Przejdź do treści głównej

Nikt nie karmi tak dobrze jak bezdomni

autor(ka): Aneta Szeliga, warszawa.ngo.pl
2015-08-11, 03:24
archiwalne
fot. materiały Stowarzyszenia Otwarte Drzwi
Na Pradze zjesz tanio, a przy okazji pomożesz innym. Gdzie? W Kuchni Czerwony Rower przy ul. Targowej 82.

Tanio, zdrowo, nostalgicznie

Idea Kuchni Czerwony Rower z miejsca podbiła Internet. I nie tylko. Choć stołówka na warszawskiej Pradze Północ działa zaledwie od połowy czerwca, dziennie przychodzi tu 100-150 osób. Kiedy dzwonię umówić się na spotkanie, pani Basia, szefowa kuchni, jest lekko oszołomiona liczbą chętnych na rozmowę dziennikarzy. – Ale niech pani przyjdzie, zapraszam. Dziś mamy pyszne gołąbki. Gołąbki rzeczywiście smakują świetnie, a kosztują zaledwie 6 zł. W zestawie dostaję jeszcze kompot. Zupę mogę zjeść za 3 zł. Do wyboru chłodnik albo ogórkowa.

– Odwołujemy się do smaków nostalgicznych. Preferujemy warzywa, ale w sobotę zawsze jest u nas prawdziwy schabowy – mówi Anna Machalica ze Stowarzyszenia Otwarte Drzwi, które otworzyło jadłodajnię. – Przyjęliśmy zasadę zdrowego i smacznego żywienia. Nie ma u nas sztucznych dodatków, nie używamy veget czy innych polepszaczy. Nie stosujemy też chemicznych środków czystości. Staramy się, żeby było smacznie, domowo i podane z sercem. Bo w kuchni najważniejsze jest serce – podkreśla.

Stowarzyszenie Otwarte Drzwi działa od 20 lat. Jego misją jest wspieranie osób wykluczonych, czyli niepełnosprawnych, bezdomnych, bezrobotnych, ubogich, dłużników, ofiar przemocy. – Trwałym elementem naszych programów, które kierujemy do osób dotkniętych wykluczeniem, jest praca – mówi Anna Machalica. Jeśli kogoś przyjmujemy do programu, to od razu angażujemy w zajęcia, które mają na celu sprawdzenie potencjału danej osoby. Tutaj każdy może poznać siebie, zdobyć świadomość swoich możliwości, ale też ograniczeń, a to nie ma ceny – dodaje.

Terapia przy obieraniu ziemniaków

Pani Basia trafiła do Stowarzyszenia w trudnym momencie życiowym. Po śmierci męża została sama z dwójką dzieci i długami. Sytuacja ją przerosła, przyszła depresja. – Na szczęście trafiła do nas – mówi Anna Machalica. Dziś to ona rządzi w kuchni. – To taka solidna „baba” z Pragi. Bardzo pracowita, ambitna – mówi o niej Anna.

Zamówienia wydaje Damian – młody uśmiechnięty chłopak. Trudno się domyślić, że jest bezdomny. Wychowywał się w domu dziecka. Po skończeniu 18 roku życia wylądował na bruku. Tak trafił do Domu Rotacyjnego prowadzonego przez Stowarzyszenie Otwarte Drzwi. Mieszka w nim rotacyjnie ok. 100 mężczyzn (rocznie) w wieku od 18 do 35 lat, pozbawionych dachu nad głową.

W Kuchni Czerwony Rower na stałe pracuje też inny mieszkaniec Domu – Nemal ze Sri Lanki. Zajmuje się wszystkim: myje, sprząta, kroi. Pani Basia nie może się go nachwalić za pracowitość. Niedawno dostał decyzję o przyznaniu mieszkania, cieszy się jak dziecko. Chce pracować i żyć w Polsce.

W stołówce pomagają też inni uczestnicy programów Stowarzyszenia, a także sami pracownicy. – Tu, w kuchni, bywają okresy napięć i od razu wychodzi cała prawda, kto ma jaki charakter – mówi Anna Machalica. – Kto jest wytrwały, kulturalny, kto jest szybki albo kto ma jakie ograniczenia. Kto potrafi sobie poradzić w ekstremalnych sytuacjach, a kto wymięka. Dzięki temu mamy podstawę do diagnozy i prognozowania rozwoju zawodowego naszych podopiecznych.

Metoda obserwacji uczestniczącej nie ma ceny – dodaje Anna. Damian na przykład początkowo w kuchni radził sobie słabo. Nie szło mu przy obieraniu ziemniaków ani przy smażeniu. Dopiero po kilku próbach okazało się, że Damian sprawdza się świetnie, wydając obiady i że ma predyspozycje do zawodu kelnera.

– Potrafi się uśmiechnąć, porozmawiać, jest lubiany przez klientów – mówi pani Anna. Stowarzyszenie pomaga takim osobom znaleźć pracę. Damian próbował pracować w McDonaldzie, ale okazało się, że musiał tam nosić ciężkie skrzynki, a jego stan zdrowia na to nie pozwala. – Poza tym nie była to praca rozwojowa, a takiej szukamy dla naszych podopiecznych – dodaje pani Anna.

