Przejdź do treści głównej

Kasia Fabiszak: Kocham to, co robię [wywiad]

autor(ka): Iwona Grześkowiak
2016-01-29, 13:52
użytkownik
archiwalne
Katarzyna Fabiszak
„Jest taka buddyjska zasada trzech mądrych małp, którą dostosowuję do własnych potrzeb – może gdybyśmy umieli jednak więcej widzieć, uważniej słuchać i mądrzej mówić, świat byłby lepszy i zarówno nam, jak i ludziom wkoło żyłoby się dużo łatwiej”. Dla Kasi Fabiszak – fantastycznej, pełnej energii i optymizmu dziewczyny, od czasu wolontariatu w Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ wiele się zmieniło.

Anka Klechniowska: – Kasiu, jak wspominasz swoje fundacyjne początki – czy zanim trafiłaś do PODAJ DALEJ, zetknęłaś się z wolontariatem?

Kasia Fabiszak: – Moje pierwsze spotkanie z wolontariatem pamiętam bardzo dobrze, to był 2005 rok. Byłam licealistką, w II Liceum pojawił się Sebastian, opowiadał wiele o Fundacji, przekonywał do włączania się w działania fundacyjne. Postanowiłam więc zobaczyć, w co mogłabym się zaangażować. W małym biurze spotkałam Zuzę i Karola – dzięki Karolowi poznałam Aktywną Rehabilitację, ogromnie dużo się nauczyłam.

Z sentymentem wspominam też pierwsze szkolenie w Mikorzynie. Uczyliśmy się nie tylko, jak asystować osobom na wózkach, ale sami też siadaliśmy na wózki i uczyliśmy się, jak bezpiecznie upadać. Aktywna Rehabilitacja, spośród wszystkich działań fundacyjnych, zawsze była najbliższa mojemu sercu. To, czego się tam nauczyłam, procentuje teraz, czas w Fundacji to dla mnie czas zbierania doświadczeń, nauki, poznawania wspaniałych ludzi, którzy mieli ogromny wpływ na to, jaką ścieżkę życiową wybrałam.

W Fundacji PODAJ DALEJ spędziłaś bardzo dużo czasu, co wspominasz najcieplej?

K.F.: – Zawsze wiedziałam, że chcę pracować ludźmi, w Fundacji dostałam szansę spróbowania różnych form takowej pracy. Zdecydowanie zajęcia Aktywnej Rehabilitacji nauczyły mnie najwięcej, poszerzyły możliwości. Ale nie tylko.

Fundacja to wspólne przeżycia, zetknięcie się z nowymi wyzwaniami, jak półkolonie, praca z rodzicami dzieci z niepełnosprawnością, organizacja koncertów i warsztatów. Niezapomnianym przeżyciem był dla mnie także wyjazd z „Aktywnymi” na Festiwale Sportów Wodnych na Mazurach. To sprawiło, że teraz odważnie podejmuję się nowych wyzwań, jestem wciąż blisko sportu osób niepełnosprawnych.

Przygodę z rugby zaczęłam dopiero w Warszawie. To było niesamowite – współpracowałam z drużyną Four Kings, FAR, a po jakimiś czasie skupiłam się na sędziowaniu. Po pewnym czasie byłam pewna, że chcę na długo związać się z tym sportem. Sędziuję w Polsce, po przyjeździe do Wielkiej Brytanii dostałam możliwość sędziowania zarówno mecze Ligii Brytyjskiej, jak i turnieje europejskie. Rugby na Wózkach jest świetną pasją, za nic nie zamieniłabym jej na cokolwiek innego.

Pozarządowość to Twój pomysł na życie?

K.F.: – Zdecydowanie zajmuje w moim życiu bardzo ważne miejsce, od dawna współpracuję z organizacjami pozarządowymi. Dzięki organizacjom takim, jak PODAJ DALEJ, FAR, Bardziej Kochani ludzie dostają niesamowitą szansę na odnalezienie siebie i nieocenione kształtowanie zarówno nowych umiejętności, jak i własnej osobowości.

Co zmotywowało Cię do wyjazdu za granicę?

K.F.: – Byłam na takim etapie życia, wzmocniona o doświadczenia i umiejętności, chciałam rozwinąć skrzydła. Miałam wcześniej kontakt z osobami z różną niepełnosprawnością i pomyślałam, że warto byłoby zobaczyć, jak ludzie radzą sobie w innym środowisku. A poza tym czasem warto wyjść poza swoją sferę bezpieczeństwa i spróbować sprawdzić się w całkiem nowych okolicznościach. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie to, że robiąc tak wiele rzeczy miałam wiele do zaoferowania. Życie spełniło moje oczekiwania, czuję się w Anglii szczęśliwa. Ułożyłam sobie życie osobiste, mam wspaniałą pracę, realizuję pasję sportową.

Na czym głównie polega różnica między pracą w Polsce i w Anglii?

