak postępować w kryzysowych sytuacjach. Kiedy na numer „Niebieskiej Linii” dzwoni kobieta i mówi, że jest zamknięta w łazience, a mąż właśnie rozbija drzwi siekierą, konsultanci niemal z automatu zawiadamiają najbliższy komisariat policji.

– To nie są łatwe rozmowy – przyznaje Renata Durda. Najtrudniejsze są jednak te, podczas których ofiara przemocy, mówiąc o samobójstwie, nagle odkłada telefon. – Człowiek słyszy w słuchawce ciągły sygnał i zastanawia się, czy na pewno zrobił wszystko, co w jego mocy – dodaje.

Brak pieniędzy na pomoc świadczoną przez telefon

Od 2009 roku działalność poradni telefonicznej była zasilana pieniędzmi z Funduszu Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem i Pomocy Postpenitencjarnej. Na Fundusz trafiają pieniądze z nawiązek, jakie sądy w całym kraju zasądzają prawomocnie skazanym sprawcom przestępstw. Pieczę nad Funduszem sprawuje ministerstwo sprawiedliwości, które, na drodze otwartego konkursu, przekazuje pieniądze NGO-som.

W tym roku „Niebieska Linia” nie dostała na poradnię telefoniczną ani grosza. – Wraz ze zmianą ministra sprawiedliwości, zmienili się urzędnicy, którzy zarządzają Funduszem. Uznali, że pomoc świadczona na odległość jest mało wartościowa i zmienili warunki konkursu na takie, które uniemożliwiają uzyskanie dofinansowania na telefoniczną, mailową, czy Skype’ową pomoc specjalistów – mówi kierowniczka „Niebieskiej Linii”. – Jasne, pomoc świadczona bezpośrednio ma wielką wartość. Problem w tym, że ofiara przemocy nie zawsze może po nią sięgnąć – dodaje.

Prowadząc poradnię nieraz przekonała się, że w wielu sytuacjach pomoc udzielana zdalnie to jedyne możliwe rozwiązanie. – Z jednej strony to przypadki, w których ofiara przemocy opiekuje się małym dzieckiem, osobą niepełnosprawną albo obłożnie chorym. Nie może tak po prostu wsiąść do pociągu i przyjechać do Warszawy. Z drugiej strony, jest cała masa osób, które nie są gotowe na to, żeby spotkać się twarzą w twarz z konsultantem – mówi Renata Durda. Wiele razy spotkała się z sytuacją, w której ofiarą przemocy był mężczyzna, ale w wiadomościach, które przesyłał do poradni, podpisywał się żeńskim imieniem. – Ze wstydu – wyjaśnia.

Winny rząd czy urzędnicy?

Renata Durda wielokrotnie próbowała przekonać pracowników ministerstwa, żeby zmienili warunki konkursu. Liczyła również na to, że – tak jak to było w poprzednich latach – ministerstwo po kilku miesiącach ogłosi kolejny konkurs, tym razem również na pomoc świadczoną na odległość. Nic z tego. – Gdy udało mi się spotkać z urzędnikami, wyraźnie dali mi do zrozumienia, że pomaganie przez telefon jest mało wartościowe, a w związku z tym zbędne – opowiada. Zdecydowali więc, że od 1 stycznia 2017 zawieszają działalność poradni telefonicznej.

Gdy o sytuacji, w której znalazła się poradnia, poinformowały ogólnopolskie media, sprawa stała się polityczna. – Pisano, że „PiS zamknął Niebieską Linię” i że to wina ministra Ziobry – opowiada Renata Durda. Jej zdaniem, w rzeczywistości zawinili szeregowi urzędnicy. – Nie mieli wiedzy na temat tego, jak działa system pomocy, mieli za to ochotę, żeby zrobić coś po swojemu. No i zrobili… – wzdycha. Dodaje, że ośrodki pomagające ofiarom przemocy domowej miały problemy finansowe również za rządów innych partii. – Wcale nie jest tak, że to tylko PiS nas nie rozpieszcza. Były lata, w których finansowanie całorocznych działań zaczynało się dopiero w kwietniu – dodaje.

Pomogli prywatni darczyńcy i firma Avon

Po tym, jak media nagłośniły sprawę, ludzie przysyłali maile na adres „Niebieskiej Linii”, w których deklarowali swoją gotowość do pomocy, także finansowej. Konsultanci uruchomili zbiórkę pieniędzy na jednym z portali crowdfundingowych. W ciągu 50 dni udało im się zebrać 33 tys. złotych. – Ogromne pieniądze! Nie przypuszczaliśmy, że można tyle uzbierać w internecie – mówi Renata Durda. Potrzeby są jednak znacznie większe, bo rok działalności poradni to koszt 180 tys. zł (zespół liczy 6 psychologów i 4 prawników).

Z pomocą przyszła firma Avon, która od 2008 roku prowadzi w Polsce kampanię „AVON kontra przemoc”. – Celem kampanii jest nie tylko nagłaśnianie problemu przemocy domowej, ale również jej przeciwdziałanie. Dlatego było dla nas oczywiste, że musimy pomóc w ponownym uruchomieniu „Niebieskiej Linii” – mówi Barbara Goździkowska, General Manager Avon Cosmetics Polska. Firma przekazała poradni kwotę 80 tys. zł. – Takie dofinansowanie pozwoliło nam podjąć decyzję, że odwieszamy poradnię telefoniczną – cieszy się kierowniczka „Niebieskiej Linii”.

Avon współpracuje z Ogólnopolskim Pogotowiem dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” od 2011 roku. W tym czasie zrealizowali już razem wiele inicjatyw edukacyjnych, których celem było przeciwdziałanie przemocy domowej i wspieranie osób nią pokrzywdzonych.

Co dalej?

W perspektywie jest jeszcze jeden zastrzyk gotówki. Tegoroczne laureatki konkursu Radia TOK FM imienia Anny Laszuk – organizatorki Czarnego Protestu – uznały, że przekażą statuetkę autorstwa Borysa Kudliczki na internetową aukcję (Charytatywni Allegro). Zysk z jej sprzedaży zasili konto poradni.

Renata Durda wciąż nie traci nadziei na to, że urzędnicy resortu sprawiedliwości zmienią warunki kolejnych konkursów i że „Niebieska Linia” będzie mogła nadal pomagać ofiarom przemocy również za pośrednictwem telefonów, maili czy Skype’a.

Poradnia Telefoniczna dla Osób Pokrzywdzonych Przestępstwem działa codziennie w godzinach 12.00 - 18.00 pod niezmienionym numerem: 22-668-70-00.


Dowiedz się, co ciekawego wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych.
Odwiedź serwis wiadomosci.ngo.pl.

Informacja własna portalu ngo.pl

Organizator:

Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego

Adres:

Gęślarska 3, 02-412 Warszawa-Włochy, woj. mazowieckie

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 5 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • dobroczynność, filantropia
  • przeciwdziałanie przemocy
  • współpraca z biznesem