– Może tajemnicy nie odkryję, ale godziny spędzone w kuchni to najlepsze godziny terapeutyczne – mówi. – Żaden gabinet psychologiczny nie przynosi tak wspaniałych efektów . Przy obieraniu ziemniaków toczą się najciekawsze rozmowy świata – podsumowuje. A poza tym satysfakcja, akceptacja i uznanie ze strony gości jest najlepszym „lekiem” w procesie „wychodzenia z cienia”. Właśnie to buduje w człowieku wiarę we własne siły, poczucie sprawczości – podkreśla.

Zarabianie z misją

Oprócz misji do Kuchni Czerwony Rower przyciąga też przystępna cena serwowanych dań. Tanio jest z kilku powodów: wiele produktów kuchnia dostaje za darmo od rolników, którzy przekazują to, czego np. danego dnia nie udało im się sprzedać. Kuchnia nie produkuje też odpadków. – Mamy dwa pieski, które je zjadają, a odpadki warzywne kompostujemy – tłumaczy Anna Machalica.

Lokal, w którym mieści się stołówka, Stowarzyszenie wynajmuje od miasta na preferencyjnych warunkach. Niska cena przyciąga klientów, zwłaszcza młodych. – Kuchnia ujawniła problem ubóstwa młodej inteligencji polskiej – mówi Anna Machalica. – Młodzi pracują na śmieciówkach, muszą wynająć mieszkanie albo spłacać kredyt i potem na życie zostaje im bardzo mało pieniędzy – dodaje.

– Kuchnia przyciągnęła młodych ludzi na dorobku, też tych, którzy przywiązują wagę do żywienia. A najbardziej cieszy widok dzieci, które nie grymaszą i nie zostawiają nic na talerzu – mówi pani Anna.

Nie tylko młodzi borykają się z problemami finansowymi. Stowarzyszenie Otwarte Drzwi również. Pomysł na własną kuchnię zrodził się także po to, by im zaradzić. – Jesteśmy dużą organizacją, a w miarę jak NGO rośnie, rosną również koszty jego utrzymania – tłumaczy pani Anna. Granty nie mogą pokrywać i nie pokrywają wszystkich kosztów. Fundraising też nie przynosi znaczących efektów. Nie mamy w swoim gronie ani Owsiaka, ani Dymnej, ani nie zabiegamy o tego rodzaju popularność.

– Osobiście zżymam się na taki prosty charytatywny przekaz do społeczeństwa. Dziecko płaczące na bilbordzie to bardzo niedobry chwyt – podkreśla pani Anna. Stąd pomysł na jadłodajnię, która z jednej strony wypełniałaby misję Stowarzyszenia, a z drugiej – pracowała na siebie.

Jadłodajnia nie tylko jest samowystarczalna finansowo, ale przynosi też dochód. – Łatwo policzyć, że jeśli dziennie przychodzi do nas ok. 100 osób, a dwudaniowy obiad kosztuje 12 zł, to wcale nie jest mało pieniędzy – mówi Anna Machalica. – Naszych gości przyciąga jakość jedzenia, do której przywiązujemy ogromną wagę. Poza tym mamy niższą stawkę czynszu, a w kuchni wolontariacko pomagają członkowie Stowarzyszenia – dodaje.

Pracownicy kuchni otrzymują wynagrodzenie. Na razie pracują w ramach stażów, a ich pensje, np. osób z niepełnosprawnością, pokrywa dofinansowanie z PFRON. Po okresie stażowym kuchnia zatrudni kilka z nich na normalnych zasadach.

Wszystkie zarobione pieniądze przekazywane są na cele statutowe Stowarzyszenia. Jadłodajnia powadzi również usługi cateringowe i pani Anna liczy, że to właśnie one zapewnią większy dochód i zysk. W planach jest też otwarcie kawiarni na podobnych zasadach w należącej do Stowarzyszenia śródmiejskiej Galerii Apteka Sztuki przy Alei Wyzwolenia oraz własne gospodarstwo rolne.

Chcemy stworzyć kolejne przedsiębiorstwo, które będzie utrzymywało się z pracy na roli i zaopatrywało naszą kuchnię, ale też mieszkańców Warszawy – mówi Anna Machalica. – Marzy mi się własna hodowla ziół, warzyw. Szukamy w tej chwili kawałka ziemi niedaleko Warszawy. Może ktoś nam ją podaruje albo tanio wydzierżawi? – apeluje pani Anna.


Informacja własna portalu ngo.pl

Źródło: warszawa.ngo.pl
Organizator:

Stowarzyszenie Otwarte Drzwi

Adres:

Równa 10 lok. 3, 03-418 Warszawa, woj. mazowieckie

Tel.:

22 619 85 01

Faks:

22 618 86 96

Www:

http://www.otwartedrzwi.pl 

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 7 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • aktywizacja zawodowa
  • aktywność lokalna
  • antydyskryminacja
  • ekonomia, rynek pracy
  • inicjatywy oddolne
  • integracja społeczna
  • miasto
  • polityka społeczna
  • przeciwdziałanie ubóstwu
  • recykling
  • rolnictwo
  • rozwój osobisty
  • rozwój zawodowy
  • społeczeństwo obywatelskie
  • wolontariat