K.F.: – Ludzie często zadają mi to pytanie, a ja odpowiadam, że praca z osobami ze złożoną niepełnosprawnością jest tak bardzo specyficzna, że nie kusze się nawet o generalizację, mogę jednak powiedzieć jak wygląda to z mojego punktu widzenia. Poziom edukacji nie jest zasadniczo inny, łatwiejszy jest natomiast dostęp do specjalistycznych narzędzi edukacyjnych – w mojej szkole uczą się dzieci z MPD oraz z niepełnosprawnością intelektualną – większość z nich używa zaawansowanych narzędzi komunikacyjnych. W Polsce, ale i w Anglii nie jest łatwo zdobyć dofinansowanie do planowanych działań.

Jak w Anglii wygląda system opieki oraz aktywizacji osób z niepełnosprawnością?

K.F.: – Podobnie, choć w różnych częściach Anglii wygląda to nieco inaczej, ważna jest zarówno ilość, jak i aktywność organizacji pozarządowych. Natomiast inny jest stosunek do sportu osób z niepełnosprawnością, wprawdzie i tam sportowcy muszą inwestować własne pieniądze, ale ich sukcesy, ich praca są doceniane.

Ogromną wagę przykłada się do reklamy, do tego, by np. Paraolimpiada w 2012 roku była odbierana i podziwiana nie w mniejszym, a może i nawet większym stopniu niż Olimpiada. W Londynie było mnóstwo bilbordów, a wszystkie zawody były w pełni transmitowane przez jedną z głównych stacji– Channel 4. Ponadto w telewizji podczas Paraolimpiady można było obejrzeć kampanię społeczną „Super Heros”. Dla Paraolimpijczyków oraz Olimpijczyków niezapomnianym wydarzeniem było zaproszenie na spotkanie z Królową Elżbietą II.

Paraolimpiada poprzedziła inne, ważne wydarzenie. We wrześniu 2014 Książę Harry zorganizował swojego rodzaju Paraolimpiadę dla poszkodowanych żołnierzy – Invictus Games – było to duże widowisko, o którym było naprawdę głośno i zaangażowało się wielu sławnych polityków, aktorów i sportowców.

Twoje motto?

K.F.: – Nie mam jakiegoś konkretnego motta, ale bardzo cenię sobie zasadę dążenia do złotego środka, szukanie balansu. Praca jest moją wielką pasją, ale ważne jest także życie prywatne. Mam szczęście, bo kocham to, co robię, znajduję czas na rozwijanie pasji. Kochanie swojej pracy i pasji to wielki dar, ale nie zapominajmy, że bez utrzymywania balansu bardzo łatwo się wypalić.

Jest taka buddyjska zasada Trzech mądrych małp, którą ja dostosowuję do własnych potrzeb – może gdybyśmy umieli jednak więcej widzieć, uważniej słuchać i mądrzej mówić, świat byłby lepszy, i zarówno nam, jak i ludziom wkoło żyłoby się dużo łatwiej.

Z Katarzyną Fabiszak rozmawiała Anka Klechniowska


Wolontariusze PODAJ DALEJ to kilkudziesięciu fantastycznych i aktywnych ludzi. Jedni są z nami często, inni okazjonalnie a jeszcze inni wybrali nową drogę. Drogę, w której doświadczenia z PODAJ DALEJ procentują tak jak u bohaterki przedstawionego reportażu.

Centrum Wolontariatu Fundacji PODAJ DALEJ z Konina to doskonała przestrzeń do realizacji swoich pasji i najlepszych pomysłów. Będąc wśród nas zyskasz bardzo wiele: nowych przyjaciół, rozwój swoich zdolności, nową wiedzę i nowe umiejętności.

Wolontariuszom oferujemy:

  • pomoc w znalezieniu oferty wolontariackiej,
  • profesjonalne przeszkolenie (Wolontariat w pierwszych krokach, Asystowanie osobom poruszającym się przy pomocy wózka inwalidzkiego, Pierwsza Pomoc Przedmedyczna, Metody arteterapii w pracy z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie),
  • zdobycie cennego doświadczenia zawodowego i poszerzenie własnych kompetencji,
  • poznanie swoich predyspozycji zawodowych i sprawdzenie się w nowych sytuacjach,
  • samorozwój, realizację własnych pomysłów.

Realizujmy się razem! Z nami poznasz satysfakcję, która płynie ze wspólnego i mądrego pomagania innym. Daj sobie szansę. Dołącz do Lokalnego Centrum Wolontariatu w Koninie.

Czekamy na Ciebie w siedzibie Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ Koninie,
62-510 Konin, ul. Południowa 2A

Znajdziesz nas również: www.podajdalej.org.pl, www.facebook.com/Podaj-Dalej-Kawałek-Siebie.

Kontakt: Iwona Grześkowiak i Aleksandra Stańczak
Tel. 63 211 22 19
Mail:


Dowiedz się, co ciekawego wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych.
Odwiedź wiadomosci.ngo.pl.

Miejsce: Fundacja im. Doktora Piotra Janszaka PODAJ DALEJ, Południowa 2A, 62-510 Konin, woj. wielkopolskie
Organizator:

Fundacja im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ

Adres:

Południowa 2A, 62-510 Konin, woj. wielkopolskie

Tel.:

63 211 22 19

Faks:

63 211 22 19

Www:

http://www.podajdalej.org.pl 

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 4 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • osoby z niepełnosprawnościami
  • sport, rekreacja
  • wolontariat
  • wolontariusze