Przejdź do treści głównej

13 miast dołączyło do ruchu Foodsharing w Polsce

autor(ka): Organizatorzy
2017-03-06, 17:28
użytkownik
Polska chce się dzielić i zapobiegać marnowaniu jedzenia. Dowodem tego jest obecność przedstawicieli 13 miast na drugim ogólnopolskim zjeździe „Foodsharing w Twoim mieście”, który rozpoczął się 4 marca w Toruniu. Wszyscy planują otworzyć w swoich miejscowościach Jadłodzielnie.

Dziel się, częstuj i ratuj!

Celem ruchu Foodsharing jest zapobieganie marnowaniu jedzenia. Aktywiści Foodsharing zakładają w swoich miejscowościach tzw. Jadłodzielnie. Są to miejsca, gdzie każdy może podzielić się żywnością lub bezpłatnie poczęstować produktami. Jadłodzielnie składają się po prostu – z lodówki oraz szafki. Można do nich przynieść produkty spożywcze, których nie jesteśmy w stanie zagospodarować. Ważne, by do Jadłodzielni nie przynosić surowego mięsa, produktów z surowych jajek oraz tych, które przekroczyły datę przydatności do spożycia. Należy pamiętać, że każdy częstuje się produktami na własną odpowiedzialność. Jadłodzielnie mają swoich Opiekunów, którzy codziennie sprawdzają stan czystości oraz produkty.

– Szacujemy się, że jedna, mała Jadłodzielnia to minimum 1000 kg uratowanego jedzenia rocznie. To nie tylko uratowana żywność, która stanowi roczne wyżywienie dla jednej osoby, to także niezmarnowana energii i woda, a także zachowanie szacunku do pracy osób, które tę żywność wyprodukowały – mówi Agnieszka Bielska, jedna z organizatorek z Foodsharing Warszawa. Najczęściej w Jadłodzielniach można znaleźć pieczywo, owoce i warzywa, przetwory w słoikach. Zdarzają się także prawdziwe rarytasy.

– Pierwszą w Toruniu Jadłodzielnię założyliśmy na targowisku Manhattan w jednym z pawilonów. Korzystają z niej głównie ubogie, starsze osoby, a także mieszkańcy osiedla Rubinkowo. Druga powstała w akademiku i cieszy się popularnością wśród studentów. Trzecią ,całodobową otwieramy na początku przyszłego tygodnia,w poblizu Starówki – mówi Michał Piszczek, twórca Foodsharing w Toruniu.

Boom na Foodsharing

– Aktualnie w Polsce Jadłodzielnie zostały uruchomione w Warszawie (4), Toruniu (2), Krakowie (1), Wrocławiu (1). W najbliższym miesiącu w Warszawie i Toruniu zostaną uruchomione kolejne. Zjazd został zorganizowany po, to aby przekazać wiedzę, dobre praktyki i najważniejsze zasady wszystkim zainteresowanym – mówi Sylwia Kowalska, współzałożycelka Foodsharing Toruń. A tych, jak się okazuje, jest wielu. W zjeździe biorą udział przedstawiciele: Radomia, Zielonej Góry, Międzyrzecza, Lidzbarku Welskiego, Leszna, Chojnic, Bydgoszczy, Lublina, Grudziądza, Łodzi, Świerklan, Kołobrzegu, Sczecina oraz miast już działających. – W stałym kontakcie jest z nami w sumie 25 miast, niestety nie wszyscy mogli przyjechać do Torunia – dodaje Agnieszka Bielska.

Skąd się wziął Foodsharing w Polsce?

Ruch Foodsharing powstał w Polsce w 2016 roku. Pierwsza Jadłodzielnia została otworzona w maju 2016 roku w Warszawie. Następnie ideę wdrożył Toruń, Kraków, Wrocław i Poznań. Korzenie Foodsharingu prowadzą do Niemiec, gdzie ruch działa od 2013 roku. Angażuje się w niego 20 000 wolontaruszy. Wolontariusze koordynują akcję, odbierają niesprzedane produkty ze sklepów, piekarni i restauracji, zakładają punkty takie jak Jadłodzielnie – w Niemczech nazywane sią Fairteller. W Niemczech takie miejsca to element miejskiego organizmu.

Nie tylko duże supermarkety marnują żywność

W Polsce rocznie marnuje się 9 mln ton żywności (Eurostat 2006). Jednocześnie niemal 3 mln osób doświadcza skrajnego ubóstwa (GUS 2016). Senat przygotował projekt ustawy nakładającej na sklepy wielkopowierzchniowe (powyżej 250 m kwadratowych) obowiązek przekazywania niesprzedanej żywności, organizacjom charytatywnym. Za nieprzestrzeganie przepisów grozi kara finansowa.

Jednak żywność marnuje się nie tylko w sklepach wielkopowierzchniowych, ale także w osiedlowych piekarniach, sklepikach, restauracjach czy firmach cateringowych. Wymieniać można by bez końca: lodówki w domach, biurowe imprezy, lotniska, festiwale. Eurostat przypisuje 2 mln zmarnowanych ton żywności rocznie konsumentom mieszkającym w Polsce. To jest średnio 52 kg jedzenia na każdą osobę. Jak temu zapobiegać? Ruch Foodsharing Polska proponuje wyrobić sobie nawyk dzielenia się jako sposób na niemarnowanie jedzenia.


Wiadomość nadesłana przez czytelniczkę/czytelnika portalu www.ngo.pl.

Źródło: info. nadesłana
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 0 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • aktywność lokalna
  • inicjatywy oddolne
  • przeciwdziałanie ubóstwu